Strona główna Sport i rekreacja Polska o krok od półfinału United Cup. Świątek nie dała szans rywalce

Polska o krok od półfinału United Cup. Świątek nie dała szans rywalce

5
0

Zaledwie 57 minut potrzebowała Iga Świątek, by rozbić australijską nadzieję tenisa, Mayę Joint. W rozgrywanym w piątek ćwierćfinale turnieju United Cup wiceliderka rankingu WTA nie pozostawiła złudzeń, zwyciężając pewnie 6:1, 6:1. Dzięki temu triumfowi Polska objęła prowadzenie 1:0 w starciu z reprezentacją gospodarzy i znacznie przybliżyła się do strefy medalowej.

Teatr jednej aktorki

Początek spotkania mógł sugerować nieco bardziej wyrównaną rywalizację, gdyż Maya Joint zdołała utrzymać swoje podanie, wychodząc na prowadzenie 1:0. Radość miejscowych kibiców nie trwała jednak długo, bo dalsza część seta to już absolutny koncert gry Polki. Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa błyskawicznie przejęła kontrolę nad wydarzeniami na korcie, narzucając mordercze tempo wymian i zmuszając rywalkę do nieustannego biegania od narożnika do narożnika.

Pierwsza partia, trwająca zaledwie 26 minut, zakończyła się serią sześciu wygranych gemów przez faworytkę. Ozdobą tej części gry był punkt setowy, w którym Świątek popisała się fantastycznym uderzeniem z forehandu po krosie, mijając bezradną Australijkę. Z trybun coraz głośniej niosło się skandowane imię polskiej tenisistki, która mimo gry na terenie przeciwnika, mogła liczyć na solidne wsparcie biało-czerwonych fanów.

Intensywność kluczem do sukcesu

Drugi set miał bliźniaczy przebieg, choć na początku obie zawodniczki zgodnie utrzymały swoje podania. Wkrótce jednak Polka ponownie przełamała serwis rywalki i nie oglądając się za siebie, pewnie zmierzała po końcowy triumf. Po meczu Świątek podkreślała znaczenie utrzymania wysokiego tempa gry w specyficznych warunkach australijskiego lata.

W pomeczowym wywiadzie na korcie raszynianka przyznała, że piłki w trakcie wymian stawały się dość ciężkie, dlatego cieszyła się z faktu, iż cały czas wywierała presję i grała do przodu. Zaznaczyła również, że w końcówce spotkania czuła się już bardzo pewnie, co przełożyło się na jakość jej uderzeń. Dla Świątek było to już piętnaste singlowe zwycięstwo w historii jej startów w United Cup oraz druga wygrana nad Joint – wcześniej pokonała ją w półfinale turnieju w Seulu, oddając wówczas rywalce zaledwie dwa gemy.

Losy awansu w rękach Hurkacza

Wygrana Świątek stawia reprezentację Polski w uprzywilejowanej pozycji przed decydującymi starciami. Biało-czerwoni są o krok od czwartego z rzędu awansu do półfinału tych prestiżowych rozgrywek. Teraz cała uwaga skupia się na rywalizacji mężczyzn, gdzie Hubert Hurkacz zmierzy się z Alexem de Minaurem.

Zwycięstwo wrocławianina zapewni Polsce bezpośredni awans bez konieczności rozgrywania meczu miksta. Jeśli jednak Australijczyk doprowadzi do wyrównania, o wszystkim zadecyduje gra mieszana. Stawka jest wysoka, bowiem na zwycięzcę tego ćwierćfinału czeka już w sobotni wieczór reprezentacja Stanów Zjednoczonych.