Diagnoza raka u scenarzysty: Goutham Soorya podczas nieplanowanej przerwy
Ze wszystkich rzeczy, które mogłem zrobić w życiu, wybrałem tę, która pozwoliła mi przeżyć wiele żyć – zdecydowałem się zostać scenarzystą. Pisałem o ludziach, którzy bali się umrzeć, o ludziach, którzy chcieli umrzeć, o ludziach, którzy nie chcieli nigdy umrzeć, i o wszystkich, którzy w końcu mieli umrzeć; ale niektórzy wcześniej niż inni. Dwie historie opowiadały o ludziach chorych na raka – jedna przeżyła, a druga umarła. Prawdopodobnie dlatego, że w 120-stronicowych scenariuszach zabijanie ludzi zajmuje strasznie dużo czasu – i przekonanie 100-osobowej ekipy, że ktoś zasługuje na śmierć i że mógłby nawet być szczęśliwszy, gdyby umarł – zacząłem pisać dwuakapitowe historie na Instagramie. Spośród 39 historii, które napisałem, siedem dotyczyło osób zmarłych z powodu chorób przewlekłych. 15 grudnia otrzymałem e-mail z laboratorium histopatologicznego szpitala KIMS Trivandrum z informacją, że mam klasycznego chłoniaka Hodgkina – zgrabnie zaokrąglając moje historie do 40, a chorych do ośmiu. Prowadziłem zdrowy tryb życia – prawie do tego stopnia, że zostałem hipochondrykiem. W ciągu ostatnich dziesięciu miesięcy chodziłem na siłownię przez 150 dni. Osiągnąłem swój cel dotyczący białka na poziomie 2,1 g na kilogram masy ciała i w pewnym momencie zdekonstruowałem shawarmę z mojego ulubionego sklepu, aby dokładnie zrozumieć, ile kurczaka z niej dostaję. Nie miałem żadnych objawów raka, a diagnoza pojawiła się znikąd. To był dziwaczny wypadek z udziałem jednego lub dwóch komarów i mojej babci lekarki, z którą teraz dzielę współpracę z onkologiem. Było bardzo mało czasu, żeby się do tego przyzwyczaić. Ale może to było dobre. Szok był dokładnie tym, czego potrzebowałem. Spojrzałem na moją żonę – 29 lat to zdecydowanie za wcześnie, żeby zostać wdową. Powiedziałem jej, że powinna ponownie wyjść za mąż, jeśli nadejdzie czas. A teraz wszystko musi się zmienić. Prawdopodobnie powinienem mniej przejmować się mikroplastikiem w oceanach. Powinienem przestać martwić się na co dzień o firmę Taiwan Semiconductors. Powinienem przestać się martwić, że sztuczna inteligencja przejmie moją pracę, a może zacząć mieć nadzieję, że przejmie biotechnologię i wyprodukuje szczepionkę na raka. Powiedziano mi, że moja wrodzona wściekłość nie jest dobra dla moich komórek — najwyraźniej powoduje burze cytokin, które spowalniają gojenie. Muszę panować nad swoim gniewem. Lub znajdź kreatywne ujście. Powinnam przestać przewijać na telefonie. Powinnam przestać liczyć polubienia w mediach społecznościowych. Nie ma znaczenia, jak bardzo i ilu ludzi mnie lubi. A może powinienem płynąć na tej fali współczucia? Powinienem przeczytać dużo więcej. Powinnam wyjść z paraliżu analitycznego i wybrać film do obejrzenia. Dowolny film. Nawet zły. Powinienem przestać oglądać złe filmy, żeby poczuć się lepiej. Chłoniak Hodgkina ma świetne rokowanie, wskaźnik wyleczeń sięga 90 procent i na szczęście mój został wcześnie wykryty. Wygląda na to, że los był dla mnie łaskawszy niż ja dla postaci, które stworzyłem. Czasami wchodzę na oddział chemioterapii i uderza mnie poczucie syndromu głębokiego oszusta. Rozglądam się i moimi współpacjentami są albo 6-latkowie biegający bez pojęcia, co się dzieje, albo 70-latkowie, którzy nie mogą zrobić kroku do przodu bez zmęczenia. I oto jestem — 32-latek z dość dobrze zachowanym ciałem, które toleruje toksyny. Tylko dwie dawki, włosy nadal nienaruszone, zdiagnozowano, statystycznie rzecz biorąc, najłatwiejszego raka, na jaki można zachorować. Kim jestem, żeby przejąć kontrolę nad ich smutkiem? Aby to zrównoważyć, wyjmuję ćwiczenie negatywnej wizualizacji ze swojego stoickiego repertuaru i wyobrażam sobie, że rak powraca, w poważniejszej formie. Powinnam nauczyć się być wdzięczna. Teraz muszę przeorientować swoje życie. Muszę przeklasyfikować moich przyjaciół i ponownie ocenić swoje cele. Muszę dowiedzieć się, jak daleko mogę marzyć i gdzie powinienem wytyczyć granicę. Nie chcemy być zbyt ambitni i kusić bogów. Nie chcemy być zbyt ostrożni i przegapić tej wyjątkowej okazji, aby przemyśleć i zacząć życie od nowa. Muszę się nauczyć, że można się zdrzemnąć. Czas jest ograniczony, ale nie aż tak. Muszę pokazać swoją wrażliwość, nie zamieniając tego w łzawą historię. Muszę naprawić moją psychotyczną potrzebę naprawienia problemów wszystkich. Najpierw muszę się naprawić. Muszę przepisać ten artykuł. Chcę to pisać w kółko, aż osiągnę perfekcję. Powinienem prowadzić idealne życie. Albo nie. Mógłbym po prostu napisać wiele doskonałych żyć. Goutham Soorya to scenarzysta i reżyser, którego debiutancki film fabularny Bezsenność był oficjalną selekcją na 23. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Kerali. Jest autorem i reżyserem seriali internetowych dla Karikku, a także reklam, filmów dokumentalnych i teledysków. Opublikowano – 12 stycznia 2026 16:29 czasu wschodniego
已Opublikowany: 2026-01-12 10:59:00
źródło: www.thehindu.com








