Harry Brook: Zwolnienie kapitana „przyszło mi do głowy” po incydencie z bramkarzem w Nowej Zelandii

Harry Brook przyznał, że obawiał się, że zostanie zwolniony z funkcji kapitana reprezentacji Anglii po pijackiej kłótni z bramkarzem w Nowej Zelandii. W przemówieniu przed ligą Anglii ODI na Sri Lance Brook powiedział, że fani „mają pełne prawo być zirytowani” po tym, jak „został złapany” przez bramkarza z klubu nocnego w Wellington w noc poprzedzającą trzecią serię ODI Anglii przeciwko Nowej Zelandii. Brook został ukarany grzywną w wysokości 30 000 funtów za incydent i otrzymał ostateczne ostrzeżenie za swoje zachowanie, a wiadomość o incydencie pojawiła się dopiero pod koniec serii Ashes, ponad dwa miesiące później. „Zdecydowanie chodziło mi to po głowie” – powiedział Brook reporterom w Kolombo zapytany, czy spodziewał się zwolnienia po tym incydencie. O tym, czy rozważał rezygnację, Brook powiedział: „Nie, nigdy nie przyszło mi to do głowy. Pozostawiłem tę decyzję hierarchii. Gdyby wyrzucili mnie ze stanowiska kapitana, nie przeszkadzałoby mi to tak długo, jak nadal grałem w krykieta dla Anglii. Brook: „Wypiłem o jednego drinka za dużo”. Seria podwójnych meczów z białą piłką w Nowej Zelandii przed Ashes była pierwszym zagranicznym zadaniem Brooka jako kapitana reprezentacji Anglii w drużynie białych. Został powołany na to stanowisko w zeszłym roku po rezygnacji Josa Buttlera po katastrofalnej kampanii Anglii w Champions Trophy. Po dotkniętej deszczem serii T20I Anglia przegrała serię ODI 3:0, kontynuując spadek wyników w formacie 50 overów. Brook powiedział, że nie chce wdawać się w szczegóły incydentu przed trzecim ODI, ale powiedział, że on i kilku innych zawodników wyszli z hotelu drużyny, aby coś zjeść. „Nie mieliśmy zamiaru wychodzić ani stawiać się w trudnej sytuacji” – powiedział. „Podjąłem się, żeby wyjść na jeszcze kilka i byłem tam sam. Nie powinienem był tam być. Próbowałem dostać się do klubu, ale bramkarz po prostu mnie zaczepił. Nie powiedziałbym, że byłem całkowicie zmęczony. Wypiłem o jednego drinka za dużo”. Brook zgłosił incydent kierownictwu Anglii następnego dnia podczas trzeciego ODI, w którym pauzował przez sześć lat. Publicznie przeprosił w oświadczeniu wydanym po zakończeniu końcowego testu Ashes Test, kiedy upubliczniono informację o postępowaniu dyscyplinarnym w związku z incydentem. „Bardzo przepraszam wszystkich kibiców za to, co zrobiłem w Nowej Zelandii” – powiedział Brook. „Muszę spróbować ponownie odzyskać ich zaufanie do moich umiejętności, do krykieta na boisku i poza nim. Mam nadzieję, że mogą się spodziewać, że poza grą będę nieco inny. Będę bardziej profesjonalny. Mam nadzieję, że to właśnie muszę teraz zrobić przez resztę mojej kariery. Chcę po prostu wrócić do gry w krykieta tak dobrego, jak to tylko możliwe. „Mam trochę pracy do wykonania, aby odzyskać zaufanie zawodników. Poczułem, że muszę przeprosić za swoje zachowanie. To nie do zaakceptowania jako zawodnik, ale jako kapitan naprawdę nie do przyjęcia jest robienie tego, co zrobiłem w Nowej Zelandii. Trzymam ręce w górze”. „To nie było nic głupiego” – Brook zaprzecza kulturze picia Ashes w Anglii Zanim wiadomość o incydencie w Wellington została upubliczniona, Anglię ostro krytykowano za zarzuty dotyczące kultury picia podczas Ashes. Zespół spędził czas w Noosa na przerwie w połowie serii, po tym jak przegrywał już 2:0. Członkowie drużyny, w tym Brook, zostali sfotografowani, jak piją w barze podczas ucieczki, a pojawiło się wideo przedstawiające Bena Ducketta późnym wieczorem, który wyglądał na nietrzeźwego, próbującego wrócić do hotelu drużyny. „Nie byliśmy zadowoleni, że nas fotografowano” – powiedział Brook. „Co sekundę oglądaliśmy się przez ramię, żeby zobaczyć, czy jest tam kamera. Piliśmy odpowiedzialnie, poza jedną sytuacją. Poza tym całkowicie kontrolowaliśmy to, co robiliśmy. Po prostu wychodziliśmy na drinka i nie było to nic głupiego”. Przeczytaj także: Kwalifikacje do Pucharu Świata zagrożone? Pięć punktów do dyskusji przed angielską serią ODI na Sri Lance Byli gracze, którzy występowali za kadencji Brendona McCulluma, w tym Stuart Broad i Moeen Ali, zaprzeczali jakoby w ciągu ostatnich kilku tygodni w angielskiej drużynie panowała kultura picia. „To nie było tylko picie” – powiedział Brook. „Nie chodziliśmy tylko na codzienne wyjścia i przebieranie się. Wypiliśmy kilka drinków tu i tam. Graliśmy dużo w golfa, chodziliśmy do fajnych kawiarni, piliśmy kawę, ale wypiliśmy kilka drinków tu i tam. Nie sądzę, że to coś złego. Po prostu ludzie tak robią”. W przypadku angielskich zawodników na Sri Lance wprowadzono godzinę policyjną, a gracze i personel mają obowiązek wrócić do hotelu drużyny przed północą. Brook powiedział, że decyzja została podjęta wspólnie, a nie narzucona graczom z zarządu. Jutro (czwartek, 22 stycznia) w Kolombo Anglia rozegra pierwszy mecz ODI w swojej serii przeciwko Sri Lance. Śledź Wisdena, aby otrzymywać wszystkie aktualizacje krykieta, w tym wyniki na żywo, statystyki meczów, quizy i nie tylko. Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami o krykiecie, aktualizacjami zawodników, rankingami drużyn, skrótami meczów, analizami wideo i kursami na żywo.
已Opublikowany: 2026-01-21 09:05:00
źródło: www.wisden.com








