Strona główna Wiadomości Mozambik: Studium przypadku dotyczące rosnących potrzeb i globalnej pomocy zmniejszyło zamieszanie |...

Mozambik: Studium przypadku dotyczące rosnących potrzeb i globalnej pomocy zmniejszyło zamieszanie | przegladursynowski.pl

9
0

Mozambik: Studium przypadku dotyczące rosnących potrzeb i globalnej pomocy zmniejszyło zamieszanie

Kiedy na początku tego roku Stany Zjednoczone i inni główni darczyńcy ogłosili bezprecedensowe cięcia w budżecie na pomoc, pojawiły się obawy, gdzie ograniczenia zdolności finansowych i operacyjnych dotkną najmocniej i najszybciej. Od tego czasu miesiące upłynęły pod znakiem żmudnych wysiłków na rzecz obniżenia priorytetów, które były owiane tajemnicą i zamieszaniem. W tym artykule staramy się rozłożyć wpływ na reakcje humanitarne w jednym miejscu, Mozambiku, i ustalić, co może to sygnalizować gdzie indziej. System kierowany przez ONZ zmniejszył o jedną trzecią liczbę osób, do których ma dotrzeć w tym roku: grupy pomocowe twierdzą, że dziesiątki milionów osób potrzebujących pomocy w nagłych przypadkach nie otrzyma pomocy. Dla samego systemu to pozbawienie priorytetów oznacza także zmniejszanie się obecności międzynarodowej. Najsurowszą formą, o której się mówi, jest „przyspieszona transformacja” – odejście od istniejącej architektury humanitarnej w kierunku podejścia bardziej rozwojowego w kraju dotkniętym kryzysem. W rzeczywistości oznacza to utratę kluczowych urzędników zajmujących się pomocą humanitarną i tradycyjnego mechanizmu koordynacji pomocy nadzwyczajnej, zwanego systemem klastrów. Wiąże się to ze zwiększonym obowiązkiem rządów krajowych w zakresie przewodzenia reakcją – co jest trudną perspektywą w krajach, w których państwo jest stroną konfliktu podsycającego kryzys i gdzie lokalne przywództwo w zakresie pomocy humanitarnej zostało odsunięte na bok w związku z poważnymi śladami międzynarodowymi. Jeremy Wellard, szef koordynacji w Międzynarodowej Radzie Agencji Ochotniczych (ICVA), sieci organizacji pozarządowych zajmujących się pomocą humanitarną, twierdzi, że osiem krajów znajduje się obecnie w fazie przyspieszonych przemian: Kamerun, Kolumbia, Erytrea, Irak, Libia, Nigeria, Pakistan i Zimbabwe. Zostały one ujawnione podczas odprawy ICVA na początku tego roku. Zanim rozpoczęły się tegoroczne cięcia, co najmniej 28 lokalizacji posiadało systemy koordynacji pomocy humanitarnej pod przewodnictwem ONZ. Spośród tych miejsc Wellard uważa Nigerię, Kamerun i Kolumbię za miejsca, w których zachodzą najbardziej znaczące zmiany, a każdy z nich ma inne przyczyny związane z wydajnością, dostępem rządu do regionów dotkniętych kryzysem oraz zainteresowaniem darczyńców. Przejście od reakcji humanitarnej do architektury rozwoju „nie jest bezprecedensowe”, Wellard powiedział The New Humanitarian. „Ale szybkie działanie w wielu kontekstach jednocześnie jest” i jest sprzeczne z wcześniejszymi zaleceniami, dodał, przyznając jednocześnie, że sytuacja ta została wymuszona cięciami w finansowaniu. Mozambik nie znajduje się w fazie przyspieszonej transformacji, ale jest typowy dla dziesiątek innych krajów dotkniętych kryzysem, w których operacje humanitarne są nadal znacznie ograniczane w procesie nazywanym w żargonie ONZ „deprioryzacją”. Dokładne znaczenie terminów takich jak „przyspieszona transformacja” czy „pozbawienie priorytetów” również jest niejasne, co powoduje zamieszanie i strach wśród zwykłych humanitarystów. Dzieje się to w kontekście szerszego „resetu humanitarnego” – głównego programu reform, za którym opowiada się szef ONZ ds. pomocy doraźnej, Tom Fletcher, w odpowiedzi na kryzys finansowy w sektorze. Zły moment na masową redukcję pomocy W Mozambiku wiele kryzysów naraz pogłębia się. Na załamanie gospodarcze i epidemię wirusa mpox składają się poważne skutki dla środowiska i klimatu wywołane przez burze tropikalne i poważną suszę. Jednak głównym problemem jest długotrwały konflikt w północnej prowincji Cabo Delgado, gdzie grupy zbrojne, w tym Państwo Islamskie Mozambik, atakują osiedla i powodują masowe wysiedlenia. Około 57 000 osób, w tym ponad połowę dzieci, zostało zmuszonych do ucieczki w lipcu przed walkami, co stanowi część 95 000 osób wysiedlonych od początku roku. W tym kontekście lokalni pracownicy pomocy mówią, że zostali wykluczeni z dyskusji na temat wpływu reform na ich pracę i wprawieni w zamieszanie z powodu drastycznych zmian w polityce, które po nich nastąpiły. „Rozważamy różne opcje” – powiedział Nyararai Magudu, lider mozambickiej organizacji pozarządowej. „Nikt nie wie, co się stanie”. Do bardziej widocznych aspektów utraty priorytetów należą zmiany w krajowych planach reakcji humanitarnej (HRP) – rocznych sprawozdaniach sporządzanych co roku przez ONZ, które określają, ile osób jest w potrzebie i ilu z nich zostanie objętych pomocą. W procesie, który określiła jako „nadmierne ustalanie priorytetów”, ONZ drastycznie ograniczyła w tym roku ich zakres ze względu na brak zasobów. Pomimo pewnego zamieszania wśród pracowników organizacji humanitarnych w kraju, którzy nie byli wcale pewni, OCHA potwierdziła „The New Humanitarian”, że Mozambik nie stoi już w obliczu „przyspieszonej transformacji”. Jednak plan pomocy humanitarnej został ograniczony. W raporcie HRP sporządzonym przed cięciami i opublikowanym w grudniu 2024 r. prawidłowo przewidziano, że rok 2025 będzie trudnym rokiem w Mozambiku: zażądano 352 mln dolarów na pomoc 1,1 mln z 4,8 mln osób potrzebujących pomocy humanitarnej. W następstwie cięć pomocy w opublikowanym w marcu raporcie HRP o „zmienionych priorytetach” zażądano kwoty 126 milionów dolarów dla zaledwie 317 000 osób na znacznie bardziej ograniczonym obszarze geograficznym, co zaskoczyło humanitarystów, którzy wyraźnie widzieli eskalację kryzysu w Cabo Delgado. Na tegoroczny plan humanitarny dla Mozambiku wpłynęło jedynie 70,4 mln dolarów, czyli zaledwie 20% pierwotnie potrzebnych środków. W dokumencie OCHA ostrzegającym przed skutkami cięć wskazano, że ryzyko obejmuje perspektywę braku pomocy do 600 000 osób borykających się z poważnym brakiem bezpieczeństwa żywnościowego w Cabo Delgado, 245 000 wysiedleńców, których warunki życia i bezpieczeństwo poważnie się pogorszą, oraz 145 000 uczniów zagrożonych przedwczesnym zakończeniem nauki z powodu braku nauczycieli. Już teraz „cięcia wywierają duży wpływ” – stwierdziła Ulrika Blom, dyrektor krajowa Mozambiku w Norweskiej Radzie ds. Uchodźców, jednej z największych międzynarodowych agencji pomocy na świecie. „Obecność w terenie szybko się zmniejsza”. Choć skutki krótkoterminowe są poważne, Blom ostrzegł, że sytuacja może się pogorszyć przy niewielkich zasobach na niezbędne planowanie na rok 2026. „Nie ma też możliwości zareagowania, jeśli wydarzy się coś (nieoczekiwanego)” – dodała. List wyrażający niezadowolenie lokalnych organizacji pozarządowych 6 czerwca 2025 r. – kiedy wydawało się, że Mozambik zmierza w kierunku przyspieszonych przemian – w piśmie od ponad 60 (obecnie 119) mozambickich organizacji pozarządowych do wyższych urzędników ONZ wyrażono „głębokie zaniepokojenie potencjalną utratą priorytetów Mozambiku w ramach trwającego procesu resetu humanitarnego prowadzonego przez Stały Komitet Międzyagencyjny (ONZ) (IASC)”. „Rozumiemy, że Mozambik może znajdować się wśród krajów, którym zaproponowano pozbawienie priorytetu, a decyzje należy spodziewać się wkrótce” – dodano w piśmie. „Jeśli zostanie to potwierdzone, będzie to oznaczać wycofanie się z roli koordynatora pomocy humanitarnej, rozwiązanie systemu koordynacji klastrów i zakończenie procesu apelacji humanitarnej”. Perspektywa ta wzbudziła poważne zaniepokojenie, a organizacje ostrzegły, że „bez znaczących konsultacji (decyzja) będzie miała poważne konsekwencje dla ludności dotkniętej kryzysem oraz dla zdolności operacyjnych podmiotów krajowych i lokalnych. Lokalne organizacje pozarządowe, które już nieproporcjonalnie dotknęły niedawne cięcia w finansowaniu, szczególnie ze Stanów Zjednoczonych, będą zmuszone do dźwigania reakcji bez odpowiednich zasobów i wsparcia”. „Reset nie może stać się ukrytą strategią wyjścia”. Ze względu na zasięg kryzysów w Mozambiku, szczególnie w Cabo Delgado, „przedwczesne byłoby wycofywanie operacji humanitarnych, a podmioty działające na rzecz rozwoju nie są jeszcze gotowe do przejęcia ich” – kontynuowano w piśmie. „Każde przejście musi mieć charakter uporządkowany, konsultacyjny i godny – nie może być pośpieszne ani narzucane z zewnątrz”. Magudu, który stoi na czele powstającej Lokalnej Platformy Koordynacji Pomocy Humanitarnej w Mozambiku, powiedział, że dowiedział się o potencjalnych zmianach związanych z utratą priorytetów od swojego partnera biznesowego, który od dawna współpracuje z ONZ. Kiedy 4 sierpnia rozmawiał z „The New Humanitarian”, Magudu nadal „niezbyt jasno” określił, czy Mozambik zostanie pozbawiony priorytetów, chociaż zauważył, że starsi rangą działacze humanitarni „zmienili ton” w następstwie protestu. To zamieszanie znalazło odzwierciedlenie w innych organizacjach pozarządowych Mozambiku, które w swoim piśmie stwierdziły, że są „głęboko zaniepokojone ograniczonymi konsultacjami z lokalnymi i krajowymi organizacjami pozarządowymi w sprawie tej krytycznej decyzji”. „Brak włączającego dialogu” – dodali – „jest sprzeczny z zasadami odpowiedzialności i uczestnictwa, których przestrzegania twierdzi (humanitarny) Reset”. Międzynarodowe organizacje pozarządowe działające w Mozambiku rozpoczęły własną reakcję. „Reset nie może stać się ukrytą strategią wyjścia” – stwierdzili w niepodpisanym dokumencie informacyjnym, który ukazał się „The New Humanitarian”. W dokumencie nie podano, co rozumieją cechy depriorytyzacji, poza ukłonem w stronę tego, jak należy przeprowadzić „restrukturyzację lub dezaktywację klastra”. Było jednak jasne, jakie są zagrożenia: słaba gotowość do transformacji, szkody humanitarne, załamanie koordynacji oraz trudności z dostępem do pomocy i bezpieczeństwem. W dokumencie stwierdzono, że „pilne zmiany operacyjne” spowodowane cięciami w finansowaniu „są absolutnie konieczne, ale nie mogą rezygnować z ukierunkowania działań na potrzeby, koordynacji włączającej lub dostępu do obszarów dotkniętych konfliktem i trudno dostępnych”. (swego rodzaju wytchnienie) Wydaje się, że kampania się opłaciła i ONZ obecnie się wycofała – przynajmniej w Mozambiku. „W ramach cyklu operacji dokonano przeglądu Mozambiku i w tej chwili nie rozważa się możliwości przyspieszenia transformacji” – powiedział 6 sierpnia rzecznik OCHA The New Humanitarian. Jednak najwyżsi urzędnicy ONZ ds. pomocy humanitarnej w kraju „będą nadal dokonywać przeglądu i dobierać odpowiednią wielkość w zależności od zmieniającej się sytuacji, co zostanie również uwzględnione we wszelkich dalszych dyskusjach na temat transformacji” – kontynuował rzecznik. „System klastrów nadal działa” – dodali. Choć stanowisko koordynatora pomocy humanitarnej pozostaje na razie w Mozambiku, rzecznik wskazał, że jego rola może pozostać w kontekstach, z których sama OCHA się wycofała. To właśnie perspektywa wycofania struktur humanitarnych skłoniła lokalne organizacje pozarządowe do utworzenia Platformy Lokalnej Koordynacji Pomocy Humanitarnej Mozambiku, która według Magudu jest wciąż na wczesnym etapie rozwoju i jak dotąd uzyskała poparcie 60 organizacji. „Wielu z nas właśnie się obudziło” dzięki resetowi – wyjaśnił. „Musimy się przegrupować” – dodał. „Tradycyjnie lokalnym organizacjom pozarządowym nie dano przestrzeni do kształtowania tego, jak powinna wyglądać reakcja humanitarna. Byliśmy biernymi graczami… Czasami jesteśmy po prostu zwykłymi obserwatorami całej sytuacji. ” Platforma wzywa do większego włączenia w „umiędzynarodowione” funkcje humanitarne, w szczególności do współprzewodniczenia niektórym grupom klastrów i zapewnienia większej dostępności funduszy dla lokalnych organizacji pozarządowych, „ponieważ znają one kontekst, znają potrzeby społeczności i mogą świadczyć usługi znacznie taniej niż międzynarodowe organizacje pozarządowe” – stwierdził Magudu. „Program lokalizacji jest nadal fragmentaryczny: dużo się mówi, ale mało działań”. Mozambik być może na razie uniknął przyspieszonej transformacji, ale perspektywy humanitarne pozostają ponure, w związku ze wzrostem wysiedleń i przemocy ze względu na płeć. Jak to ujął Magudu: „Sytuacja staje się coraz bardziej okropna i okropna”. Pod redakcją Andrew Gully’ego i Irwina Loya.


已Opublikowany: 2025-09-10 09:57:00

źródło: www.thenewhumanitarian.org