Kultura, która sama siebie pożarła: co dalej z ocalałymi z popiołów Anglii?

Phil Walker, redaktor naczelny WCM, zastanawia się, gdzie wszystko poszło nie tak dla Anglii w Australii i zastanawia się, jak można teraz naprawić ten bałagan. Artykuł ten ukazał się po raz pierwszy w 94. numerze Wisden Cricket Monthly, który ukazał się 22 stycznia. Można go już zamówić w przedsprzedaży. Gdyby nie Jacob Bethell, może po prostu spakowałabym to na dobre. Na szczęście same rundy, ten przypływ radości, dość łatwo utrzymają mnie jeszcze przez jakiś czas. Czystość tego. Logiczny sens tego wszystkiego. Nawet Nietzsche zdjąłby czapkę, słysząc te potworne ciosy w plecy. „Nadzieja jest naprawdę najgorszym złem, ponieważ przedłuża męki ludzkie” – napisał kiedyś Nietzsche. A mówią, że nawet nie interesował się tym sportem. Być może zdarzały się gorsze trasy koncertowe, dłuższe okresy bólu, udręki i wyjącej wściekłości, ale nie znam żadnego. Będąc tam osobiście w latach 2006, 2013 i 2017, nieśmiało odważyłem się pomyśleć, że nigdy nie będzie gorzej niż najgorzej. Zło. Myślałem, że Anglia będzie konkurować duchem i pewnym stopniem nous. Nie spodziewałem się, że Ben Stokes mrugnie słysząc ten rzut lub straci nerwy na boisku w gorącej atmosferze pościgu. Byłem przekonany, że Harry Brook wkroczy w wydzieloną dla niego przestrzeń. Źle, źle, jeszcze raz źle. Miałem wątpliwości co do niektórych zawodników, dziwnej szczupłości składu i alarmującego braku rygoru technicznego w przekazach trenerskich. Nie byłem zbyt pewien, czy reżim ma tendencję do rozpieszczania swoich (i unikania innych) – wydawało mi się to trochę dziecinne, trochę płytkie i pobłażliwe, zbyt duża presja i odpowiedzialność były „złą rzeczą”, ale niewystarczające, że nie było dużo lepiej. Jednak to prawda, nie mogę temu zaprzeczyć. Wierzyłem w to, co reprezentowali i naprawdę myślałem, że będą blisko Australii. Trzymałem się idei – myślę, że nadal tak jest – że zespół England Test może być naprawdę postępowy i ignorowałem sygnały ostrzegawcze, że dobre intencje tego pierwotnego pomysłu zaczęły się zniekształcać. Nie mogłem zobaczyć, jak kultura wewnątrz namiotu stała się nadęta, utuczona na własnych zapasach i zbyt zadowolona z siebie, by zawracać sobie głowę słuchaniem głosów ostrożności dochodzących z zewnątrz namiotu, dopóki to coś prawie nie zje samo siebie. Relaksująca atmosfera, w której wszystko się da, charakteryzująca się zdolnością do zaginięcia w najważniejszych momentach, wyrządziła znaczne szkody relacjom zespołu z publicznością. Mam nadzieję, że zdają sobie z tego sprawę. Niedawno rozmawiałem ze specjalistą od krykieta, którego dobrze znacie, człowiekiem, którego zaliczam do niepoprawnych optymistów – i nawet on stracił wiele ze swojej miłości do angielskiej drużyny krykieta. Przypomina mi to trochę zespół z 2013 roku, który rozpadł się podczas ostatniej trasy po Australii w chaosie narastającego ego, niepokoju i urazy. Stali się niepodobni, aż w końcu znielubili samych siebie. Różnica w porównaniu z tą drużyną polega oczywiście na tym, że wygrali wiele, zanim coś poszło nie tak. I co teraz? Wygląda na to, że Brendon McCullum otrzyma szansę na naprawienie sytuacji, choć jego akcje są już na wyczerpaniu. Ma za dużo pracy – przekazanie mu tej pracy wydawało się wówczas nielogiczne, a teraz wygląda wręcz dekadencko. W funkcjonującym i wydajnym składzie zostałby zwolniony z co najmniej jednej ze swoich ról, a logiczną stratą byłaby drużyna testowa, która przez dwa lata ulegała atrofii, a ostatnio uległa regresji. Kuszące jest ponowne wykorzystanie starego poglądu, że wszystkie kariery polityczne kończą się niepowodzeniem, na wzór kariery angielskich trenerów krykieta. Rob Key również, który zasłużył na wielkie uznanie za zamianę swojego wygodnego numeru w Sky na swoją obecną pracę, sprawia wrażenie osamotnionego i pozbawionego przyjaciół. Jeśli on również ma zamiar kontynuować grę – a mam co do tego wątpliwości – to jego pierwszym zadaniem powinna być naprawa niektórych mostów, które tak pospiesznie spalił pomiędzy reprezentacją Anglii a klubami okręgowymi, które pozostają siłą napędową gry. Przyszłość Stokesa jest trudniejsza do zdefiniowania. Podpisał dwuletni kontrakt, który zabierze go na kolejne Ashes i zasygnalizował, że chce kontynuować. Nawet najbardziej pilny rewizjonista i wmawiany ci kupiec – których angielski krykiet ma legion – nie może zaprzeczyć, że Stokes to świetny krykiecista, który zrobił dla sprawy gigantyczne rzeczy. Kierując swoje kompulsje w rodzaj nieustannego samodoskonalenia, jego kariera jest niezwykła. Tej zimy trasa strasznie zboczyła z kursu. Ale jeszcze nie jest uruchomiony. Stokes miał 26 lat i niespełniony talent, kiedy wczesnym rankiem w połowie serialu ODI wpadł do nocnego klubu w Bristolu. Sposób, w jaki wyszedł z tej haniebnej nocy, aby odbudować swoją reputację, pozostaje historią definiującą jego wyjątkową karierę. Harry Brook, również 26-letni, może chcieć zwrócić na to uwagę. Ci, którzy znają Brooka, potwierdzają, że jest porządnym chłopakiem, dosadnie zabawnym, mądrzejszym, niż się wydaje, tylko trochę luźnym. To może być sprawiedliwa ocena. Warto zauważyć, że Brook nigdy nie stronił od gry dla Anglii i że wystrzegał się IPL, aby zachować świeżość przed pełnieniem obowiązków kapitana reprezentacji Anglii, pomimo świadomości konsekwencji finansowych. I spójrz, on nadal ma średnio 55 lat w krykiecie testowym. W meczach, które rozegrali razem, wykonał więcej runów niż Joe Root. Jednak w pewnym momencie zaczął uosabiać rozdźwięk między zespołem a publicznością. Być może wynika to częściowo z jego umiejętności: angielscy fani sportu instynktownie nie ufają dziwacznym talentom i ostro angażują się, gdy nie zawsze im się to udaje. Najczęściej jednak po prostu nie mogą znieść arogancji. A pycha jest jeszcze gorsza. Po pierwszym upokorzeniu na dużą skalę Brook staje w obliczu pierwszego poważnego kryzysu w swojej karierze. Staje się to teraz kwestią charakteru – tak jak zawsze było w przypadku krykieta. Zapytaj Stokesa. Tej zimy może jeszcze powstać Harry Brook. Jaka wielka szkoda, że nie mogło to nastąpić wcześniej. Artykuł ten ukazał się w 94. numerze Wisden Cricket Monthly, który można już zamówić w przedsprzedaży. Śledź Wisdena, aby otrzymywać wszystkie aktualizacje krykieta, w tym wyniki na żywo, statystyki meczów, quizy i nie tylko. Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami o krykiecie, aktualizacjami zawodników, rankingami drużyn, skrótami meczów, analizami wideo i kursami na żywo.
已Opublikowany: 2026-01-15 16:10:00
źródło: www.wisden.com








