Strona główna Wiadomości Śmiertelne protesty pokolenia Z obnażają dziesięciolecia systemowej zgnilizny w Nepalu | mtgamer.com

Śmiertelne protesty pokolenia Z obnażają dziesięciolecia systemowej zgnilizny w Nepalu | mtgamer.com

10
0

Śmiertelne protesty pokolenia Z obnażają dziesięciolecia systemowej zgnilizny w Nepalu

Gdy kurz opadnie nad budynkiem parlamentu Nepalu, jego zwęglona fasada wyraźnie przypomina o wściekłości, która wybuchła w zeszłym tygodniu w śródlądowym państwie himalajskim. Co najmniej 74 osoby zginęły, a setki zostały ranne w starciach policji z demonstrantami. Zamieszanie zostało początkowo wywołane zakazem korzystania z platform mediów społecznościowych z 4 września, ale szybko przekształciło się w całkowite ujawnienie czegoś znacznie głębszego: dziesięcioleci systemowej korupcji i całkowitego zerwania zaufania między młodzieżą Nepalu a jego elitą polityczną. Premier Khadga Prasad Oli ustąpił ze stanowiska 9 września, zaledwie pięć dni po tym, jak zakaz mediów społecznościowych wywołał ogólnokrajowe protesty. Na jego miejsce tymczasowego premiera objęła była prezes Sądu Najwyższego Sushila Karki, a rząd zniósł ograniczenia na 26 platformach. Mając 73 lata, Karki została pierwszą kobietą na czele Nepalu, składając przysięgę 12 września, po kilku dniach próżni władzy i intensywnych negocjacjach z przywódcami protestów. Ustępstwa w niewielkim stopniu przyczyniły się do stłumienia gniewu na ulicach. „Konieczne było obalenie tego rządu. Mamy już dość” – powiedział The New Humanitarian Aabhash Raj Lamichhane, student pracy socjalnej w Khwopa College, który pomagał koordynować grupy studentów podczas protestów. „Ciągle słyszeliśmy, że jeśli pójdziemy do urzędów, musimy przekupić”. Dla młodych Nepalczyków, którzy stanowią nieco ponad 20% populacji, 22-latek powiedział, że życie codzienne stało się niekończącym się cyklem bezrobocia, łapówek i faworyzowania: „Rząd daje pracę i przetargi swoim obywatelom, a my cierpimy. Faworyzują krewnych i przyjaciół oraz własne partie polityczne”. #nepobabies Protesty, w dużej mierze napędzane przez to, co demonstranci nazywają „pokoleniem Z”, porównano z niedawnymi powstaniami kierowanymi przez młodzież w Azji Południowej i Indonezji, w tym z ruchem, który w zeszłym roku obalił długoletniego autokratycznego premiera Bangladeszu, szejka Hasinę. Sukces tego ruchu stworzył potężny precedens pokazujący, że utrzymująca się presja społeczna może odsunąć od władzy nawet głęboko zakorzenionych przywódców. Jednak podobnie jak w przypadku tzw. arabskiej wiosny wiele nagłówków mediów skupiało się na zachodnich i chińskich platformach mediów społecznościowych. Na ulicach Katmandu protestujący w rozmowie z „The New Humanitarian” stwierdzili, że zakaz mediów społecznościowych wprowadzony 4 września nastąpił wkrótce po tym, jak młodzież Nepalu zaczęła łapać się na innej niedawnej globalnej obsesji kulturowej: rozprzestrzenianiu się nepobabies – czyli potomków już znanych polityków, tytanów biznesu i celebrytów – którzy wykorzystują swoje przywileje, aby obsadzić wysoce konkurencyjne i pożądane role w dowolnej liczbie branż. Od Pakistanu po Bangladesz, Indie, Koreę Południową i Filipiny, a nawet byłą wspieraną przez Zachód Islamską Republikę Afganistanu, rządy azjatyckie nękają rządy dynastyczne i ciągłe gry o polityczne krzesła muzyczne, w których te same znajome twarze przechodzą od jednego ważnego stanowiska do drugiego. Nepal, twierdzą protestujący, nie był wyjątkiem. „Za każdym razem, gdy Oli dochodzi do władzy, ludzie umierają” – powiedział The New Humanitarian Hem Chaudhary, nepalski student Massachusetts Institute of Technology (MIT), który zaledwie dwa miesiące temu wrócił do Nepalu na wakacje. Oli, trzykrotny premier, swoją ostatnią kadencję naznaczył głęboko zakorzenioną korupcją, stagnacją gospodarczą i autorytaryzmem, co wyjaśnia, dlaczego protestujący obwiniają go o odpowiedzialność za wiele problemów systemowych w Nepalu. Wirusowa kampania protestacyjna szczególnie odbiła się echem wśród młodych Nepalczyków, którzy – według Banku Światowego – obserwując, jak dzieci polityków żyją dostatnio za granicą – borykają się ze stopą bezrobocia na poziomie 20,8% (jedną z najwyższych w regionie). Gdy hashtag #nepobabies zaczął zyskiwać na popularności w Nepalu, szersza publiczność z pokolenia Z dowiedziała się, w jaki sposób ci ludzie zarabiają pieniądze i podróżują po całym świecie, co zdaniem Chaudhary’ego tak naprawdę pobudziło wszystkich do działania. „Pomiędzy nami a nepodzietami istnieje wyraźna nierównowaga” – stwierdził. Oprócz zniesienia zakazu mediów społecznościowych protestujący zażądali rezygnacji premiera i powołania przez Nepal niezależnego organu nadzorującego monitorującego korupcję – żądania te świadczą o głębszych niepowodzeniach instytucjonalnych, które nękają kraj od dziesięcioleci. Wezwania do rezygnacji Oliego odzwierciedlały gniew z powodu śmiercionośnej rozprawy ze strony jego rządu, natomiast żądanie powołania organu antykorupcyjnego było odpowiedzią na powszechną frustrację związaną z istniejącymi mechanizmami nadzoru, które protestujący uznali za skompromitowane i nieskuteczne. „Przez 30 lat toczyła się jak gra w muzyczne krzesła pomiędzy trzema osobami, które nigdy nie dały szansy swoim młodym politykom. To była mafia. ” Nepal zajął 107. miejsce na 180 krajów w Indeksie Percepcji Korupcji Transparency International na rok 2024, ale statystyki ledwo oddają rzeczywistość systemu, w którym powiązania polityczne często liczą się bardziej niż zasługi, a zasoby publiczne są rutynowo przeznaczane na prywatne korzyści. „Wszyscy chcieli zmian. Wiedzieliśmy, że kraj został zrujnowany przez korupcję i zarządzanie” – wyjaśnił Suman Pandey, lat 60, wiceprezes stowarzyszenia Pacific Asia Tour Association i weteran nepalskiej branży turystycznej z 30-letnim stażem. „Przez 30 lat toczyła się jak gra w muzyczne krzesła pomiędzy trzema osobami, które nigdy nie dały szansy swoim młodym politykom. To była mafia. ” Pomimo pewnego postępu w ograniczaniu ubóstwa Nepal pozostaje jednym z najbiedniejszych krajów Azji. Prawie jedna trzecia (33,1%) PKB Nepalu pochodzi z przekazów pieniężnych od osób prywatnych, co uwydatnia skalę migracji, ponieważ młodzi Nepalczycy szukają możliwości za granicą, powodując zarówno drenaż mózgów, jak i poczucie beznadziei wśród tych, którzy pozostają. „Frupcja była i jest podzielana przez Nepalczyków niezależnie od wieku, pochodzenia etnicznego i miejsca zamieszkania, a także wynikający z niej gniew. Oburzenie było niemal powszechne, dlatego spotkała się z prawdziwą masową reakcją” – powiedział Roman Gautam, redaktor regionalnego magazynu Himal Southasian. Przemawiając ze swojego domu w spokojnej dzielnicy Katmandu, gdzie uważnie śledzi zamieszki, dodał: „To tak naprawdę źródło frustracji młodych ludzi: establishment polityczny, który okazał się skorumpowany i niezdolny do poprowadzenia kraju w innym kierunku”. Rachana Khare, 29-letnia nauczycielka języka angielskiego, która przyłączyła się do demonstracji w Katmandu, powiedziała, że ​​protesty mogły zostać zainicjowane przez pokolenie Z, ale wizja Nepalu wolnego od korupcji ogarnęła cały kraj. Pomimo dziesięcioleci frustracji Khare, która dołączyła do swoich przyjaciół w czuwaniu przy świecach, aby uczcić pamięć ofiar niedawnych zamieszek, stwierdziła, że ​​Nepalczycy „mają nadzieję, że będziemy mieli lepszy rząd, jeśli tę energię uda się skierować na trwałą presję na rzecz reform instytucjonalnych”. Politycznym kosztom powstania towarzyszyły zniszczenia gospodarcze, a szkody uboczne szacuje się na 21 miliardów dolarów, co stanowi około połowę rocznego PKB Nepalu. W wyniku protestów z dnia na dzień prawie 10 000 Nepalczyków straciło pracę, kluczowy sektor turystyczny poniósł szkody na kwotę 25 miliardów rupii (178 milionów dolarów), a dealerzy samochodowi stracili około 15 miliardów rupii. Bunt bez przywódcy To, co zaczęło się jako pokojowy protest, nasiliło się po tym, jak 8 września rząd rozmieścił siły bezpieczeństwa i użył ostrego ognia przeciwko w większości nieuzbrojonym demonstrantom. Protestujący nie mieli formalnego przywództwa, a jednostki przyłączały się dobrowolnie – co odzwierciedla zarówno organiczny charakter ruchu, jak i całkowity załamanie zaufania do tradycyjnych struktur politycznych. Ta cecha braku przywódcy, choć demonstruje autentyczny gniew ludu, rodzi również pytania o to, co będzie dalej. Dymisja Oli oznacza taktyczne zwycięstwo protestujących, ale złożony system polityczny Nepalu oznacza, że ​​głębsze zmiany mogą nadejść powoli. ONZ wyraziła gotowość udzielenia pomocy Nepalowi po śmiertelnych protestach, podkreślając rosnące międzynarodowe zaniepokojenie humanitarnymi konsekwencjami kryzysu. Pomimo obietnic federalizmu i odnowy demokracji, okres przejściowy charakteryzował się niestabilnością polityczną, częstymi zmianami rządów i niewielkim postępem w zakresie podstawowych reform. Niestabilność polityczna zazwyczaj pogłębia istniejące słabości, a niedawne postępy Nepalu w zakresie wskaźników rozwoju mogą być zagrożone, jeśli kryzys się pogłębi. Podstawowe usługi zostały już zakłócone, a w szczytowym okresie przemocy główny międzynarodowy port lotniczy w kraju został zamknięty na 24 godziny. Przemoc wzbudziła również obawy o kruchą strukturę federalną Nepalu. Protesty rozprzestrzeniły się poza Katmandu i dotarły do ​​innych dużych miast, testując możliwości samorządów lokalnych, które już zmagają się z ograniczonymi zasobami i słabymi możliwościami instytucjonalnymi. Ale kryzys sięga znacznie głębiej niż prawa cyfrowe i wirusowe hashtagi. Aby zrozumieć, dlaczego Nepal, kraj liczący 30 milionów mieszkańców, eksplodował, analitycy twierdzą, że należy przyjrzeć się problemom strukturalnym, które nasiliły się od zakończenia wojny domowej w tym kraju w 2006 roku. Pomimo obietnic federalizmu i odnowy demokracji, transformację charakteryzuje niestabilność polityczna, częste zmiany rządów i niewielki postęp w zakresie fundamentalnych reform. Złe zarządzanie i słabości strukturalne również ukształtowały zdolność Nepalu do reagowania na kryzysy humanitarne. Kraj ten należy do najbardziej narażonych na klęski żywiołowe na świecie – boryka się z powtarzającymi się powodziami, suszami, osunięciami ziemi i lawinami, a także z szeregiem niszczycielskich trzęsień ziemi w ostatnim czasie – najgorsze w 2015 r., kiedy zginęło prawie 9 000 osób, a setki tysięcy pozostało bez dachu nad głową. Przejście Nepalu na system federalny w tym samym roku spotkało się z krytyką za tworzenie luk w zakresie reagowania na klęski żywiołowe i koordynacji pomocy humanitarnej, przy czym zasoby często nie docierają do poziomów gmin, gdzie są najpilniej potrzebne. Przebudzenie pokolenia i zmiany w regionie „Wpłynęło na nas kilka protestów w regionie, np. w Indonezji i Bangladeszu” – powiedział Ashish Lamichhane, 28-letni konsultant ds. ochrony środowiska i członek nepalskiego ruchu kierowanego przez młodzież. Niepokoje w Indonezji wybuchły w związku z dodatkami mieszkaniowymi dla prawodawców niemal w tym samym czasie, co nepalska kampania #nepobabies. Podobnie jak w Nepalu, indonezyjskie protesty nasiliły się po oskarżeniu policji o zabójstwo cywila: w ich przypadku opancerzony pojazd policyjny śmiertelnie zmiażdżył taksówkarza motocykla Affana Kurniawana. Wiadomość o śmierci 21-letniego Kurniawana poruszyła młodych Nepalczyków, którzy borykają się z podobnymi problemami ekonomicznymi w obliczu rosnącej globalnej gospodarki opartej na gigach. Sukces protestujących w Nepalu, który wymusił dymisję premiera, prawdopodobnie odbije się obecnie echem w całej Azji Południowej, gdzie w ostatnich latach pojawiły się podobne wzorce aktywizmu młodzieżowego. Od Sri Lanki po Bangladesz młodzi ludzie pokazali, że potrafią szybko się zmobilizować, korzystając z narzędzi cyfrowych, i utrzymywać presję na rządy, które uważają za nielegalne. W Nepalu bezpośrednim priorytetem ruchu młodzieżowego wydaje się obecnie utworzenie rządu, który może wiarygodnie twierdzić, że reprezentuje zmiany, zachowując jednocześnie stabilność. Będzie to wymagało nie tylko nowych twarzy, ale także nowego podejścia do zarządzania, które priorytetowo traktuje przejrzystość, odpowiedzialność i włączenie młodzieży. „Pokolenie Z zburzyło mur i teraz chce, aby władzę przejęli eksperci. Żadnych korupcji i złego zarządzania” – powiedział Pandey, reprezentujący starsze pokolenie, które również jest sfrustrowane status quo. „Ludzie wrócą, gdy zobaczą, że jest tu lepiej”. Obserwatorzy twierdzą, że to, co wydarzyło się w zeszłym tygodniu w Nepalu, nie dotyczyło wyłącznie dostępu do mediów społecznościowych czy nawet samej korupcji. Chodziło o pokolenie, które dorastało w atmosferze demokratycznych obietnic, ale doświadczyło demokratycznych niepowodzeń, które ma łączność cyfrową, ale ograniczone możliwości gospodarcze i które widziało, jak ich odpowiednicy w całym regionie skutecznie rzucają wyzwanie ugruntowanej władzy. W rozmowie z The New Humanitarian Paul Staniland, profesor nauk politycznych na Uniwersytecie w Chicago, postrzega te ruchy jako część nowej polityki niestabilności wynikającej z niezdolności rządów do zapewnienia trwałego wzrostu gospodarczego, wysokiej jakości usług publicznych lub poczucia znaczącej reprezentacji politycznej. „Kiedy nasiliły się protesty z powodu konkretnego powodu, rządy znajdowały się w coraz większej izolacji” – powiedział Staniland, którego badania skupiają się na przemocy politycznej i bezpieczeństwie międzynarodowym w Azji Południowej. „W najbardziej dramatycznych przypadkach Nepalu i Bangladeszu system polityczny zasadniczo się załamał, a wojsko stało się królem w negocjacjach dotyczących transformacji”. Dodatkowe raporty Mira Wafy Rasheeqa. Pod redakcją Ali M. Latifi.


已Opublikowany: 2025-09-18 08:54:00

źródło: www.thenewhumanitarian.org