Zaskakujące sposoby, w jakie sztuczna inteligencja może zmniejszyć uprzedzenia w pracy

Choć entuzjastów sztucznej inteligencji nie brakuje, opinia publiczna pozostaje nieufna wobec sztucznej inteligencji. W dyskusji dominują dwie obawy, obie wzmacniane przez media popularne i biznesowe. Pierwszą z nich jest zdolność sztucznej inteligencji do automatyzacji pracy, napędzająca powszechne FOBO, czyli strach przed staniem się przestarzałym. Drugim jest tendencja sztucznej inteligencji do powielania, a nawet zaostrzania ludzkich uprzedzeń. W pierwszym przypadku dowody pozostają mieszane. Najwyraźniejszym jak dotąd sygnałem nie jest hurtowe zastępowanie miejsc pracy, ale automatyzacja zadań i umiejętności w ramach stanowisk pracy. W przypadku większości pracowników jest mniej prawdopodobne, że od razu stracą swoje role, niż że będą zmuszeni do ponownego przemyślenia tego, co robią w pracy i gdzie wnoszą wartość dodaną. W tym sensie sztuczna inteligencja jest nie tyle katem, ile testem nacisku na wkład ludzki. Jak już wcześniej zauważyliśmy, sztuczna inteligencja obnaża gospodarkę sektora budżetowego w sensie automatyzacji działań o niskiej wartości i utowarowienia tego, co nieistotne. Z drugiej jednak strony obawy wydają się bardziej instynktowne, ponieważ istnieją wyraźne dowody na to, że sztuczna inteligencja wzmacnia lub przynajmniej utrwala ludzkie uprzedzenia. Rzeczywiście, algorytmy replikują najgłośniejsze i najczęstsze wyniki. Narzędzia opracowane na podstawie historycznych danych dotyczących zatrudnienia i awansów odzwierciedlają preferencje demograficzne poprzednich decydentów – pomijając wykwalifikowanych kandydatów i szkodząc zarówno tym osobom, jak i organizacjom, które w efekcie tracą lepsze talenty. Duże modele językowe generujące wyniki, które są niekorzystne dla marginalizowanych użytkowników z powodu wypaczonych danych szkoleniowych. Dodaj do tego założenia polityczne i moralne wbudowane, często niezamierzenie, w systemy sztucznej inteligencji, a łatwo dojść do wniosku, że sztuczna inteligencja jest po prostu szybszą i chłodniejszą wersją ludzkich uprzedzeń. Z pewnością sztuczna inteligencja nigdy nie będzie wolna od uprzedzeń. A jednak nadal może być mniej stronniczy niż ludzie (no dobra, to niska poprzeczka). Co ważne, w odpowiednich warunkach może znacznie poprawić sytuację. Ludzie są stronniczy, ale to nie jest błąd, to cecha. Jest to konsekwencja skrótów poznawczych, które ewoluowały w celu zapewnienia szybkości i przetrwania. Jednak przetrwanie jest odruchowe i często wymaga optymalizacji pod kątem natychmiastowym, a długoterminowy sukces wynikający z rozwagi i uczciwości skraca czas. Laureat Nagrody Nobla Daniel Kahneman pokazał nam, jak szybkie decyzje są często nieoptymalne, a mimo to często polegamy na tych szybkich, intuicyjnych decyzjach, a jeszcze częściej, gdy żyjemy pod presją czasu i stresu. Jednak jedną z największych mocnych stron ludzkości jest to, że jesteśmy zdolni do refleksji i korygowania. Sztuczna inteligencja pod pewnymi względami wyjątkowo nadaje się do przeciwdziałania przewidywalnym zniekształceniom, które nękają ludzkość od wieków. Rozważ sześć sposobów, w jakie to zjawisko już zaczyna się dziać.
已Opublikowany: 2026-01-12 09:00:00
źródło: www.fastcompany.com








