Najwyższy dyplomata Iranu przysięga „odpowiedzieć ze wszystkiego, co mamy”, jeśli USA zaatakują z powodu stłumienia protestów

Minister spraw zagranicznych Iranu wydał w środę najbardziej bezpośrednią groźbę pod adresem Stanów Zjednoczonych po krwawym stłumieniu przez Teheran protestujących, ostrzegając, że Republika Islamska „odpowie ze wszystkiego, co ma, jeśli zostaniemy ponownie zaatakowani”. Komentarze Abbasa Aragchchiego, który był świadkiem wycofania jego zaproszenia na Światowe Forum Ekonomiczne w Davos w związku z zabójstwami, pojawiają się w momencie, gdy grupa amerykańskich lotniskowców przemieszcza się z Azji na zachód, w kierunku Bliskiego Wschodu. Tymczasem wydaje się, że amerykańskie myśliwce i inny sprzęt przemieszczają się po Bliskim Wschodzie po dużym rozmieszczeniu wojsk amerykańskich na Karaibach, w wyniku którego żołnierze pojmali Nicolása Maduro z Wenezueli. Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi uczestniczy w seminarium w Bejrucie w Libanie, 9 stycznia 2026 r. AP Araghchi przedstawił groźbę w artykule opublikowanym przez The Wall Street Journal. Minister spraw zagranicznych stwierdził w nim, że „gwałtowna faza zamieszek trwała mniej niż 72 godziny” i ponownie próbował zrzucić winę za przemoc na uzbrojonych demonstrantów. Filmy, które wyciekły z Iranu pomimo wyłączenia Internetu, wydają się przedstawiać siły bezpieczeństwa wielokrotnie używające ostrego ognia do celowania w pozornie nieuzbrojonych demonstrantów, czym Araghchi nie zajął się tym. „W przeciwieństwie do powściągliwości, jaką Iran wykazał w czerwcu 2025 r., nasze potężne siły zbrojne nie mają żadnych skrupułów, by odpowiedzieć ogniem ze wszystkich sił, jeśli znajdziemy się pod ponownym atakiem” – napisał Araghchi, odnosząc się do 12-dniowej wojny rozpoczętej przez Izrael z Iranem w czerwcu. „To nie jest groźba, ale rzeczywistość, którą muszę wyraźnie przedstawić, ponieważ jako dyplomata i weteran brzydzę się wojną”. Ludzie zbierają się na ulicach podczas protestów w Teheranie, Iran, 8 stycznia 2026 r. Getty Images Dodał: „Całkowita konfrontacja z pewnością będzie zaciekła i przeciągnie się znacznie, znacznie dłużej niż fantastyczne ramy czasowe, które Izrael i jego pełnomocnicy próbują wmówić Białemu Domowi. Z pewnością obejmie szerszy region i będzie miało wpływ na zwykłych ludzi na całym świecie”. Kraje Bliskiego Wschodu, zwłaszcza dyplomaci z krajów Zatoki Perskiej, lobbowali Trumpa, aby nie atakował. W zeszłym tygodniu Iran zamknął swoją przestrzeń powietrzną, prawdopodobnie w oczekiwaniu na atak. Dane pochodzące ze śledzenia statków wykazały, że USS Abraham Lincoln, który w ostatnich dniach przebywał na Morzu Południowochińskim, przepłynął przez Cieśninę Malakka, kluczową drogę wodną łączącą Morze Południowochińskie z Oceanem Indyjskim. Urzędnik Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, który zastrzega sobie anonimowość, powiedział, że lotniskowiec i trzy towarzyszące mu niszczyciele zmierzają na zachód. Rozpala się ognie podczas wiecu protestujących 8 stycznia 2026 r. w Teheranie, Iran. Getty Images Choć urzędnicy marynarki wojennej i innych urzędników obrony nie oświadczyli, że grupa uderzeniowa lotniskowca kieruje się na Bliski Wschód, jej obecny kierunek i położenie na Oceanie Indyjskim oznaczają, że zaledwie kilka dni dzieli ją od przemieszczenia się w ten region. Liczba ofiar śmiertelnych protestów sięgnęła co najmniej 4519 osób – podała amerykańska agencja informacyjna działaczy na rzecz praw człowieka. Agencja przez lata rzetelnie informowała o demonstracjach i niepokojach w Iranie, opierając się na sieci działaczy w kraju, która potwierdza wszystkie zgłoszone ofiary śmiertelne. Associated Press nie była w stanie niezależnie oszacować liczby ofiar śmiertelnych. Tłum patrzy, jak trumny członków irańskich sił bezpieczeństwa, którzy według władz zginęli podczas niedawnych ogólnokrajowych protestów, są przewożone podczas masowego pogrzebu w dniu 14 stycznia 2026 r. przed Uniwersytetem Teherańskim w Teheranie, Iran. Getty Images Prezydent Trump odwiedza centrum produkcyjne Forda w Dearborn w stanie Michigan, 13 stycznia 2026 r. REUTERS Liczba ofiar śmiertelnych przewyższa liczbę wszystkich innych rund protestów lub niepokojów w Iranie od dziesięcioleci i przypomina chaos wokół rewolucji z 1979 r., która doprowadziła do powstania Republiki Islamskiej. Chociaż od kilku dni nie było żadnych protestów, istnieją obawy, że liczba ofiar śmiertelnych może znacząco wzrosnąć w miarę stopniowego napływu informacji z kraju, w którym od 8 stycznia internet nadal jest objęty narzuconym przez rząd zamknięciem Internetu. Chamenei powiedział w sobotę, że w wyniku protestów zginęło „kilka tysięcy” osób, i oskarżył Stany Zjednoczone. Była to pierwsza informacja od irańskiego przywódcy dotycząca rozmiarów ofiar. Według Agencji Informacyjnej Działaczy na rzecz Praw Człowieka aresztowano ponad 26 300 osób. Komentarze urzędników wzbudziły obawy, że część zatrzymanych zostanie skazana na śmierć w Iranie, będącym jednym z czołowych wykonawców katów na świecie. To oraz zabijanie pokojowych demonstrantów to dwie czerwone linie wytyczone przez Trumpa w obliczu napięć.
已Opublikowany: 2026-01-21 06:23:00
źródło: nypost.com








