Książę Harry w Wielkiej Brytanii przed sądem oskarżającym tabloidy o nielegalne szpiegowanie
Londyn – Książę Harry wrócił w poniedziałek do Londynu, gdzie zasiadał w sądzie najwyższym Wielkiej Brytanii, aby wziąć udział w trzeciej i ostatniej ze swoich zaległych batalii prawnych przeciwko brytyjskim tabloidom. Harry wraz z sir Eltonem Johnem oraz aktorkami Elizabeth Hurley i Sadie Frost oskarżyli grupę Associated Newspapers o „nielegalne gromadzenie informacji”. 41-letni członek rodziny królewskiej mieszkający w Kalifornii i jego inne znane osobistości twierdzą, że firma, która publikuje Daily Mail i powiązaną z nią witrynę MailOnline, nielegalnie szpiegowała je, zatrudniając prywatnych detektywów, aby włamywali się do ich telefonów, podsłuchiwali samochody i mieli dostęp do prywatnych rejestrów w celu generowania Wydawca zaprzeczył wszystkim oskarżeniom, nazywając je „absurdalnymi oszczerstwami” i stanowił część skoordynowanego wysiłku wynikającego z osobistej niechęci powodów do mediów. W zeznaniach świadków przedstawionych CBS News Harry stwierdził, że „niepokojące było poczucie, że każdy mój ruch, myśl i uczucie jest śledzone i monitorowane tylko po to, by Mail mógł na tym zarobić”, dodając, że „przerażające” wtargnięcie sprawiło, że stał się „nie do uwierzenia paranoikiem, izolującym ja.” Książę Harry, książę Sussex, przybywa do Królewskiego Trybunału Sprawiedliwości na pierwszy dzień sprawy sądowej przeciwko Associated Newspapers Ltd., 19 stycznia 2026 r. w Londynie, Anglia. Karwai Tang/WireImage/Getty Harry, książę Sussex, którego sprawa opiera się na 14 artykułach z różnych gazet, twierdzi, że rzekome nielegalne gromadzenie informacji w latach 1993–2011 „ogromnie nadwyrężyło” jego relacje osobiste. Od dawna obwinia media za śmierć swojej matki, księżnej Diany, która zginęła w wypadku samochodowym w 1997 r., gdy jej pojazd ścigali fotografowie na motocyklach. W poniedziałek w sądzie wysłuchał, jak jego prawnik argumentował, że zarówno w „Daily Mail”, jak i „Mail on Sunday” doszło do „wyraźnego, systematycznego i trwałego wykorzystywania nielegalnego gromadzenia informacji”. W procesie zostaną wykorzystane zeznania kilku prywatnych detektywów, którzy twierdzą, że pracowali w imieniu Associated Newspapers. Sieć partnerska CBS News, BBC News, poinformowała w poniedziałek, że oczekuje się, że Harry sam zajmie stanowisko i przedstawi dowody. Podczas swojej pierwszej batalii prawnej z prasą, która miała miejsce w 2019 r., przeciwko właścicielom „The Mirror” za włamanie do jego telefonu, Harry stał się pierwszym od ponad 130 lat starszym członkiem rodziny królewskiej, który osobiście składał zeznania przed brytyjskim sądem. W tej sprawie sądy wielokrotnie orzekały na jego korzyść. „Dziennikarze, którzy mnie wykorzystali, oraz redaktorzy, którzy to usankcjonowali, doskonale wiedzieli, że jestem praktykującym „czarną magią”” – powiedział prywatny detektyw Steve Whittamore w zeznaniach świadka przed procesem, który rozpoczął się w poniedziałek. „Gdyby informacje, o które prosili dziennikarze, można było uzyskać legalnie… gazety nie musiałyby korzystać z moich konkretnych usług”. Inny świadek, znany jako „detektyw Danno”, twierdzi, że za ponad 20 lat pracy dla gazety „Mail” otrzymał równowartość ponad 1 miliona dolarów. Wydawca argumentuje, że nie można ufać dowodom pochodzącym od prywatnych detektywów. Royah Nikkhah, redaktorka królewska „The Sunday Times” i współpracowniczka CBS News, powiedziała w poniedziałek, że książę William wydawał się być „pełen pewności” w swojej sprawie, ale „niezbyt cieszy go perspektywa przebywania w sądzie przez cały tydzień”. W zeszłym roku prawicowa gazeta News Group Newspapers Ruperta Murdocha zawarła z królem ugodę pozasądową, składając pełne formalne przeprosiny za „poważne wtargnięcie” i wielomilionowa zapłata. Oczekuje się, że sprawa przeciwko Associated Newspapers będzie trwała dziewięć tygodni i zakończy się decyzją sędziego Matthew Nicklina, od której wyroku zadecyduje nie tylko o trwałej reputacji dużej firmy medialnej, ale także o tym, kto pokryje dziesiątki milionów dolarów kosztów prawnych. „Jeśli Harry wygra tę sprawę, będzie miał poczucie, że nie popadał przez cały czas w paranoję” – Nikkhah powiedziała CBS News. „Jeśli Harry przegra tę sprawę, będzie to dla niego ogromne zagrożenie, nie tylko pod względem kosztów, ale także dotarcia do procesu i braku ugody. Musimy więc poczekać i zobaczyć, ale dla Harry’ego stawka jest wysoka”. Wejdź głębiej dzięki The Free Press
已Opublikowany: 2026-01-19 16:57:00
źródło: www.cbsnews.com








