Strona główna Wiadomości warszawskie Jak nakarmić dziesięć miliardów ludzi | przegladursynowski.pl

Jak nakarmić dziesięć miliardów ludzi | przegladursynowski.pl

4
0
Jak nakarmić dziesięć miliardów ludzi
| przegladursynowski.pl

Jak nakarmić dziesięć miliardów ludzi

Ponieważ do połowy stulecia liczba ludności na świecie ma osiągnąć dziesięć miliardów, rolnictwo musi produkować więcej mniejszymi kosztami – o każdej porze roku i wszędzie. Wiedza i narzędzia umożliwiające położenie kresu brakowi bezpieczeństwa żywnościowego i zapobieganiu mu są już dostępne, ale należy je jeszcze wykorzystać mądrze i na dużą skalę. RZYM – Skoro świat ma dziś trudności z wyżywieniem ośmiu miliardów ludzi, w jaki sposób do roku 2050 wyżywimy dziesięć miliardów? Zaspokajanie potrzeb żywieniowych rosnącej populacji wymaga nie tylko radykalnego zwiększenia produkcji żywności – prawie w całości pochodzenia roślinnego – ale także bardziej sprawiedliwej dystrybucji, aby nikt nie czuł braku bezpieczeństwa żywnościowego. Kamran/Middle East Images za pośrednictwem Getty Images Tomas Cuesta/Getty Images Leon Neal/Getty Images To nie lada wyzwanie. Obecny system żywnościowy już się załamuje. Każdego wieczoru około 673 miliony ludzi kładzie się spać głodnych, a w 2025 r. byliśmy świadkami dwóch klęsk głodu (w Gazie i Sudanie), a każda z nich była spowodowana konfliktami, szokami klimatycznymi i rosnącymi cenami żywności. Jednocześnie 1,66 miliarda hektarów – z czego 60% to grunty rolne – uległo degradacji w wyniku praktyk, na których polegamy, aby wyżywić świat. Globalny głód nie wynika z braku zdolności do wyprodukowania wystarczającej ilości żywności, ale częściowo z tego, że nie potrafimy jej wydajnie produkować i równomiernie rozprowadzać. Konflikty i brak bezpieczeństwa pozostają dominującymi przyczynami głodu w 20 krajach i terytoriach, przez co prawie 140 milionów ludzi stoi w obliczu poważnego braku bezpieczeństwa żywnościowego. W ciągu ubiegłych 33 lat klęski żywiołowe spowodowały straty w rolnictwie na całym świecie szacuje się na 3,26 biliona dolarów – średnio 99 miliardów dolarów rocznie, co stanowi około 4% światowej produkcji rolnej; a niedawne skoki cen żywności spowodowane podażą niemal z dnia na dzień pogrążyły dziesiątki milionów ludzi w głodzie. Co gorsza, nie są to jednorazowe wstrząsy. Reprezentują nową normalność. Przez dziesięciolecia sektor rolnictwa dobrze reagował na rosnący popyt, uprawiając rośliny o wyższych plonach i zużywając więcej wszystkiego: więcej nawozów, więcej pestycydów i więcej wody. Jednak tendencja ta doprowadziła do powstania niepotrzebnych odpadów, zanieczyszczenia rzek, degradacji gleby i emisji coraz większej ilości gazów cieplarnianych (GHG). Musimy znaleźć lepszą ścieżkę, a nauka może nam ją wskazać. Mamy już wiedzę i narzędzia umożliwiające optymalizację tego, czego używamy i dywersyfikację tego, co uprawiamy. Jednym z priorytetów jest poprawa efektywności. W latach 1990–2020 zużycie nawozów wzrosło o 46%, a zużycie pestycydów podwoiło się. Jednak tylko 30–60% składników odżywczych nawozów i 20–70% pestycydów jest skutecznie wchłanianych; reszta zmywana jest do rzek, degraduje glebę lub uwalnia gazy cieplarniane. Na szczęście badania pokazują, że optymalizacja wykorzystania azotu może zwiększyć plony nawet o 19% i zmniejszyć zużycie nawozów o 15–19%. Lepsza gospodarka pestycydami – poprzez precyzyjne opryski, biopestycydy i monitorowanie pozostałości – zmniejsza ilość odpadów chemicznych, chroniąc jednocześnie różnorodność biologiczną. Praktyki agroekologiczne – takie jak uprawy współrzędne, płodozmian i włączanie drzew do systemów rolniczych – dodatkowo poprawiają stan gleby, zmniejszają zależność od nakładów i wzmacniają długoterminową odporność. Kolejnym priorytetem jest dywersyfikacja systemu żywnościowego. Dziesięciolecia wzrostu produktywności przyczyniły się do niebezpiecznej zależności od zaledwie trzech upraw. Pszenica, ryż i kukurydza dostarczają obecnie większości kalorii na świecie. Takie poleganie na monokulturach stwarza głęboką podatność na szkodniki, choroby i zmiany klimatyczne. Rozwiązanie leży w uprawach, które zmarginalizowaliśmy. Tradycyjne i niedostatecznie wykorzystywane gatunki – odporne proso, rośliny strączkowe bogate w składniki odżywcze, rodzime owoce, mocne ignamy – zapewniają wystarczającą ilość składników odżywczych oraz inne korzyści, takie jak odporność na zmiany klimatyczne. Inicjatywy Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa, takie jak Future Smart Food (w Azji) i 100 Crops for Africa pokazują, w jaki sposób te „zapomniane” rośliny uprawne mogą jednocześnie poszerzać dietę, zwiększać dochody gospodarstw rolnych i przywracać zdegradowane gleby. Wreszcie musimy zwiększyć skalę skutecznych technologii. Analityka danych i narzędzia rolnictwa precyzyjnego już zmieniają kształt rolnictwa. Drony mogą sadzić nasiona i dostarczać dane wejściowe z niezwykłą dokładnością. Platformy AI mogą wykorzystywać zdjęcia satelitarne do dostarczania dostosowanych rekomendacji w czasie rzeczywistym. Roboty mogą wykrywać chwasty w celu ukierunkowanego oprysku, co pozwala uniknąć konieczności stosowania ogólnych herbicydów. Cyfrowe testy gleby i stacje pogodowe mogą pomóc w podejmowaniu codziennych decyzji, a systemy blockchain mogą łączyć drobnych rolników z przejrzystymi i identyfikowalnymi rynkami. Skalowanie tych narzędzi będzie wymagało znacznych inwestycji w usługi doradztwa rolniczego (w celu promowania najlepszych praktyk), poważnych zmian w polityce opartych na podstawach naukowych oraz platform wymiany wiedzy, które pomogą rolnikom zoptymalizować nakłady. Podobnie ciągłe innowacje należy uwzględnić w lokalnych praktykach, co wymaga ściślejszej współpracy między rządami, inwestorami, sektorem prywatnym i rolnikami. Cel jest jasny: rolnictwo musi produkować więcej za mniej – więcej plonów na kroplę, więcej kalorii na kilogram nawozu i więcej składników odżywczych na hektar – o każdej porze roku i wszędzie. Wymaga to zastąpienia uniwersalnych pakietów przemysłowych odpornymi, dostosowanymi do kontekstu systemami, precyzyjnie dostosowanymi do lokalnych gleb, systemów wodnych, upraw i klimatu. Badania finansowane ze środków publicznych muszą prowadzić tam, gdzie rynki nie zapewniają równego dostępu do rolnictwa precyzyjnego, podczas gdy prywatne innowacje w dalszym ciągu zwiększają skalę tego, co się sprawdza. Wiedza nie jest już wąskim gardłem; wola polityczna i dostosowane zachęty. Nawet w obliczu powtarzających się konfliktów, suszy i chaosu na rynku możliwa jest stabilna produkcja i przystępne ceny. Kluczem są odporne gleby, zróżnicowane uprawy i precyzyjne zarządzanie. Świat, w którym prawie wszyscy dobrze się odżywiają, rolnicy prosperują, gleby się regenerują, wody są czyste, przywraca się różnorodność biologiczna, a systemy rolno-spożywcze emitują minimalną ilość gazów cieplarnianych, nie jest utopią. Jest to realistyczna nagroda za przyjęcie innego modelu rolnictwa, zanim stary upadnie. Pytanie tylko, czy wykorzystamy wiedzę, naukę i sprawdzone narzędzia, które już mamy. Przyszłe pokolenia nie będą pytać, czy rozwiązania istniały; zapytają, dlaczego ich wdrożenie zajęło nam tak dużo czasu. Wybór należy do nas i zaczyna się od przekształcenia nauki w praktykę w świecie rzeczywistym.


已Opublikowany: 2026-01-16 09:27:00

źródło: www.project-syndicate.org