Strona główna Wiadomości warszawskie Co warto wiedzieć, gdy Iran stoi w obliczu największych antyrządowych protestów od...

Co warto wiedzieć, gdy Iran stoi w obliczu największych antyrządowych protestów od lat | przegladursynowski.pl

11
0
Co warto wiedzieć, gdy Iran stoi w obliczu największych antyrządowych protestów od lat
| przegladursynowski.pl

Watch CBS News

Co warto wiedzieć, gdy Iran stoi w obliczu największych antyrządowych protestów od lat

Iran od dwóch tygodni stoi w obliczu intensywnych ogólnokrajowych protestów, co stanowi największe wyzwanie dla rządzącego krajem od lat i wymaga od prezydenta Trumpa przysięgi, że będzie interweniował w imieniu protestujących, jeśli spotkają się z brutalnym stłumieniem. Protesty, wywołane początkowo załamaniem gospodarczym Iranu i poważną inflacją, przybrały na sile, a demonstracje stanęły w około 185 miastach. Jedna z grup monitorujących zgłosiła tysiące aresztowań i ponad 100 zgonów od początku protestów. Oto, co musisz wiedzieć: Jak rozpoczęły się protesty w Iranie i czym się przerodziły Obecna fala protestów rozpoczęła się w stolicy, Teheranie, pod koniec grudnia, kiedy właściciele sklepów rozpoczęli strajk i wyszli na ulice. Właściciele małych firm w Iranie od dawna byli postrzegani jako osoby popierające reżim, ale gniew wywołany rosnącą inflacją i dewaluacją krajowej waluty, która w zeszłym roku straciła ponad 40% swojej wartości, przez co wielu ludzi nie mogło sobie pozwolić na zakup dóbr codziennego użytku, wywołał demonstracje. Protesty szybko się rozprzestrzeniły, a ludzie przyłączali się do marszów w całym kraju, aby nie tylko potępić problemy gospodarcze, ale także wyrazić szersze niezadowolenie z twardogłowego reżimu w kraju. Irańczycy zbierają się podczas blokowania ulicy podczas protestów w Teheranie, Iran, 9 stycznia 2026 r. MAHSA / Middle East Images /AFP via Getty Images Według agencji informacyjnej Human Rights Activists News Agency (HRANA), amerykańskiej grupy monitorującej założonej przez działaczy antyreżimowych, od soboty zgłoszono protesty w co najmniej 185 miastach we wszystkich 31 prowincjach kraju. Od końca grudnia do demonstracji doszło także na kilkudziesięciu kampusach uniwersyteckich, a na rynkach w kilkunastu miastach odnotowano strajki i zamknięcia sklepów – podaje HRANA. Irańscy protestujący blokują ulicę w Kermanshah w Iranie 8 stycznia 2026 r. w związku z trwającymi ogólnokrajowymi protestami. Kamran/Middle East Images/AFP za pośrednictwem Getty Videos publikowane w mediach społecznościowych praktycznie co wieczór ukazują tłumy protestujących maszerujących ulicami różnych irańskich miast, skandujących antyrządowe hasła, a w niektórych przypadkach ścierających się z siłami bezpieczeństwa kraju. Jak zareagowały władze Iranu Według HRANA od początku fali protestów zatrzymano ponad 2600 osób, w tym co najmniej 167 osób poniżej 18 roku życia. Według grupy zginęło około 116 osób, w tym co najmniej siedem osób poniżej 18. roku życia i 37 członków służb bezpieczeństwa. Grupa ustaliła, że ​​większość ofiar „zginęła od ostrej amunicji lub wystrzału z broni palnej, głównie z bliskiej odległości”. Prokurator generalny Iranu ostrzegł 10 stycznia, że każdy, kto weźmie udział w protestach, zostanie uznany za „wroga Boga” – zgodnie z zarzutem grożącym karą śmierci za „wroga Boga”. Półoficjalna agencja informacyjna Fars Republiki Islamskiej podała 5 stycznia, że około 250 funkcjonariuszy policji i 45 członków budzących strach sił bezpieczeństwa Basidż zostało rannych w wyniku zamieszek. Władze Iranu odcięły usługi telefoniczne i dostęp do Internetu w całym kraju od 8 stycznia, według organizacji monitorującej internet NetBlocks, która podała, że „ogólnokrajowa przerwa w dostępie do Internetu” trwała do 11 stycznia, pisząc w mediach społecznościowych, że „poziom łączności w kraju w dalszym ciągu utrzymuje się na poziomie około 1% zwykłych poziomów”. „Nawet Starlink, który był główną linią komunikacji niektórych aktywistów w różnych częściach kraju, został zablokowany” – powiedział w piątek CBS News Maziar Bahari, redaktor niezależnego serwisu informacyjnego IranWire, odnosząc się do systemu komunikacji satelitarnej prowadzonego przez Elona Muska.CBS Wiadomości zwróciły się do SpaceX, która zarządza Starlink, o komentarz, ale nie otrzymały żadnej natychmiastowej odpowiedzi. Trump ostrzega, że uderzy w Iran „bardzo mocno”, jeśli zabije on protestujących. Od początku protestów Trump kilkakrotnie groził, że może zarządzić interwencję USA, jeśli władze irańskie zabiją demonstrantów. „Iran patrzy na WOLNOŚĆ, być może jak nigdy dotąd. Stany Zjednoczone są gotowe do pomocy!!!” – napisał prezydent w Truth Social 10 stycznia. Przemawiając w Białym Domu 9 stycznia Trump powtórzył, że jest otwarty na jakiś rodzaj działań USA, chociaż zapewnił, że nie będzie to wiązało się z wtargnięciem USA. „Bardzo stanowczo oświadczyłem, że jeśli zaczną zabijać ludzi tak, jak to robili w przeszłości, my się w to włączymy” – powiedział Trump. „Będziemy ich uderzać bardzo mocno tam, gdzie boli. I nie oznacza to stąpania po ziemi, ale oznacza to uderzanie ich bardzo, bardzo mocno tam, gdzie boli. Nie chcemy więc, aby tak się stało”. W poście z 2 stycznia w Truth Social napisał: „Jeśli Iran (strzela) i brutalnie zabije pokojowych demonstrantów, co jest ich zwyczajem, Stany Zjednoczone Ameryki przyjdą im na ratunek. Jesteśmy zamknięci, załadowani i gotowi do pracy”. 8 stycznia Trump powiedział, że Stany Zjednoczone są „gotowe” mocno uderzyć w Iran, jeśli protestujący zginą, ale dodał, że „w większości tak się nie stało”. 11 stycznia wyższy rangą urzędnik amerykański potwierdził CBS News, że Trump został poinformowany o nowych możliwościach potencjalnych ataków wojskowych. Komentarze prezydenta pojawiły się nieco ponad sześć miesięcy po tym, jak zarządził naloty na trzy irańskie obiekty nuklearne, w czasie śmiertelnego, trwającego kilka dni konfliktu między Iranem a Izraelem. Niepokoje w Iranie mają również miejsce jako Trump przyjmuje bardziej agresywną postawę na scenie światowej. Siły amerykańskie pojmały byłego prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro podczas nocnej operacji wojskowej w Caracas 3 stycznia, a Trump zasugerował, że jest otwarty na działania wojskowe w Kolumbii w celu zwalczania handlu narkotykami, a nawet przejęcia kontroli nad Grenlandią. Alex Vatanka, starszy pracownik naukowy w Middle East Institute, który bada Iran, powiedział w zeszłym tygodniu CBS News, że gesty wsparcia ze strony Trumpa mogą ośmielić irańskich protestujących, mówiąc, że jego komentarze mogą być „jedynym składnikiem, którego potrzebujesz, aby utrzymać… ruch uliczny przy życiu”. Bahari z IranWire powiedział, że irańscy urzędnicy powiedzieli mu, że obawiają się potencjalnej interwencji Trumpa w Iranie jeszcze przed rozpoczęciem protestów. Niedawny atak USA na Wenezuelę „naprawdę przestraszył wielu Irańscy urzędnicy i mogli mieć wpływ na ich działania w zakresie konfrontacji z protestującymi, ale jednocześnie zainspirowało to wielu protestujących do ujawnienia się, ponieważ wiedzą, że przywódca głównego superpotęgi na świecie wspiera ich sprawę.” Irańscy przywódcy przyznają się do problemów, ale obwiniają USA. W przemówieniu wyemitowanym w piątek w państwowej telewizji, po nocy intensywnej protestów, najwyższy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei obiecał, że jego reżim „nie ustąpi”, wezwał do jedności i oskarżył „grupę wandalom” w Teheranie o spowodowanie chaosu w stolicy, „aby zadowolić prezydenta USA”. W niektórych przypadkach irańscy urzędnicy próbowali nadać pojednawczy ton, uznając obawy gospodarcze obywateli i podkreślając, że ludzie mają prawo do pokojowego protestu. Media państwowe podały, że prezydent Masoud Pezeshkian nakazał siłom bezpieczeństwa nie rozprawiać się z pokojowymi demonstrantami. Rząd zaoferował także pewną pomoc w postaci 7-dolarowych miesięcznych stypendiów, które można wykorzystać w sklepach spożywczych na zakup podstawowych artykułów pierwszej potrzeby. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Iranu potępiło groźby Trumpa dotyczące interwencji USA, oskarżając Stany Zjednoczone o „podżeganie do przemocy i terroryzmu”. Dowódca armii irańskiej, generał dywizji Amir Hatami, zagroził w środę „odcięciem ręki każdemu agresorowi”. Historia masowych protestów w Iranie Protesty – i poważne represje – to powracający temat w Iranie. Ostatnia duża runda protestów miała miejsce w 2022 r. i została wywołana śmiercią w areszcie policyjnym 22-letniej Mahsy Amini, która została aresztowana przez siły teokratycznego rządu za rzekome nieprawidłowe noszenie chusty. W ciągu miesięcy demonstracji zginęły setki osób. Inne ruchy protestacyjne miały miejsce w 2019 i 2017 r., a w 2009 r. w Iranie doszło do powstania na dużą skalę w związku z kwestionowanymi wyborami prezydenckimi w kraju. Z tego, co widzieliśmy w mediach społecznościowych, a także z rozmów z różnymi ludźmi w Iranie, liczba protestujących w różnych częściach kraju nie jest tak wysoka jak w 2022 r., ale protestów jest więcej – protestów jest więcej jest szeroko rozpowszechniony w różnych częściach kraju” – Bahari powiedział CBS News. „Tak więc nawet w niektórych mniejszych miastach, w których nigdy nie było protestów, obecnie są one świadkami protestów i myślę, że ludzie są bardziej zdesperowani niż wcześniej”. Obecne protesty wydają się inne w porównaniu z poprzednimi rundami – i mogą być trudniejsze dla reżimu do stłumienia poprzez oferowanie koncesji – ze względu na ich korzenie w problemach gospodarczych kraju, twierdzi Mona Yacoubian, dyrektor i starszy doradca programu bliskowschodniego w Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych. Zauważyła, że w w 2022 r. reżim był w stanie udobruchać protestujących, „po prostu odnosząc się do ich skarg dotyczących zakrywania twarzy kobiet i tak dalej”. Jednak protestujący są teraz bardziej skupieni na problemach gospodarczych i „naprawdę nic (reżim) nie może zrobić”, aby przywrócić podupadającą gospodarkę Iranu na właściwe tory, stwierdziła. „Te protesty dotyczą sytuacji gospodarczej, ale także godności” – Bahari powiedziała CBS News. „Chodzi o dumę narodową. I z tego powodu ten protest będzie bardzo, bardzo trudny do powstrzymania”. Irański książę koronny Reza Pahlavi kibicuje protestom Irański książę koronny Reza Pahlavi, którego ojciec, były szach, uciekł tuż przed rewolucją islamską w 1979 r., która wyniosła do władzy obecny reżim klerykalny, kibicował protestom na wygnaniu, wzywając demonstrantów w tym tygodniu, aby utrzymywali ruch „zdyscyplinowany” i „tak duży jak możliwe.” Irański działacz opozycji i syn ostatniego szacha Iranu, Mohammada Rezy Pahlaviego, Rezy Pahlavi, organizuje konferencję prasową w Paryżu 23 czerwca 2025 r. JOEL SAGET/AFP za pośrednictwem Getty Images Książę koronny wezwał Irańczyków do wspólnego skandowania przeciwko przywódcom kraju o 20:00 czasu lokalnego lub 12:00 czasu wschodniego w dniach 8 i 9 stycznia i wydawało się, że wielu odpowiedziało na jego wezwanie”. nie wystarczy już tylko wyjść na ulice, celem jest przygotowanie do zajęcia i utrzymania centrów miast” – powiedział Pahlavi w wiadomości wideo z 9 stycznia. Wezwanie Pahlaviego do działania „może być punktem zwrotnym” w ruchu protestacyjnym, Yacoubian powiedział w czwartek CBS News. „To reżim, który nie boi się użyć śmiercionośnej siły” – powiedział Yacoubian. „Ale pytanie brzmi, w jakim stopniu, jeśli zostaną przytłoczone, jeśli protesty staną się przytłaczająco duże i czy na szczeblu lokalnym w siłach bezpieczeństwa, policji itd. znajdą się elementy, które same odczuwają skutki kryzysu gospodarczego i decydują się nie strzelać do ludzi: uważam, że tego rodzaju pytaniami powinniśmy się zająć”. Natalie Brand, Khaled Wassef, Elizabeth Palmer i Seyed Rahim Bathaei wnieśli swój wkład w powstanie tego raportu. Impas z Iranem Więcej Wejdź głębiej dzięki The Free Press


已Opublikowany: 2026-01-11 17:14:00

źródło: www.cbsnews.com