
Jak upadek irańskiego banku wywołał niepokoje gospodarcze i skłonił tysiące do protestów: raport

Upadek irańskiego banku pod koniec ubiegłego roku podsycił kryzys gospodarczy, który w ciągu ostatnich dwóch tygodni zmusił tysiące ludzi do protestów w kilkudziesięciu miastach, co zagroziło kontroli Republiki Islamskiej. Jak wynika z raportu „Wall Street Journal”, Ayandeh Bank – zarządzany przez kumpli reżimu – popadł w ruinę, odnotowując prawie 5 miliardów dolarów strat na stosie złych kredytów. Oferował najwyższe stopy procentowe spośród wszystkich banków w Iranie i przyciągnął miliony deponentów, ale według raportu w dużym stopniu polegał na rządzie w zakresie drukowania partii pieniędzy inflacyjnych. Irańscy pracownicy zakrywają szyld Ayandeh Bank – prowadzonego przez kumpli reżimu i pogrążonego w gruzach, powodując straty o wartości prawie 5 miliardów dolarów. Z raportu wynika, że Morteza Nikoubazl/NurPhoto / Shutterstock Ayandeh również udzielał pożyczek na własny rachunek, często pożyczając pieniądze wielu firmom założyciela banku. Bank był „schematem Ponziego” – powiedział w zeszłym roku dyrektor nadzoru bankowego w irańskim banku centralnym. Największą inwestycją było Iran Mall, obiekt dwukrotnie większy od Pentagonu, otwarty w 2018 roku, z kinem IMAX, biblioteką, basenami, krytymi ogrodami, salonem samochodowym i salą luster nawiązującą do XVI-wiecznego cesarskiego perskiego pałacu. Bogate centrum handlowe wielkości miasta otworzyło swoje podwoje, gdy krajowa waluta, rial, poszybowała w górę, płace spadły, ceny żywności gwałtownie wzrosły, a kryzys wodno-energetyczny stał się tak poważny, że prezydent Masoud Pezeshkian zaproponował przeniesienie stolicy z Teheranu bliżej wybrzeża Oceanu Indyjskiego. „To kolejny przykład historii o korupcji lub nieuczciwych praktykach, które u wielu zwykłych Irańczyków sprawiają wrażenie, że system został sfałszowany przeciwko nim lub przynajmniej sfałszowany na korzyść niewielkiej liczby elity” – powiedział dziennikowi Esfandyar Batmanghelidj, dyrektor generalny Bourse & Bazaar Foundation, zespołu doradców ekonomicznych. Rząd irański przekazał bank swojemu największemu państwowemu pożyczkodawcy, Bankowi Melli, i pospiesznie drukował mnóstwo pieniędzy, próbując to zatuszować – ale było już za późno. Z raportu wynika, że co najmniej pięć innych irańskich banków jest bliskich upadku. Irańska waluta gwałtownie wzrosła, płace spadły, ceny żywności poszybowały w górę, a kryzys wodno-energetyczny stał się poważny. AFP za pośrednictwem Getty Images Kryzys bankowy nastąpił w czerwcu w tym samym czasie, co 12-dniowa wojna z Izraelem i USA. W listopadzie Izrael i Stany Zjednoczone zagroziły ponownym uderzeniem, jeśli Iran spróbuje uruchomić swój program nuklearny lub rakietowy, co jeszcze bardziej osłabiło wizerunek narodu. Amerykańskie i europejskie sankcje skierowały część dochodów z ropy naftowej do Iranu, a Stany Zjednoczone ograniczyły pranie pieniędzy z Iraku. Wartość riala spadła tak szybko, że właściciele sklepów nie byli w stanie ustalić cen swoich towarów na czas, a importerzy stracili pieniądze, zanim w ogóle wystawili swoje produkty na sprzedaż. W miarę pogłębiania się kryzysu gospodarczego setki kupców, którzy rzadko przyłączają się do protestów, wyszło na ulice Teheranu. Według szacunków Agencji Informacyjnej Działaczy na rzecz Praw Człowieka ze środowych szacunków, tysiące ludzi demonstrowało w kilkudziesięciu miastach w całym Iranie pomimo przerw w dostępie do Internetu i represji rządu, a ponad 2500 osób zginęło podczas protestów. Ludzie zbierają się podczas protestu 8 stycznia 2026 r. w Teheranie w Iranie. Getty Images Protestujący tańczą i wiwatują przy ognisku, wychodząc na ulice Teheranu pomimo nasilających się represji ze strony Republiki Islamskiej. AP Kilka dni po upadku Ayandeh Bank Wielka Brytania nałożyła sankcje na założyciela banku, Alego Ansariego, irańskiego biznesmena pochodzącego z jednej z najbogatszych rodzin w kraju i postrzeganego jako sojusznik byłego prezydenta Mahmuda Ahmadineżada. Wielka Brytania nazwała Ansariego – właściciela wielomilionowej rezydencji w Londynie – „skorumpowanym irańskim bankierem i biznesmenem”, twierdząc, że pomagał finansować Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, elitarną organizację paramilitarną. W październikowym oświadczeniu Ansari obwinił za upadek banku „decyzje i politykę podjętą poza kontrolą banku”. Przez lata konserwatywni i reformistyczni politycy wzywali do zamknięcia banku, argumentując, że jego poleganie na nowo wydrukowanych pieniądzach rządowych zwiększy inflację. W październiku szef irańskiego sądownictwa Gholamhossein Mohseni-Ejei zagroził w mediach społecznościowych podjęciem środków prawnych, jeśli bank centralny nie podejmie działań przeciwko Ayandeh. Następnego dnia zostało zamknięte. W międzyczasie, gdy Irańczyków nie było stać na żywność, rząd zaczął ograniczać programy publiczne, takie jak dotacje do chleba i wymogi sprzedaży importowanej benzyny po cenach rynkowych. Bezskutecznie próbowała stłumić protesty, przyznając miesięczną dotację pieniężną w wysokości 10 milionów riali, czyli około 7 dolarów na osobę.
已Opublikowany: 2026-01-14 18:51:00
źródło: nypost.com







