Iran grozi protestującym i oddziałom amerykańskim w regionie, gdy niepokoje wkraczają w drugi tydzień
Dubaj, Zjednoczone Emiraty Arabskie – Ogólnokrajowe niepokoje rzucające wyzwanie teokracji Iranu spowodowały, że protestujący zalali ulice stolicy kraju i jego drugiego co do wielkości miasta z soboty na niedzielę wieczorem do niedzielnego poranka, przekraczając dwutygodniowy okres, gdy zewnętrzna grupa monitorująca stwierdziła, że zginęło co najmniej 116 osób. Po wyłączeniu Internetu w Iranie i odcięciu linii telefonicznych ocena demonstracji z zagranicy stała się trudniejsza. Jednak według amerykańskiej Agencji Informacyjnej Działaczy na rzecz Praw Człowieka, która opiera się na sieci kontaktów wewnątrz kraju, liczba ofiar śmiertelnych starć między protestami a irańskimi siłami bezpieczeństwa stale rośnie, a w ciągu ostatnich dwóch tygodni zatrzymano ponad 2600 innych osób. W obliczu największego wyzwania od lat teokratyczni władcy Iranu grożą coraz bardziej surowo pod adresem – jak twierdzi – agitatorów znajdujących się pod wpływem Stanów Zjednoczonych i Izraela – i w odpowiedzi na groźby amerykańskiej interwencji prezydenta Trumpa odpowiadają własnymi groźbami. Spiker irańskiego parlamentu ostrzegł, że wojsko USA i Izrael będą „uzasadnionymi celami”, jeśli Ameryka uderzy na Republikę Islamską, zgodnie z groźbą prezydenta Trumpa. Qalibaf groził, gdy prawodawcy wbiegli na podium irańskiego parlamentu, krzycząc: „Śmierć Ameryce!” Osoby za granicą obawiają się, że brak informacji ośmieli twardogłowych w irańskich służbach bezpieczeństwa do rozpoczęcia krwawych represji, pomimo ostrzeżeń Trumpa, że jest on skłonny uderzyć w Republikę Islamską, jeśli demonstranci zostaną zabici. Irańczycy zbierają się podczas blokowania ulicy podczas protestów w Teheranie, Iran, 9 stycznia 2026 r. MAHSA/Middle East Images/AFP via Getty W sobotnie popołudnie Trump napisał w Truth Social, że „Iran patrzy na WOLNOŚĆ, być może jak nigdy dotąd. USA są gotowe do pomocy!!!” „Jestem pewien, że naprawdę przestraszyło to wielu irańskich urzędników i mogło mieć wpływ na ich działania w zakresie konfrontacji z protestującymi, ale jednocześnie zainspirowało wielu protestujących do wyjścia, ponieważ wiedzą, że przywódca głównego supermocarstwa na świecie wspiera ich sprawę” – powiedział CBS News Maziar Bahari, redaktor serwisu informacyjnego IranWire. „The New York Times” i „Wall Street Journal”, cytując anonimowych urzędników USA, podały w sobotni wieczór, że Trumpowi zaproponowano opcję wojskową ataku na Iran, ale nie podjął on jeszcze ostatecznej decyzji. Irański poseł twierdzi, że „oznaki zagrożenia” mogą wywołać ataki na żołnierzy amerykańskich. Irańska telewizja państwowa transmitowała na żywo niedzielne posiedzenie parlamentu. Qalibaf, twardogłowy, który w przeszłości kandydował na prezydenta, wygłosił przemówienie, w którym pochwalił policję i paramilitarną Gwardię Rewolucyjną, a zwłaszcza jej całkowicie ochotniczego Basidż, za „niezmienne zachowanie” podczas protestów. „Naród Iranu powinien wiedzieć, że potraktujemy go najsurowiej i ukarzemy aresztowanych” – powiedział Qalibaf. Następnie bezpośrednio groził Izraelowi, „terytorium okupowanemu”, jak je nazywał, oraz armii amerykańskiej, prawdopodobnie za pomocą uderzenia wyprzedzającego. „W przypadku ataku na Iran zarówno terytorium okupowane, jak i wszystkie amerykańskie centra wojskowe, bazy i statki w regionie będą naszymi uzasadnionymi celami” – powiedział Qalibaf. „Nie uważamy się za ograniczonych do reagowania po akcji i będziemy działać w oparciu o jakiekolwiek obiektywne oznaki zagrożenia”. Nie jest jasne, jak poważnie Iran podchodzi do rozpoczęcia ataku, zwłaszcza po zniszczeniu jego obrony powietrznej podczas 12-dniowej wojny z Izraelem w czerwcu, podczas której Stany Zjednoczone przeprowadziły także ataki na jego obiekty nuklearne. Jakakolwiek decyzja o rozpoczęciu wojny będzie należeć do 86-letniego najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chamenei. Wojsko amerykańskie oświadczyło, że na Bliskim Wschodzie „rozmieszczone są siły o pełnym zakresie zdolności bojowych, aby bronić naszych sił, naszych partnerów i sojuszników oraz interesów USA”. Iran obrał za cel siły amerykańskie w bazie lotniczej Al Udeid w Katarze w czerwcu, podczas gdy 5. Flota Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych stacjonująca na Bliskim Wschodzie stacjonuje w wyspiarskim królestwie Bahrajnu. Iran grozi protestującym wyrokami śmierci Filmy internetowe wysyłane z Iranu, prawdopodobnie przy użyciu nadajników satelitarnych Starlink, rzekomo pokazywały zgromadzenie w dzielnicy Punak w północnym Teheranie. Tam wydawało się, że władze zamknęły ulice, a protestujący wymachiwali zapalonymi telefonami komórkowymi. Inni uderzali w metal, podczas gdy strzelały fajerwerki. Inne wideo rzekomo pokazywało demonstrantów spokojnie maszerujących ulicą i innych trąbiących na ulicy klaksonami samochodowymi. „Wzorzec protestów w stolicy przybrał w dużej mierze formę rozproszonych, krótkotrwałych i płynnych zgromadzeń, a podejście to ukształtowało się w odpowiedzi na dużą obecność sił bezpieczeństwa i zwiększoną presję w terenie” – podała agencja informacyjna działaczy na rzecz praw człowieka. „W tym samym czasie otrzymano raporty o dronach obserwacyjnych przelatujących nad głowami oraz o ruchach sił bezpieczeństwa wokół miejsc protestów, co wskazuje na ciągły monitoring i kontrolę bezpieczeństwa”. Zdjęcie z filmu opublikowanego w mediach społecznościowych 10 stycznia 2026 r. przedstawia duże tłumy protestujących zgromadzonych wzdłuż autostrady Vakil Abad w mieście Meszhed w północno-wschodnim Iranie, skandujących hasła podczas płonących pożarów. Reuters/media społecznościowe W Meszhed, drugim co do wielkości mieście Iranu, około 700 km na północny wschód od Teheranu, wideo rzekomo przedstawia protestujących stawiających czoła siłom bezpieczeństwa. Na ulicy widać było płonące gruzy i kontenery na śmieci, blokujące drogę. W Meszhedzie znajduje się sanktuarium Imama Rezy, najświętsze w szyickim islamie, co sprawia, że protesty w tym miejscu mają ogromne znaczenie dla teokracji kraju. Wydaje się, że do protestów doszło także w Kermanie, 800 km na południowy wschód od Teheranu. W niedzielę rano irańska telewizja państwowa odebrała informację od demonstrantów, a ich korespondenci pojawili się na ulicach kilku miast, aby pokazać spokojne obszary z datownikiem pokazanym na ekranie. Teheran i Meszhed nie zostały uwzględnione. Pokazali także prorządowe demonstracje w Kom i Qazvin. Pomimo ostrzeżeń USA Chamenei zasygnalizował nadchodzące represje. W sobotę Teheran nasilił swoje groźby, a prokurator generalny Iranu Mohammad Movahedi Azad ostrzegł, że każdy, kto weźmie udział w protestach, zostanie uznany za „wroga Boga”, co grozi karą śmierci. Z oświadczenia irańskiej telewizji państwowej wynika, że zarzuty staną nawet tym, którzy „pomagali uczestnikom zamieszek”. Teokracja irańska odcięła w czwartek naród od Internetu i międzynarodowych rozmów telefonicznych, choć pozwoliła na publikację niektórym mediom państwowym i półoficjalnym. Finansowana przez państwo katarska sieć informacyjna Al Jazeera relacjonowała na żywo z Iranu, ale wydawała się być jedyną dużą zagraniczną placówką, która mogła działać. Wygnany z Iranu książę koronny Reza Pahlavi, który nawoływał do protestów w czwartek i piątek, w swoim najnowszym przesłaniu wezwał demonstrantów do wyjścia na ulice w sobotę i niedzielę. Nawoływał protestujących, aby nieśli starą irańską flagę z lwem i słońcem oraz inne symbole narodowe używane za czasów szacha w celu „uznania przestrzeni publicznej za swoją”. Wsparcie Pahlaviego dla Izraela i od niego spotykało się w przeszłości z krytyką, szczególnie po wojnie 12-dniowej. Podczas niektórych protestów demonstranci krzyczeli, popierając szacha, ale nie jest jasne, czy jest to poparcie dla samego Pahlaviego, czy też chęć powrotu do czasów sprzed rewolucji islamskiej z 1979 r. Demonstracje rozpoczęły się 28 grudnia w związku z upadkiem irańskiej waluty rial, której kurs przekracza 1,4 mln do 1 dolara, w związku z uciskiem gospodarki kraju przez międzynarodowe sankcje nałożone częściowo w związku z jego programem nuklearnym. Protesty nasiliły się i przerodziły w wezwania bezpośrednio kwestionujące teokrację Iranu. Impas z Iranem Więcej Wejdź głębiej dzięki The Free Press
已Opublikowany: 2026-01-11 08:57:00
źródło: www.cbsnews.com








