Strona główna Technologia Boom na sztuczną inteligencję zwiększy emisję dwutlenku węgla w USA, ale nie...

Boom na sztuczną inteligencję zwiększy emisję dwutlenku węgla w USA, ale nie musi | przegladursynowski.pl

8
0
Boom na sztuczną inteligencję zwiększy emisję dwutlenku węgla w USA, ale nie musi
| przegladursynowski.pl

Boom na sztuczną inteligencję zwiększy emisję dwutlenku węgla w USA, ale nie musi

„To, co najbardziej szalonego w odnawialnych źródłach energii, to fakt, że oba argumenty polityczne są prawdziwe” – mówi Pier LaFarge, współzałożyciel Sparkfund, firmy świadczącej usługi użyteczności publicznej. „Są najtańszą energią u źródła wytwarzania, ale podnoszą również stawki ze względu na modernizację dalszej części sieci dystrybucyjnej”. Samo ponowne wprowadzenie ulg podatkowych na energię wiatrową i słoneczną nie wystarczy, aby zapobiec najgorszym skutkom zmian klimatycznych. W badaniu UCS modelowano także koszty polityk, które w większym stopniu dekarbonizowałyby amerykańską sieć elektroenergetyczną w miarę wzrostu zapotrzebowania ze strony sztucznej inteligencji. Obejmuje to bardziej rygorystyczne przepisy dotyczące elektrowni i większe inwestycje w modernizację przesyłu niezbędną dla energii odnawialnej. Z analizy wynika, że ​​scenariusz ten nieznacznie podniósłby hurtowe koszty energii elektrycznej do 2050 r., o około 412 miliardów dolarów, co oznacza wzrost o 7%. Jednak z analizy wynika, że ​​pozwoliłoby to uniknąć kosztów klimatycznych sięgających 13 bilionów dolarów: szkód spowodowanych powodziami, pożarami, suszami i innymi ekstremalnymi warunkami pogodowymi na całym świecie, a także lokalnych kosztów zdrowotnych związanych z brudnymi elektrowniami. (Na początku tego miesiąca EPA ogłosiła, że ​​nie będzie już uwzględniać kosztów życia uratowanego przed nadmiernym zanieczyszczeniem przy rozważaniu polityki dotyczącej zanieczyszczeń wokół elektrowni). Duża część amerykańskiej sieci energetycznej wymaga poważnej modernizacji, zwłaszcza jeśli kraj zacznie poważnie myśleć o odejściu od paliw kopalnych. Częścią wyzwań na najbliższe kilka lat będzie zapewnienie, że modernizacje, których potrzebuje sieć – z większą ilością energii odnawialnej lub bez niej – nie będą niesprawiedliwie narzucane konsumentom. „Zdecydowanie należy postawić znacznie mocniejsze bariery zabezpieczające dla samych centrów danych, a także upewnić się, że mamy wystarczającą moc i energię elektryczną, aby zasilić te centra danych, i aby nie odebrało to innym klientom” – mówi Clemmer. Pomimo agresywnych ataków administracji Trumpa na odnawialne źródła energii i oszałamiających danych dotyczących zapotrzebowania na energię z AI, jest powód do nadziei. LaForge wierzy, że coraz częstsze wdrażanie akumulatorów przez przedsiębiorstwa użyteczności publicznej, w połączeniu z umowami nakładającymi na centra danych płacenie za infrastrukturę i inne powiązane koszty, pomoże obniżyć stawki za energię elektryczną dla zwykłych konsumentów. (W przeciwieństwie do ulg na energię wiatrową i słoneczną, ulgi podatkowe na baterie w większości przeszły przez negocjacje w sprawie jednej wielkiej pięknej ustawy). W tym scenariuszu Stany Zjednoczone mogłyby bardziej przypominać Teksas: tony taniej energii wiatrowej i słonecznej w sieci, kilka elektrowni gazowych i instalacja dużej liczby baterii. „Dobra wiadomość jest taka, że tak jak administracja Bidena nie mogła kontrolować losów wszechświata, tak też administracja Trumpa nie może” – mówi, wskazując, że energia słoneczna, wiatrowa i magazynowanie stanowią ponad 90 procent nowej energii dostarczonej sieci w zeszłym roku. „Budujemy więcej odnawialnych źródeł energii szybciej i w większej liczbie miejsc ze względów czysto ekonomicznych”.


已Opublikowany: 2026-01-21 10:00:00

źródło: www.wired.com