Strona główna Sport i rekreacja Rankingi siły NBA: w połowie sezonu każda drużyna zajmowała miejsca 1-30 |...

Rankingi siły NBA: w połowie sezonu każda drużyna zajmowała miejsca 1-30 | przegladursynowski.pl

6
0
Rankingi siły NBA: w połowie sezonu każda drużyna zajmowała miejsca 1-30
| przegladursynowski.pl
INGLEWOOD, CA - January 14: Kawhi Leonard #2 of the LA Clippers handles the ball during the game against the Washington Wizards on January 14, 2026 at Intuit Dome in Los Angeles, California. NOTE TO USER: User expressly acknowledges and agrees that, by downloading and/or using this Photograph, user is consenting to the terms and conditions of the Getty Images License Agreement. Mandatory Copyright Notice: Copyright 2026 NBAE (Photo by Juan Ocampo/NBAE via Getty Images)

Rankingi siły NBA: w połowie sezonu każda drużyna zajmowała miejsca 1-30

NBA oficjalnie znajduje się na półmetku sezonu, a każda drużyna rozegrała jak dotąd co najmniej 41 meczów w sezonie 2025–2026. W tym momencie mamy całkiem dobre wyczucie sezonu, jednocześnie zdając sobie sprawę, że może nas jeszcze czekać wiele niespodzianek. Tak, Detroit Pistons i San Antonio Spurs to prawowici pretendenci do tytułu mistrzowskiego, którzy wyprzedzają harmonogram w stosunku do tego, jak postrzegano ich na początku sezonu. Konferencja Wschodnia pozostaje otwarta i obecnie Boston Celtics czują się legalnym pretendentem do miejsca w finałach NBA, jeśli Jayson Tatum zdoła powrócić po zdartym ścięgnach Achillesa. Zachód nadal prowadzi Oklahoma City Thunder, ale nie czuje się już tak przytłaczający jak podczas pierwszych 25 meczów sezonu. W związku z ostatecznym terminem wymiany transakcji upływającym 5 lutego i zbliżającym się meczem gwiazd NBA 2026, przedstawiamy zaktualizowany ranking wszystkich drużyn w lidze według ich obecnych szans na mistrzostwo. Czołówka draftu NBA na rok 2026 jest całkowicie wypełniona, a Cameron Boozer, Darryn Peterson i AJ Dybantsa reprezentuje jedną z najsilniejszych trójek w ostatnich latach. Zawsze było nieuniknione, że tak utalentowane trio wywoła w końcu w tym sezonie masową psychozę i wygląda na to, że już to się dzieje. Mają tu jednak zastosowanie pewne zastrzeżenia: Pelicans nie zamierzają się dać nabrać po wymianie swojego niechronionego wyboru w pierwszej rundzie draftu w 2026 roku z Atlantą na Derika Queena – są po prostu naprawdę źli. Mavericks wciąż oscylują wokół zasięgu play-in, ale kontuzja ręki Anthony’ego Davisa oznacza, że ​​prawdopodobnie lepiej będzie jak najszybciej zaatakować, aby zmaksymalizować szanse na jedyny kontrolowany przez siebie wybór w pierwszej rundzie do 2031 roku. Washington Wizards zasygnalizowali, że są gotowi zaprzestać handlu z Trae Youngiem… przynajmniej po tym sezonie, gdy ten wciąż dochodzi do siebie po różnych kontuzjach dolnej części ciała. Pacers są przygotowani na idealny rok przerwy, gdy Tyrese Haliburton odzyskuje siły po zerwaniu ścięgna Achillesa. Z wyjątkiem Kings, którzy potrzebują całkowitego rozbicia i muszą stawić czoła obciążonej Konferencji Zachodniej, pozostałe drużyny tej klasy czują, że przy odrobinie szczęścia na loterii mogłyby w przyszłym sezonie zakwalifikować się do play-offów. Cameron Boozer i Darryn Peterson są dla mnie głównymi perspektywami na poziomie franczyzy i chociaż konsekwentnie umieszczam Dybantsę na trzecim miejscu, w odpowiednim środowisku mógłby on również szybko stać się gwiazdą All-Star. Zwycięzcy tej loterii otrzymają nagle szansę na wyjście z więzienia. Przyszłość ligi zmieni się w zależności od tego, jak odbijają się piłeczki pingpongowe, a wszystkie drużyny tej klasy przynajmniej dały sobie szansę na szczęście w młodej gwieździe.INGLEWOOD, Kalifornia – 14 stycznia: Kawhi Leonard nr 2 z LA Clippers trzyma piłkę podczas meczu z Washington Wizards 14 stycznia 2026 r. w Intuit Dome w Los Angeles w Kalifornii. UWAGA DLA UŻYTKOWNIKA: Użytkownik wyraźnie przyjmuje do wiadomości i zgadza się, że pobierając i/lub wykorzystując to Zdjęcie, wyraża zgodę na warunki Umowy licencyjnej Getty Images. Obowiązkowa informacja o prawach autorskich: Prawa autorskie 2026 NBAE (zdjęcie: Juan Ocampo/NBAE za pośrednictwem Getty Images) NBAE za pośrednictwem Getty Images Walka o turniej play-in18. Wojownicy Złotego Stanu 16. Portland Trail Blazers To najgorszy poziom, na którym można się znaleźć: brak szans na zrobienie czegokolwiek istotnego w fazie play-off, a jednocześnie bardzo niskie szanse na wygranie losu na loterii… z wyjątkiem Hawks, którzy w tym roku są właścicielami wyboru w drafcie Pelicans. Wydaje się, że prawie wszystkie te zespoły zmagają się z jakimś kryzysem: Bucks beznadziejnie próbują zbudować rywala wokół Giannisa bez żadnych aktywów, Warriors nie mają teraz nadziei na ucieczkę po zerwaniu więzadła krzyżowego przedniego Jimmy’ego Butlera, Grizzlies utknęli w otchłani plotek o handlu Ja Morantem, a Bulls co roku znajdują się w dokładnie tej samej sytuacji, bez realnej nadziei na poprawę. Clippers rosną w siłę w ciągu ostatniego miesiąca i czują się jak jedyny zespół w tym może w tym roku wygrać serię play-offów. W tym roku Blazers również mają dobrą atmosferę dzięki wybiciu Deni Avdiji i wokół niego solidnemu młodemu rdzeniowi, na którego czele stoi wielki zawodnik drugiego roku Donovan Clingan. Po prostu wydaje się, że Miami zawsze czeka, żeby rzucić się na następną dostępną supergwiazdę, ale po drodze było kilka zmarnowanych sezonów, czekając. Muszę przyznać, że zespoły z tej klasy nie chciały celowo przegrać, ale w pewnym momencie NBA skupia się wyłącznie na supergwiazdach, a jeśli takiej nie masz, równie dobrze możesz spróbować zmaksymalizować swoje szanse na wybranie w drafcie przyszłej drużyny. Solidne drużyny w fazie play-off bez prawdziwego wyrównania do tytułu Te drużyny mogłyby dać swoim fanom dreszczyk emocji lub dwa w fazie play-off, ale ciężko wyobrazić sobie, że wygrają cztery serie z rzędu, aby zdobyć mistrzostwo. To poziom, w którym jest jednakowo mieszanka niespodzianek i rozczarowań: Cavs mieli być legalnym pretendentem do tytułu, ale przez cały rok nie prezentowali się tak jak należy, Suns mieli znaleźć się na samym dole Zachodu, zanim stali się najprzyjemniejszą niespodzianką sezonu, ruch młodzieżowy Sixers niósł drużynę, podczas gdy Joel Embiid i Paul George walczyli z kontuzjami, a Lakers po prostu mylą z zachęcającym rekordem, ale ujemną różnicą punktów. Znalazłem Orlando — mój wybór na przedsezonowego mistrza Konferencji Wschodniej! — być najbardziej frustrującym zespołem na tej liście. Paolo Banchero przeżywał wzloty i upadki, a zespół po raz kolejny jest lepszy, gdy nie wchodzi na boisko. Franz Wagner i Jalen Suggs powinni być wschodzącymi, dwustronnymi graczami, ale kontuzje wciąż spowalniają ich dynamikę. Anthony Black ma za sobą naprawdę przełomowy rok i dał nam być może najlepszy wsad w sezonie, ale Magic ostatecznie nadal są raczej środkową drużyną play-offową ze Wschodu, a nie prawdziwym pretendentem. Nadal lubię, gdy Lakers mają największe długoterminowe nadzieje w tej grupie, wyłącznie dlatego, że mają najlepszego zawodnika w osobie Luki Doncicia. Po prostu wydaje się, że trzeba wykonać o wiele więcej pracy, aby w pełni zoptymalizować skład pod kątem talentów (i braków) Luki, że zajmie to co najmniej rok. Chciałbym także w tej sekcji pogratulować debiutantowi Raptors, Collinowi Murray-Boylesowi, który ostatnio wyglądał znakomicie jako mała piątka. Przeczytaj tutaj mój obszerny artykuł przed draftem na temat Murraya-Boylesa. Szansa Punchera na mistrzostwo Ktoś musi wygrać na Wschodzie, a trzy najlepsze drużyny konferencji znajdą się w drugiej lidze w wyścigu o tytuł ligowy. Knicks wydawali się oczywistym faworytem do awansu do finałów NBA po zwycięstwie w Pucharze NBA, ale ugięli się jak krzesło, odkąd zlekceważyli puchar, odmawiając wywieszenia banera. Dwóch najlepszych zawodników Nowego Jorku nadal spisuje się fatalnie w defensywie, co komplikuje każde przejście przez drabinkę. Pistons to niesamowita historia, którą należy zbudować tak, aby przetrwała jako pretendent do Wschodu, ale wydaje się, że są o krok od finału nawet podczas słabej konferencji. Obrona Detroit jest fantastyczna, ale ich atak wciąż znajduje się poza pierwszą dziesiątką i może napotkać zupełnie nowy zestaw problemów w fazie play-off. Myślę, że Pistons potrzebują innego zawodnika trzymającego piłkę i strzelającego z przodu, zanim dotrą do finałów, ale trudno byłoby ich winić za powolne prowadzenie gry z tak młodym zespołem podczas szeroko otwartej konferencji. Nagle fascynują mnie szanse Celtics w finale z potencjalnym powrotem Jaysona Tatuma. Przez cały sezon myślałem, że powrót Tatuma to okropny pomysł, ale w tym momencie jest jasne, że jest zdeterminowany, aby wrócić, a Celtics są znacznie przed miejscem, w którym powinni wejść w tym sezonie. Jeśli Tatum jakimś cudem padnie na ziemię, Boston prawdopodobnie będzie miał największą równowagę ze wszystkich rywali ze Wschodu. Bardzo kusiłoby mnie, aby w tej chwili w serii play-off wybrać Celtics zamiast Pistons i Knicks, ale to głównie zależy od tego, jak Tatum będzie wyglądał, jeśli i kiedy wróci. W moich przedsezonowych rankingach Boston znajdował się na 16. miejscu i naprawdę myślałem, że w świetnym drafcie znajdą się w loterii. Nie ma potrzeby tankować, jeśli masz już wóz, a Celtics naprawdę mogą tam być. Na razie dam Pistons lekką przewagę na wschodzie, ponieważ ufam nieco bardziej ich atakowi niż obronie Knicks. MINNEAPOLIS, MINNESOTA – 08 stycznia: Anthony Edwards nr 5 z Minnesota Timberwolves reaguje w pierwszej połowie przeciwko Cleveland Cavaliers w Target Center 8 stycznia 2026 r. w Minneapolis w stanie Minnesota. UWAGA DLA UŻYTKOWNIKA: Użytkownik wyraźnie przyjmuje do wiadomości i zgadza się, że pobierając i/lub wykorzystując to zdjęcie, Użytkownik wyraża zgodę na warunki Umowy licencyjnej Getty Images. (Zdjęcie: Tyler Clouse/Getty Images) Getty Images Prawdziwi pretendenci do mistrzostw4. Minnesota Timberwolves W moich początkowych rankingach mocy określiłem ten sezon jako „Grzmot kontra boisko” i nadal tak uważam… tylko teraz boisko może mieć przewagę. OKC zaczęło 24-1, ale od tego czasu wykazali pewne oznaki bezbronności: Shai Gilgeous-Alexander nie był w stanie utrzymać swojej rekordowej skuteczności rzutów wolnych, skuteczność strzelecka Jalena Williamsa spadła po kontuzji nadgarstka, a skuteczność rzutów za trzy punkty w całym zespole znacznie spadła. Największy rywal Thunder od lata czuł się jak Nuggets i nadal się tego trzymam. Kontuzja Nikoli Jokicia przekreśliła jego szanse na czwartego tytuł MVP, ale pozwoliła drużynie Nuggets pozwolić Jamalowi Murrayowi pokazać, na co go stać, mając więcej przedstawicieli w drużynie, i przyznać większą rolę nagle zyskującemu na popularności młodemu skrzydłowemu Peytonowi Watsonowi. Rewanż Thunder-Nuggets w fazie play-off byłby absolutnym kinem, ale nie pomijaj też San Antonio i Minnesoty. Spurs pokonali OKC trzy razy w tym sezonie. Victor Wembanyama to problem bez rozwiązania i nawet taki środkowy z czołowej trójki, jak Chet Holmgren, nie jest w stanie go spowolnić. Nie jestem pewien, czy młodzi obrońcy Spurs są już naprawdę gotowi na grę w prime-time, a debiutant nr 2 Dylan Harper miał szczególne trudności w ciągu ostatniego miesiąca. Timberwolves mogą wydawać się zaskakującym wyborem na czwarte miejsce, ale ostatecznie mam wrażenie, że są bardziej kompletnym zespołem niż Knicks, Pistons i Rockets z lepszą gwiazdą wiodącą. Anthony Edwards przenosi swoją grę na nowy poziom i w tej chwili wydaje się, że może zmierzyć się z każdym w lidze. Wilki docierały do ​​finałów konferencji przez ostatnie dwa lata i jeśli w wyznaczonym terminie dodadzą jeszcze jednego zawodnika, zespół ten może zajść jeszcze dalej. Na razie mistrzostwa nadal toczą się w OKC, a Jokic staje się ich największym rywalem.


已Opublikowany: 2026-01-21 13:00:00

źródło: www.sbnation.com