Baylor ma na celu powstrzymanie domowych nieszczęść, spotyka Kolorado
31 stycznia 2026; Morgantown, Wirginia Zachodnia, USA; West Virginia Mountaineers broni Jaspera Floyda (1) drybluje przeciwko obrońcy Baylor Bears Cameronowi Carrowi (43) w drugiej połowie w Hope Coliseum. Obowiązkowe źródło: Ben Queen-Imagn Images Wygrywając w sobotę 63-53 w Wirginii Zachodniej, Baylor przerwał passę czterech porażek z rzędu. Teraz nadchodzi najtrudniejsza część dla Bears – zwycięstwo na własnym boisku. Przed środowym meczem Big 12 w Waco w Teksasie przeciwko Kolorado, Baylor (12-9, 2-7 Big 12) ma bilans 0-4 w rozgrywkach ligowych w Foster Pavilion. Trzy z nich miały miejsce przeciwko 15 najlepszym drużynom ze stanów Iowa, Houston i Texas Tech, a trzecia miała miejsce 24 stycznia przy wyniku 97:90 TCU. „Harmonogram naszej Big 12 na własnym stadionie nie był łatwy” – powiedział trener Bears Scott Drew. „Nie jesteśmy zespołem z pierwszej dziesiątki czy piętnastki. Ostatecznie chcielibyśmy się tam dostać, ale nam się to nie udało”. Baylor podjął poważne kroki we właściwym kierunku w Wirginii Zachodniej, szczególnie w obronie. Ograniczyło to drużynę Mountaineers do 36% skuteczności z gry, w tym 5 z 19 rzutów za trzy punkty, i przerwało ich passę 16 zwycięstw u siebie z rzędu. Cameron Carr prowadził Bears z 16 punktami i 12 zbiórkami, co z nadwyżką zrekompensowało jego siedem strat. „Jako trener chcesz, aby chłopaki grali tak mocno, jak tylko mogą i zostawiali wszystko na zewnątrz” – Drew powiedział o Carrie. – I zrobił to dzisiaj. Carr wyprzedza Baylora z 19,4 punktami na mecz, a debiutant Tounde Yessoufou zdobywa 17,3. Tymczasem Kolorado (13-9, 3-6) odniosło być może najlepsze zwycięstwo w sezonie, pokonując TCU 87-61 w niedzielę w Boulder. Sebastian Rancik wszedł z ławki rezerwowych i zdobył 17 punktów i prowadził pięć Buffaloes w dwucyfrowym wyniku. Kolorado trafił w 35 z 63 prób z gry, w tym 11 z 23 za trzy punkty i zebrał 24 asysty. Takiego wyniku oczekiwał trener Tad Boyle, który zmienił trzy piąte wyjściowego składu, próbując przerwać passę sześciu porażek z rzędu. „Nie widzieliśmy tej drużyny z Kolorado w listopadzie, grudniu ani styczniu, ale w końcu zobaczyliśmy ją 1 lutego” – powiedział Boyle. „Powiedziałem o tym naszemu zespołowi lepiej późno niż wcale. To po prostu pokazuje, jak dobry może być ten zespół”. Isaiah Johnson prowadzi Kolorado ze stratą 16,5 punktów na mecz. –Nośniki na poziomie pola
已Opublikowany: 2026-02-04 00:52:00
źródło: deadspin.com








