Wizards opierają się na produktywnej ławce rezerwowych i powstrzymują poślizg Kingów
1 lutego 2026; Waszyngton, Dystrykt Kolumbii, USA; Obrońca Washington Wizards Will Riley (27) strzela do obrońcy Sacramento Kings Devina Cartera (22) w drugiej połowie na Capital One Arena. Obowiązkowe źródło: Daniel Kucin Jr.-Imagn Obrazy Debiutant Will Riley zdobył 18 punktów, najwięcej w sezonie, gdy Washington Wizards pokonali w niedzielę przyjezdne Sacramento Kings 116:112. Riley, który trafił 4 z 8 z dystansu za 3 punkty, i AJ Johnson, który dodał 17 punktów, poprowadzili fenomenalny występ z ławki rezerwowych Waszyngtonu, który pokonał Sacramento 61-20. Inni rezerwowi Skal Labissiere i Sharife Cooper również zaliczyli świetne akcje w końcówce meczu. Zach LaVine zdobył 35 punktów, a DeMar DeRozan 32, w tym 24 w drugiej połowie, dla drużyny Kings, która poniosła dziewiątą porażkę z rzędu. Czwarte trójki Rileya na 2:07 przed końcem dały Waszyngtonowi prowadzenie 111-109, a haczyk Labissiere’a dał wynik 113-110. Dwumetrowy Cooper, który miał siedem desek, poszybował w górę, odbijając się w ataku i odbijając trzy niecelne strzały Johnsona, zwiększając przewagę Wizards do 115-110. Bazowy wsad LaVine’a zmniejszył przewagę do 115-112 w 30 sekund. Po tym, jak Isaiah Stevens z Sacramento przechwycił piłkę na 12 sekund przed końcem, LaVine nie trafił za trzy i na 7,3 sekundy przed końcem, a drobny Cooper został sfaulowany po kolejnym odbiciu. Na 3,5 mety przed końcem oddał jeden z dwóch faulów. Kings połączyli siły po pierwszych trzech strzałach i wyszli na prowadzenie 7-2, po czym trafili tylko jednego – cenny wsad Achiuwy z 8:50 na zegarze – z kolejnych 19 przez resztę kwarty. Po 12 minutach Wizards prowadzili 23:14. LaVine, który w pierwszej kwarcie zdobył zaledwie cztery punkty, trafiając 1 z 5 oddanych strzałów, w drugiej kwarcie zdobył 18 punktów i poprowadził Sacramento do powrotu do formy. LaVine zapalił się, trafiając 7 z 9 trafień z podłogi i 4 z 4 z głębi boiska, w tym trzykrotne uderzenie w końcówce meczu, dzięki czemu do przerwy Washington miał bilans 53-48. Kings schodzili do stanu 79-77 po trzeciej kwarcie z wynikiem 13-3, po czym Wizards na kwadrans przed końcem meczu zmniejszyli przewagę do 88-82 po podaniu Maxime’a Raynauda w ostatniej sekundzie. Szybki atak Devina Cartera podniósł wynik do 95, a wsad kolegi z drużyny DeRozana z czasem 8:37 zakończył serię 8:0 i dał Sacramento przewagę 97-95. DeRozan zdobył 15 z pierwszych 19 punktów Kings w czwartej kwarcie, z czego pierwsze 13 zdobył, gdy LaVine odpoczywał na ławce rezerwowych, podczas gdy Kings wyszli na prowadzenie czterema, zanim zostali wciągnięci. – Field Level Media
已Opublikowany: 2026-02-02 02:06:00
źródło: deadspin.com








