Wembanyama główkuje zrównoważonym atakiem Spurs w niekontrolowanym zwycięstwie nad Bucks
15 stycznia 2026; San Antonio, Teksas, USA; Napastnik/środek San Antonio Spurs Victor Wembanyama (1) blokuje strzał obrońcy Milwaukee Bucks Ryana Rollinsa (13) w pierwszej połowie na Frost Bank Center. Obowiązkowe źródło: Daniel Dunn-Imagn Obrazy Victor Wembanyama zgromadził 22 punkty i 10 zbiórek w zaledwie trzy kwarty, a pięciu jego kolegów zgromadziło dwucyfrowy wynik, gdy San Antonio Spurs rozbili w czwartek przyjezdnego Milwaukee Bucks 119-101, przerywając passę dwóch porażek z rzędu. Do przerwy Spurs prowadzili 13 punktami i wstrząsnęli Milwaukee, pokonując Bucks 40-16 w dominującej trzeciej kwarcie, zwiększając jednocześnie przewagę do 106-69. Zawodnicy obu drużyn spędzili większość czwartej kwarty na ławkach rezerwowych, San Antonio zakończyło zwycięstwo, a Bucks przegrali trzeci mecz z rzędu, a poprzednie dwa zakończyły się łączną różnicą 51 punktów. Łączna liczba punktów Wembanyamy obejmowała pięć rzutów za trzy punkty w zaledwie sześciu próbach. Stephon Castle dodał 19 punktów i 10 asyst dla Spurs, a De’Aaron Fox zdobył 18 punktów. Julian Champagnie zdobył 13 punktów i 11 zbiórek, Dylan Harper zdobył 13 punktów, a Luke Kornet dodał 10. Giannis Antetokounmpo prowadził Milwaukee z 21 punktami, Kyle Kuzma dodał 18, a Bobby Portis 13. Po 12 minutach gry Spurs wypracowali sobie przewagę 31-27. Milwaukee rozpoczęło drugą kwartę serią 7:0, po której Portis zdobył kolejne trzy punkty już po dwóch minutach drugiej połowy. Pozostała część kwarty należała do Spurs, którzy przez kolejne sześć minut prowadzili 17-3. Gwałtowną przewagę udało się zdobyć za trzy punkty świeżo ostrzyżonego Wembanyamy, co dało San Antonio prowadzenie 48-37. Spurs ostatecznie powiększyli swoją przewagę do 16 punktów, gdy Keldon Johnson trafił dwa rzuty wolne na 3:28 przed przerwą. W ostatniej części kwarty drużyny wymieniały się koszami, a San Antonio do przerwy wychodziło na prowadzenie 66-53. Antetokounmpo prowadził Bucks z 16 punktami, podczas gdy Kuzma miał 15 w pierwszej połowie. Castle i Fox wyprzedzali San Antonio przed przerwą, zdobywając po 14 punktów, a Wembanyama trafił na 11. Wembanyama trafił trzy za trzy punkty w pierwszych czterech minutach trzeciej kwarty, dzięki czemu Spurs powiększyli przewagę do 25 punktów. Czteropunktowa gra Champagnie, a następnie wsad do alejki Korneta po podaniu Castle’a – tego ostatniego na 6:52 przed końcem w trzeciej kwarcie – podwyższyły wynik do 92-61 i sprawiły, że ostatnie 18 minut było niczym więcej niż walką. Bucks faktycznie zaliczyli o jedną bramkę więcej (17-16) niż Spurs, ale San Antonio było znacznie skuteczniejsze w polu karnym, trafiając 24 z 42 prób (57,1%). –Nośniki na poziomie pola
已Opublikowany: 2026-01-16 03:52:00
źródło: deadspin.com








