Co wiemy o zimowej burzy, która uderzy w USA, a czego nie wiemy
W ubiegły weekend, kiedy modele pogodowe po raz pierwszy zaczęły prognozować burzę zimową, która przetoczy się przez duże części kraju, Sean Sublette, meteorolog mieszkający w Wirginii, zaczął doradzać mieszkańcom swojej okolicy, aby przygotowali się na śnieg. W tamtym czasie, jak mówi Sublette, „wiele danych zaczęło wskazywać na poważną burzę śnieżną na środkowym Atlantyku i na północnym wschodzie, ze znacznymi ilościami lodu dalej na południe, w dolinę Tennessee w Karolinie”. Następnie Sublette obudził się w środę rano. „Przeglądam dane jeszcze raz i mówię: «O kurczę»” – mówi. Modele znacznie różniły się teraz od struktury burzy. „Niektóre dane wskazują, że na moim obszarze w środkowej Wirginii utworzyły się paraliżujące ilości lodu” – mówi. „To nie znaczy, że jeszcze kupuję haczyk, żyłkę i ciężarek. Ale to otrzeźwiający fragment danych sugerujący ulewny marznący deszcz, czyli rodzaj opadów, które są płynne, dopóki czegoś nie dotkną, a następnie zamarzną. To właśnie ten materiał obciąża linie energetyczne. To właśnie ten materiał obciąża drzewa i przenosi je na linie energetyczne.” Meteorolodzy, którzy rozmawiali z WIRED, twierdzą, że jest jeszcze za wcześnie, aby dokładnie określić, w jaki sposób to się dzieje. Weekendowa burza będzie miała wpływ na różne regiony kraju. Mówią jednak, że mieszkańcy kilku stanów powinni zacząć myśleć z wyprzedzeniem o weekendzie i przyszłym tygodniu i wypatrywać bardziej aktualnych prognoz z lokalnych, zaufanych źródeł na kilka następnych dni. W środę rano Narodowa Służba Meteorologiczna opublikowała szereg możliwych prognoz – tzw. „kluczowych komunikatów” – dotyczących nadchodzącej burzy, przewidując, że w piątek zacznie padać intensywny śnieg z Gór Skalistych i Równin i w niedzielę przeniesie się na wschodnie wybrzeże. Prognozuje się, że marznące deszcze i opady śniegu nawiedzią stany na południe od strefy śniegu. Mapy dostarczone przez NWS pokazują, że burza uderzyła w prawie 30 stanów, od tak odległych na zachód jak Nowy Meksyk i Teksas, aż do Maine i na południe aż do Gruzji. Nadal istnieje duża niepewność co do tego, jak uformuje się burza i jak wpłynie na określone obszary. „Wiemy, że ten system burzowy jest całkowicie podmokły” – mówi Matthew Cappucci, naukowiec zajmujący się atmosferą i meteorolog, który współpracuje z Capital Weather Gang dziennika „Washington Post”. Cappucci twierdzi, że system zebrał dużo wilgoci z Zatoki Meksykańskiej, gwarantując pewną formę opadów dla większości południowych i wschodnich Stanów Zjednoczonych. Nadal jednak nie ma pewności co do tego, jak inne elementy atmosferyczne będą kształtować burzę. Obejmuje to zimny wir powietrza o niskim ciśnieniu w wyższych warstwach atmosfery (zwany, w języku meteorologicznym, dolnym poziomem górnego poziomu), który tworzy się nad Pacyfikiem, a którego powstanie pomoże określić, jak i gdzie będą spadać opady. „Na dużym obszarze południowych i wschodnich Stanów Zjednoczonych będzie znajdować się woda o grubości ponad 2 cali” – mówi Cappucci. „Niezależnie od tego, czy będzie to deszcz, śnieg, deszcz ze śniegiem, marznący deszcz, czy ich kombinacja, pozostaje dziką kartą”. Ogłoszenia National Weather Service nie są ostrzeżeniami o pogodzie zimowej, twierdzi Sublette, ale „komunikatami”; prognozy będą coraz bardziej szczegółowe w miarę nasilania się burzy. Dostępnych jest jednak wystarczająco dużo danych, aby rozpocząć przygotowania na najgorsze scenariusze. Wiele regionów, w które mogła nawiedzić burza, jest historycznie słabo przygotowanych na ekstremalne warunki zimowe: burza lodowa, która w 2014 r. przetoczyła się przez części Gruzji i Karoliny Południowej, pozostawiła niektóre obszary bez prądu na kilka dni. Burza ta uderzy zaledwie kilka tygodni przed pięcioletnią rocznicą zimowej burzy w Teksasie, która spowodowała dwutygodniową przerwę w dostawie prądu i ostatecznie zabiła prawie 250 osób.
已Opublikowany: 2026-01-21 19:03:00
źródło: www.wired.com








