„To, że Linus Torvald tworzy kody Vibe, nie znaczy, że to dobry pomysł”
W opinii dla The Register Steven J. Vaughan-Nichols argumentuje, że chociaż „kodowanie wibracyjne” może być zabawne i czasami przydatne w przypadku małych, jednorazowych projektów, generuje kruchy kod niskiej jakości, który nie jest skalowalny i ostatecznie obciąża prawdziwych programistów koniecznością czyszczenia i konserwacji. Anonimowy czytelnik dzieli się fragmentem: Kodowanie Vibe zyskało ogromny impuls, gdy ulubiony przez wszystkich programista open source, Linux Linus Torvalds, powiedział, że korzysta z narzędzia Google Antigravity LLM w swoim programie zabawkowym AudioNoise, którego używa do tworzenia „losowych cyfrowych efektów dźwiękowych” przy użyciu swojego „losowego projektu pedału gitarowego”. To nie jest dokładnie Linux, ani nawet Git, jego drugi słynny projekt, jeśli chodzi o poziom pracy. Mimo to wiele osób zareagowało na kodowanie wibracji Torvaldsa jako „wow!” Z pewnością jest to godne uwagi, ale czy sprawa kodowania wibracji naprawdę się zmieniła? (…) To dobra zabawa, a w przypadku małych projektów – produktywna. Jednak dzisiejsze programy są złożone i wymagają licznych ram i zasobów. Nawet jeśli Twój kod wibracji działa, jak go utrzymujesz? Czy wiesz, co dzieje się w kodzie? Są szanse, że nie. Poza tym LLM, z którego korzystałeś dwa tygodnie temu, został zastąpiony nową wersją. Dokładnie te same podpowiedzi, które działały wówczas, dają dziś inne wyniki. Pomyśl o tym, to LLM. Te same podpowiedzi i ten sam LLM dadzą inne wyniki za każdym razem, gdy go uruchomisz. To proszenie się o katastrofę. Zapytaj Jasona Lemkina. To on korzystał z platformy kodowania Vibe Replit, która „działała nieuczciwie podczas zamrażania kodu, zamykania i usuwania całej naszej bazy danych”. Ups! Tak, Replit i inne dedykowane AI do programowania wibracji, takie jak Cursor i Windsurf, są ulepszane. Nie jestem jednak wcale pewien, czy byli w stanie pomóc w rozwiązaniu podstawowych problemów związanych z kruchością i nadal niemożnością skutecznego skalowania do wymagań oprogramowania produkcyjnego. Jest o wiele gorzej. To, że program działa, nie znaczy, że jest dobry. Jak Ruth Suehle, prezes fundacji Apache Software Foundation, skomentowała niedawno na LinkedIn, naiwni programiści wibrujący „wiedzą jedynie, czy dane wyjściowe działają, czy nie, i nie mają umiejętności, aby to ocenić na podstawie tego. Potencjalne wyniki są przerażające”. Dlaczego? W innym poście na LinkedIn Craig McLuckie, współzałożyciel i dyrektor generalny Stacklok, napisał: „Dzisiaj, kiedy zgłosimy coś jako„ dobry pierwszy numer ”i w niecałe 24 godziny zostajemy całkowicie zasypani niskiej jakości, zakodowanymi wibracjami, które zabierają czas od prawdziwej pracy. Ten schemat „przekształcania niechlujów w wysokiej jakości kod” w procesie recenzji szkodzi produktywności i morale”. McLuckie mówił dalej: „Rośnie liczba kodu, ale rośnie napięcie, gdy inżynierowie wykonują przyjemną pracę ze sztuczną inteligencją, a następnie zrzucają obowiązki na swój zespół, aby w drodze uporządkowanego przeglądu przekształcić niechlujstwo w kod produkcyjny”.
已Opublikowany: 2026-01-20 13:00:00
źródło: developers.slashdot.org








