Nawet Linus Torvalds próbuje swoich sił w kodowaniu wibracji (ale tylko trochę)

Najnowszy projekt twórcy Linuksa i Gita, Linusa Torvaldsa, zawiera kod, który „w zasadzie został napisany przy użyciu kodowania wibracyjnego”, ale nie należy tego czytać w ten sposób, że Torvalds stosuje to podejście do wszystkiego. Torvalds czasami pracuje nad małymi projektami hobbystycznymi podczas przerw wakacyjnych. W zeszłym roku zrobił pedały do gitary. W tym roku pracował nad AudioNoise, które nazywa „kolejnym głupim repozytorium związanym z pedałami gitarowymi”. Tworzy losowe cyfrowe efekty dźwiękowe. Torvalds ujawnił, że użył narzędzia do kodowania AI w pliku README dla repozytorium: Należy również pamiętać, że narzędzie wizualizacji Pythona zostało w zasadzie napisane przy użyciu kodowania wibracyjnego. Wiem więcej o filtrach analogowych — a to niewiele mówi — niż o Pythonie. Zaczęło się od mojego typowego programowania typu „google i wykonaj małpę, zobacz, małpa, zrób”, ale potem odciąłem się od pośrednika – mnie – i po prostu użyłem Google Antigravity do wykonania wizualizatora próbek audio. Google Antigravity to rozwidlenie IDE Windsurf skupiającego się na sztucznej inteligencji. Nie sprecyzował, jakiego modelu użył, ale użycie Antygrawitacji sugeruje (ale nie dowodzi), że była to jakaś wersja Google Gemini. Wcześniejsze publiczne komentarze Torvaldsa na temat używania w programowaniu narzędzi opartych na modelach dużych języków były bardziej szczegółowe niż wiele dyskusji online na ten temat. Reklamował sztuczną inteligencję przede wszystkim jako „narzędzie pomagające w utrzymaniu kodu, w tym w automatycznym sprawdzaniu poprawek i przeglądaniu kodu”, podając przykłady narzędzi, które wykrywały przeoczone przez niego problemy. Z drugiej strony powiedział również, że ogólnie „jest znacznie mniej zainteresowany sztuczną inteligencją w pisaniu kodu” i publicznie oświadczył, że w zasadzie nie jest przeciwny sztucznej inteligencji, ale jest zdecydowanie przeciwny szumowi wokół niej.
已Opublikowany: 2026-01-12 22:27:00
źródło: arstechnica.com








