Amerykański helikopter Black Hawk wkracza na prywatne ranczo w Montanie, aby wyrwać poroże łosi

Zbieranie opadłych (lub „wyrzuconych”) poroży łosi jest popularną rozrywką w miejscach obfitujących w łosie, takich jak Montana, ale zazwyczaj jest to dość zaawansowana technologicznie czynność, wykonywana na ziemi. Dlatego zeszłoroczna historia o amerykańskim helikopterze Black Hawk zstępującym z nieba w celu zbierania zrzuconych poroży łosi na ranczu była tak dziwna. Czy to naprawdę możliwe, że personel wojskowy USA używał wartego wiele milionów dolarów rządowego samolotu do lądowania na prywatnej posesji w Górach Szalonych – tak, to ich prawdziwa nazwa – tylko po to, aby złowić poroże warte kilkaset dolarów? Polowanie na poroże W maju 2025 r. Linda McMullen, farmerka z Montany, otrzymała telefon od sąsiadki. „Powiedział: «Linda, wylądował u ciebie zielony helikopter wojskowy i zrywa poroże łosi»” – McMullen powiedział w zeszłym roku dziennikowi „The New York Times”. „Powiedziałem: «Żartujesz?» Powiedział: „Patrzę na nie przez lornetkę”. Lokalny szeryf, który stwierdził, że wówczas „wciąż próbuje to wszystko rozgryźć”, dodał, że był to „pierwszy helikopter, o którym słyszałem” w związku ze zbiorem zrzuconego poroża. Adiutant generalny Gwardii Narodowej Montany J. Peter Hronek szybko wydał oświadczenie na Facebooku „w sprawie nieuprawnionego użycia wojskowych statków powietrznych”. Hronek oświadczył w nim, że „był świadomy rzekomego incydentu z udziałem helikoptera Gwardii Narodowej Armii Montany lądującego bez zezwolenia na terenie prywatnym” oraz że „trwa wewnętrzne dochodzenie i zostaną podjęte odpowiednie działania niepożądane i/lub administracyjne, jeśli zarzuty zostaną uznane za prawdziwe”. Najwyraźniej Black Hawk odbywał w tym czasie lot szkoleniowy.
已Opublikowany: 2026-01-09 18:46:00
źródło: arstechnica.com








