Za Trumpa obcięto kluczową pomoc dla biednych społeczności zagrożonych starzejącymi się kanałami ściekowymi
CAHOKIA HEIGHTS, Illinois — Yvette Lyles pomyślała o skromnym ceglanym domu na ranczu jako o prezencie bożonarodzeniowym dla swojej rodziny. Znajdowało się blisko parku stanowego, gdzie ona i jej dzieci mogły urządzić piknik, łowić ryby i spędzać czas na świeżym powietrzu. Miejsce do tworzenia wspomnień. Wkrótce jednak dowiedziała się, że jej społeczność w południowym Illinois ma duży problem: powtarzające się powodzie spowodowane ulewnymi deszczami wysyłały nieoczyszczone ścieki na ulice, podwórza i domy, gdzie wyginały się podłogi, pękały ściany i niszczyły dobytek. Za pierwszym razem, gdy coś takiego miało miejsce po ich przeprowadzce, jej rodzina była uwięziona w środku przez kilka dni. „Musiałam się odwrócić, żeby moje dzieci nie widziały, jak płaczę” – powiedziała Lyles. Cahokia Heights, miasto w większości czarnoskóre, w którym około jedna trzecia żyje w biedzie, należy do dziesiątek społeczności w całym kraju ze starzejącymi się i niszczejącymi systemami kanalizacyjnymi, które mogą narażać ludzi i ich domy na ryzyko. Narażenie na nieoczyszczone ścieki, które mogą przedostać się do domów przez cofanie się przez kanalizację lub przez powódź, gdy woda deszczowa zalewa kanalizację, może powodować choroby. Takie problemy często występują na obszarach wiejskich lub podupadających miastach, gdzie brakuje pieniędzy i wiedzy specjalistycznej, aby samodzielnie rozwiązać problemy. Obecnie setki milionów dotacji i pożyczek obiecanych na mocy dwupartyjnej ustawy o infrastrukturze i administracji byłego prezydenta Bidena w celu usunięcia dysproporcji rasowych i ekonomicznych zostało anulowane lub przeznaczone do wyeliminowania za prezydentury Trumpa. Administracja Trumpa zlikwidowała biuro ds. sprawiedliwości środowiskowej Agencji Ochrony Środowiska w ramach swojej wojny o różnorodność, równość i włączenie społeczne, wraz z dotacjami na setki projektów dotyczących infrastruktury i adaptacji do klimatu w społeczności o niedostatecznym wsparciu. Obejmuje to kwotę 14 milionów dolarów na instalację szamb w hrabstwach, w których większość zamieszkuje Czarna Alabama, gdzie wielu mieszkańców musi odprowadzać ścieki ze swoich domów na własną posesję, ponieważ nie ma innego wyjścia. W Thomasville w stanie Georgia EPA anulowała dotację w wysokości 20 milionów dolarów, z czego prawie połowę przeznaczono na naprawę starzejących się linii kanalizacyjnych w dzielnicach historycznie czarnych. Agencja stwierdziła, że nie jest to zgodne z priorytetami administracji. Administracja Trumpa zaproponowała także głębokie cięcia w stanowych funduszach pożyczek odnawialnych na projekty związane z wodą pitną i ściekami. Ustawa infrastrukturalna z czasów Bidena przeznaczyła na te fundusze prawie 50 miliardów dolarów, z czego prawie połowa przeznaczona była dla społeczności znajdujących się w niekorzystnej sytuacji. Kongres rozważa kompromisową ustawę, która odrzuca najgłębsze cięcia, ale pozwoliłaby prawodawcom skierować około połowy pieniędzy na projekty poboczne, zamiast pozwalać na przekazywanie ich stanom. „Od pierwszego dnia Trump EPA jasno stwierdził, że administracja Bidena-Harrisa nie powinna była narzucać swojego radykalnego programu marnotrawnych programów DEI i preferowania „sprawiedliwości środowiskowej” wobec podstawowej misji EPA, jaką jest ochrona zdrowia ludzkiego i środowiska” – agencja przekazała Associated Press w pisemnym piśmie oświadczenie. Zwolennicy twierdzą jednak, że niektóre z najgorszych problemów zdrowotnych i środowiskowych występują w dawno pomijanych społecznościach mniejszościowych, w tym w wielu, które utraciły fundusze. „Błędne określenie tego jako DEI naprawdę maskuje powagę tego problemu w Stanach Zjednoczonych” – powiedziała Catherine Coleman Flowers, która założyła Centrum Przedsiębiorczości Wiejskiej i Sprawiedliwości Środowiskowej i pomogła zwrócić uwagę na trudną sytuację mieszkańców hrabstwa Lowndes w stanie Alabama. „To problem infrastruktury” – stwierdziła. „To zdrowie i godność”. Dekady upadku Kiedy mocno pada deszcz, w toalecie i wannie Patricii Johnson w jej skromnym domu w Cahokia Heights czasami gromadzą się ścieki, a problem ten narasta z biegiem lat. W stojącej wodzie i wysokiej trawie na zewnątrz rozmnażają się komary. „Jest po prostu źle” – stwierdził Johnson. „Jest mi po prostu smutno, ponieważ nigdy nie spotkałem się z takim problemem, jak tutaj, z wodą”. Przepełnienie kanalizacji od dawna stanowi problem w mieście niedaleko St. Louis. Ugoda z Departamentem Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych na 2024 rok wymaga od miasta zainwestowania szacunkowo 30 milionów dolarów w modernizację, a urzędnicy powiedzieli sądowi, że pracowali nad skierowaniem wód powodziowych i dokonali innych napraw. Miasto nie chciało komentować, ale dane pokazują, że na modernizację wydano lub poszukiwano co najmniej 41 milionów dolarów, głównie ze środków stanowych i federalnych, a miejska firma inżynieryjna twierdzi, że potrzeba kolejnych dziesiątek milionów. W niedawnym pozwie do sądu miasto stwierdziło, że za rządów Trumpa znalezienie pieniędzy jest trudniejsze. Obejmuje to oczekiwane finansowanie z programu infrastrukturalnego Federalnej Agencji Zarządzania Kryzysowego – który niedawno według sędziego federalnego został bezprawnie zakończony przez administrację Trumpa – na walkę z powodziami w Cahokia Heights i innych społecznościach hrabstwa St. Clair. Co więcej, miasto straciło 1,1 miliona dolarów, które Izba przeznaczyła w zeszłym roku na projekt kanalizacji. Administracja Trumpa twierdzi obecnie, że program FEMA jest poddawany przeglądowi. Co najmniej 17 milionów Amerykanów jest obsługiwanych przez około 1000 systemów kanalizacyjnych w całym kraju, co poważnie narusza federalne limity zanieczyszczeń podczas odprowadzania ścieków do lokalnych dróg wodnych. Co najmniej 2,7 miliona jest obsługiwanych przez najbardziej borykających się z problemami — systemy kanalizacyjne skupione na obszarach wiejskich, które konsekwentnie i wielokrotnie naruszają przepisy dotyczące czystej wody i których klienci zarabiają średnio prawie 12 000 dolarów mniej na gospodarstwo domowe niż średnia w USA. Jednocześnie, według danych federalnych zweryfikowanych przez AP, potrzeby związane z powodziami i jakością wody w ciągu najbliższych dwóch dekad osiągną co najmniej 630 miliardów dolarów. W niektórych z tych miejsc zainstalowano zbyt duże systemy, na których utrzymanie nie stać ze względu na przeprowadzkę mieszkańców i przemysłu. Według EPA na niektórych obszarach wiejskich nie ma kanalizacji ani nie funkcjonuje szambo, a według EPA szacunkowo 2,2 miliona Amerykanów nie ma odpowiedniej instalacji wodno-kanalizacyjnej w pomieszczeniach zamkniętych. Fatalne warunki mogą zagrażać zdrowiu mieszkańców. W Shaw w stanie Missouri – biednym, w większości czarnym mieście, gdzie podczas ulewnych deszczy kanalizacja wraca do domów – badanie z 2023 r. wykazało, że 38% z małej próby przebadanych dzieci było zakażonych pasożytami jelitowymi, takimi jak tęgoryjce, a u 80% występował wysoki poziom zapalenia jelit. W hrabstwie Lowndes niektórzy mieszkańcy zachorowali na tęgoryjce występujące w nieoczyszczonych ściekach. Lyles, mama z Cahokia Heights, która dołączyła do pozwu w związku z powodzią, stwierdziła, że została zarażona H. pylori – pospolitą bakterią, która może powodować zapalenie jelit, które jej zdaniem wynika z narażenia na ścieki. Powiedziała, że lekarz pomyślał, że musiała wyjechać do innego kraju. Panuje błędne przekonanie, że takie schorzenia nie są już powszechne w USA, powiedziała Theresa Gildner, biolog człowieka na Washington University w St. Louis. Dlatego potrzeba pomocy jest pilna, a walka o jej uzyskanie tak frustrująca, mówią zwolennicy. Fundusze z amerykańskiej ustawy o planie ratunkowym z czasów pandemii Covid umożliwią modernizację kanalizacji w Shaw, gdzie 50 lat temu czarnoskórzy mieszkańcy wygrali federalny pozew dotyczący praw obywatelskich, domagając się takie same usługi jak biali mieszkańcy, łącznie z kanalizacją. Jednak potrzeba znacznie więcej pracy, a miasta liczącego mniej niż 1500 mieszkańców nie stać na to, powiedział przedstawiciel stanu Otis Anthony. Shaw straciło ponad 40% swojej populacji i większość swoich przedsiębiorstw. Z parterowych i dwupiętrowych budynków odpryskuje cegła, a wiele witryn sklepowych pokrywa zamalowana sklejka. „Macie do czynienia ze skrajną biedą” – powiedział Anthony. Postęp jest w niebezpieczeństwie Niektórzy konserwatyści nie uważają, że rząd federalny powinien w ogóle pomagać w finansowaniu takich projektów lub że mniejszości i społeczności znajdujące się w niekorzystnej sytuacji powinny być traktowane ze szczególną uwagą. Zamiast tego biedne miejsca potrzebują polityki, która rozwija lokalną gospodarkę, aby mogły inwestować w poprawę infrastruktury, powiedział Jack Spencer, starszy pracownik naukowy ds. polityki energetycznej i środowiskowej w konserwatywnej Heritage Foundation. „Myślę, że to ludność stanowa i lokalna decyduje, w jaki sposób ustala priorytety dla swoich zasobów” – powiedział Spencer. Nadal istnieją główne źródła finansowania. W listopadzie EPA ogłosiła, że w ramach programu pożyczkowego przekaże kwotę 6,5 miliarda dolarów na projekty dotyczące ścieków i wody pitnej oraz kolejne 550 milionów dolarów, które zostaną przekazane stanom. Istnieje mniejszy program Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych, który również wspiera te potrzeby. Jednak najbiedniejszym miejscom będzie trudniej uzyskać jakąkolwiek część tych pieniędzy, powiedział Sri Vedachalam, ekspert ds. wody i klimatu w firmie konsultingowej Corvias Infrastructure Solutions zajmującej się doradztwem w zakresie infrastruktury. Zdaniem ekspertów wielu borykającym się z trudnościami społecznościom brakuje pieniędzy, personelu lub wiedzy specjalistycznej, aby przeprowadzić niezbędne badania i raporty inżynieryjne oraz wypełnić obszerne wnioski. Administracja Trumpa anulowała także dziesiątki milionów środków dla ośrodków, które udzieliły pomocy, co stanowi kolejną przeszkodę – twierdzą zwolennicy. EPA twierdzi, że nadal finansuje wsparcie techniczne dla społeczności wiejskich, małych i plemiennych. „Jeśli mówimy społecznościom: «Musisz wziąć się w garść lub samemu to rozwiązać», OK” – powiedziała Rebecca Lewison, dyrektor wykonawcza Centrum ds. Energii i Sprawiedliwości Środowiskowej w Kalifornii, które straciło 8 milionów dolarów z dotacji za czasów Bidena na pomoc społecznościom borykającym się z trudnościami. „Ale żeby to zrobić, potrzebujesz pomocy”. Wiele społeczności nie rozumie tego, co się teraz dzieje. W Alabamie Sherry Bradley powiedziała, że przeredagowała każdy materiał opisujący projekt instalacji specjalnie zaprojektowanych systemów szamba w Lowndes i dwóch innych wiejskich hrabstwach, starając się pozostać niezauważonym, gdy Trump zaczął obcinać dotacje. „Wyeliminowaliśmy to „sprawiedliwość środowiskowa”. Wyeliminowaliśmy „ubóstwo” – powiedział Bradley, dyrektor wykonawczy organizacji non-profit Black Belt Unincorporated Wastewater Program, która otrzymała już na projekt 8 milionów dolarów. Usunięto także: „Afroamerykanie”, „zmiany klimatyczne”, „osoby znajdujące się w niekorzystnej sytuacji” i „Zatoka Meksykańska”. Jednak dotacja i tak została anulowana, pozostawiając setki mieszkańców w zawieszeniu i uzależnionych od tych samych rur, które doprowadzają ścieki do wąwozów, rowów i podwórek. Pieniądze z wcześniejszych dotacji pomogły w zainstalowaniu 160 systemów w hrabstwie Lowndes i pokryją koszty około 30 kolejnych, powiedział Bradley. Urzędnicy ds. zdrowia twierdzą, że o pomoc poprosiło 600 osób. Bradley powiedział, że ludzie nieustannie pytają, kiedy nadejdzie ich kolej na założenie szamba. „Kiedy patrzę na ich twarze, widzę, że stracili nadzieję i nie jest to dobre uczucie” – Bradley dławiąc łzy. „Jesteśmy zapomniani”. Webber, Phillis i Wildeman piszą dla Associated Press. Webber doniósł z Fenton w stanie Michigan, a Wildeman z Hartford w stanie Connecticut.
已Opublikowany: 2026-01-17 11:00:00
źródło: www.latimes.com








