„Chcemy, żeby nastąpiła zmiana”. Studenci hrabstwa Los Angeles wychodzą podczas nalotów ICE
W piątek w wielu kampusach południowej Kalifornii zabrzmiał dzwonek innego rodzaju – wezwanie, które wezwało uczniów, aby wyszli ze szkoły zamiast udać się na następne zajęcia, podczas gdy tysiące przyłączyły się do protestów w ramach ogólnokrajowej fali demonstracji przeciwko tłumieniu imigracji przez administrację Trumpa. W wielu okręgach szkolnych – od Long Beach przez Los Angeles po Pasadenę – tłumy uczniów opuszczały zajęcia szkolne lub wylewały się z klas i stołówek, dołączając do właścicieli kawiarni, którzy zamknęli na ten dzień zajęcia, rodziców, którzy wzięli wolne z pracy do pracy wiecu i aktywistów, którzy maszerują od miesięcy. Strajki – zorganizowane i sporadyczne – miały także miejsce na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles, USC i Los Angeles w Kalifornii. Dla wielu studentów naloty imigracyjne miały charakter osobisty i dotyczyły rodziny lub przyjaciół nieposiadających dokumentów. Odkąd w czerwcu rozpoczęły się masowe zatrzymania, poczuli strach w swoich dzielnicach, a do działania zostali zmuszeni do działania po niedawnych aktach przemocy w Minneapolis. Inni twierdzili, że byli zmotywowani do wychodzenia na ulice z lekcjami wiedzy obywatelskiej. „Są chwile, kiedy protestowanie jest bardziej konieczne niż chodzenie do sali lekcyjnej” – powiedział Hart LippSmith, uczeń szkoły Sequoyah w Pasadenie, który trzymając megafon prowadził protestujących w centrum Los Angeles, skandując „ICE precz z LA”. Szkoły publiczne w Los Angeles przeniosły się, aby chronić uczniów i rodziny, organizując bezpieczne przejścia w celu nadzorowania podróży do i ze szkoły. Nauczyciele opisali głęboką „klimat niepokoju” na kampusach w związku z egzekwowaniem prawa imigracyjnego. Liczba zapisów spadła, częściowo pod wpływem obaw przed nalotami i deportacjami. Dyrektorzy szkół i nauczyciele przygotowali się na możliwe powszechne zakłócenia. W liście do rodziców Los Angeles Unified Supt. Alberto Carvalho powiedział, że jego okręg „popiera prawa naszych uczniów” do protestowania, ale przestrzegł, że „najbezpieczniejszym miejscem dla uczniów jest szkoła”. Dane dotyczące frekwencji w okręgu wykazały, że 80% uczniów LAUSD pojawiło się na zajęciach w piątek w porównaniu z 90% w ciągu ostatnich pięciu dni. Long Beach Lily fugita, 17 lat, w środku, z Long Beach wraz z innymi studentami uczestniczy w proteście przeciwko wycofaniu agentów ICE w ratuszu w Long Beach. Więcej zdjęć (Gary Coronado/For The Times) Ponad setka uczniów opuściła szkołę średnią Cabrillo niosąc znaki i flagi Meksyku i Gwatemali. Pracownicy obserwowali z progu, jak w pobliżu stały na biegu jałowym dwa białe szkolne SUV-y ochroniarskie. Marsz poprowadziła absolwentka Long Beach City College, do której dołączyli dorośli z Safe Passage i innych grup społecznych. Szli ponad 2,5 godziny do Long Beach Civic Center, skandując, a samochody trąbiły na znak wsparcia. „Obowiązkiem młodzieży jest przeciwstawienie się korupcji” – czytamy na tablicy jednej z uczennic. Młodsza Ana Rivera powiedziała, że zna nauczycieli i trenerów, którzy wspierali decyzję o opuszczeniu szkoły w ramach protestu. Jak dodała, problem ją dotknął, ponieważ w 2011 r. przeprowadziła się z ojcem do Meksyku, po jego deportacji. Rivera wrócił do Long Beach w 2016 roku. „ICE zawsze tu był” – powiedziała. „Według okręgu jest coraz gorzej”. Około 3000 uczniów szkół średnich i gimnazjów z kilku szkół protestowało przeciwko ICE, a około 600 zebrało się przed Long Beach Civic Center. „Zdajemy sobie sprawę, że ostatnie wydarzenia i krajowe rozmowy na temat egzekwowania przepisów imigracyjnych mają charakter głęboko osobisty i powodują strach, niepewność i niepokój emocjonalny wielu członków naszej społeczności” – powiedział rzecznik okręgu w oświadczeniu. „Solidaryzujemy się z naszymi uczniami i rodzinami-imigrantami i pozostajemy niezachwiani w naszym zaangażowaniu w ochronę godności, bezpieczeństwa i prawa każdego ucznia do nauki”. Wśród uczestników wiecu była Lucia Tellez, uczennica drugiego roku szkoły średniej Woodrow Wilson High School. „Nie chcę widzieć żadnej agresji” – powiedział Tellez, lat 15. „Samo obejrzenie tych wszystkich historii łamie mi serce”. Itzel, którego rodzice i starsi bracia nie posiadają dokumentów, przeszedł 1,5 godziny ze szkoły Wilson High School do Long Beach Civic Center. Jej grupa opuściła szkołę o 11:00. „Możliwość zabrania głosu dodaje im sił” – powiedziała, prosząc o nieujawnianie jej nazwiska ze względu na status imigracyjny jej rodziny. Los Angeles W Los Angeles uczniowie zostali przyciągnięci na wiec do Gloria Molina Grand Park w centrum miasta, pieszo lub autobusem z pobliskich szkół. Matthew Landa, student drugiego roku Larchmont Charter High School, powiedział, że wielu opuściło jego kampus i przyjechało do centrum autobusem. „Chcemy, aby nastąpiła zmiana, to jest: dlaczego przyszliśmy tu protestować” – powiedział. Wśród tych, które opuściły szkołę, znalazła się Teresa Albores, siódmoklasistka z gimnazjum Nightingale. Na marszu dołączyła do wujka jednej ze swoich przyjaciół. To „niewłaściwe” – Albores powiedział o nalotach imigracyjnych, które miały miejsce w szkole USLippSmith w Sequoyah School w Pasadenie, opisując jego młodzieńczy aktywizm w szerszych kategoriach. „Jesteśmy wnukami protestujących. Jesteśmy wnukami uciskanych” – powiedział. „Dziedziczymy ten ucisk i odpowiedzialność za utrzymanie tej sytuacji”. Członek zarządu Los Angeles Tanya Ortiz Franklin, którego okręg obejmuje Watts, Gardena i San Pedro, powiedziała, że w kilku szkołach na terenie, który reprezentuje, doszło do strajków. Należą do nich szkoła średnia im. Johna C. Fremonta, do której, jak twierdzi, około 150 uczniów opuściło szkołę w południe. „Czują się wzmocnieni” – powiedział Franklin. Powiedziała, że uczniowie „boją się porwania i oddzielenia od rodzin. A tego rodzaju stres jest całkowicie nieodpowiedni ze strony naszych urzędników rządowych, którzy pod wieloma względami zbyt boją się pokazywać twarz”. Chociaż Franklin nie zachęcała uczniów do opuszczania zajęć, stwierdziła, że szkoły nie „zamykały bram”, aby zapobiec strajkom. Zasugerowała, aby studenci „podnosili głos w bezpieczny sposób na terenie kampusu”. „Mamy nadzieję, że dorośli będą opiekować się osobami poniżej 18. roku życia, nadzorując je za te, które wyszły”. Aktywizm uniwersytecki Na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles setki studentów zebrało się w piątkowe popołudnie pod pomnikiem Bruin Bear na wiecu pod hasłem „ICE out”, będącym częścią serii akcji prowadzonych na kampusie w ciągu ostatnich kilku tygodni, w tym czwartkowego czuwania na terenie kampusu w intencji Renee Good i Alexa Prettiego, dwóch obywateli USA, którzy zginęli w wyniku strzelaniny przeprowadzonej przez agentów federalnych w Minnesota wywołała gniew w całym kraju. Niektórzy wykładowcy UCLA również przyłączyli się do wiecu w centrum Los Angeles, a członkowie California Faculty Assn., związku reprezentującego profesorów w całym stanie Cal, oświadczyli, że planują protest. Kanclerz UCLA Julio Frenk i Carvalho, superintendent Los Angeles, mieli w piątek wspólnie rozmawiać na temat uczelni i partnerstw K-12 w szkole społecznościowej Horace Mann UCLA Community School w pobliżu południowego Los Angeles. Jednak przełożyli wydarzenie „w świetle przewidywanego zawieszenia działalności w całym kraju i możliwości strajków studentów” – czytamy w oświadczeniu LAUSD. Zaplanowano więcej strajków. Kilka szkół średnich w rejonie Los Angeles, w tym te w dolinie San Fernando, ogłosiło, że większość wieców odbędzie się 6 lutego. „Wyjdziemy sprzed szkoły i pójdziemy pieszo do parku Ted Green!” – stwierdził post na Instagramie promujący strajk tego dnia w szkole średniej Pomona. „Protestujemy przeciwko ICE i temu, co robią naszej społeczności. Przynieś flagi, plakaty, koszulki itp.! Reprezentuj swoją kulturę! Nasza społeczność!!”
已Opublikowany: 2026-01-31 03:42:00
źródło: www.latimes.com








