Idź naprzód z zamiarem | Osobista refleksja
Naciśnij Enter lub kliknij, aby wyświetlić obraz w pełnym rozmiarze. Przychodzi taki moment w życiu, kiedy pytanie nie brzmi już „Co dalej?” ale „Dlaczego to?” Dla mnie ten moment kształtował się po cichu z biegiem czasu. Ostatnie zmiany po prostu zwróciły na to większą uwagę. Większość mojej kariery zawodowej spędziłem na budowaniu, kierowaniu, nauczaniu i uczeniu się. Niektóre rozdziały miały charakter korporacyjny. Inni mieli charakter akademicki. Niektóre miały charakter wysoce ustrukturyzowany, inne bardziej eksperymentalny. Tym, co ich wszystkich łączy, jest przekonanie, że postęp następuje wtedy, gdy ludzie otrzymują wsparcie, stawiane im wyzwania i ufa się im, że mogą się rozwijać. To przekonanie jest głęboko osobiste. Moi rodzice dokonali ogromnych poświęceń, abym mógł uczyć się i budować życie w Kanadzie. W naszym domu edukacja nigdy nie była traktowana jako coś „danego”. To był przywilej, że moi rodzice zrobili wszystko, co w ich mocy, aby udostępnić mojej siostrze i mnie. A z tym przywilejem wiązała się odpowiedzialność. Drzwi, które raz otwarte niosły za sobą obowiązek utrzymania ich otwartymi dla innych. Kiedy przeniosłem się do środowiska akademickiego, nie chodziło mi o pozostawienie pracy w korporacji. Chodziło o oddanie siebie w sposób zgodny z miejscem, z którego pochodzę. Zacząłem uczyć w 2018 roku, mniej więcej w tym samym czasie, gdy stan zdrowia mojego ojca się pogarszał. Po jego śmierci w 2019 r. to poczucie celu tylko się pogłębiło. Nauczanie stało się czymś więcej niż tylko rolą. Stało się to sposobem na uhonorowanie wartości, którymi żyli moi rodzice, oraz możliwości, nad którymi tak ciężko pracowali. Z biegiem lat klasa przestała wydawać się miejscem, w którym „przekazywałem treści”, a zaczęła wydawać się przestrzenią wymiany. Studenci wnieśli energię, perspektywę i pytania, które sprawiły, że byłem ostry. Odwdzięczyłem się poprzez strukturę, mentoring i szczere rozmowy o tym, jak naprawdę działa prawdziwy świat. Ta wzajemna wymiana jest czymś, co bardzo cenię i od czego nie jestem gotowy odejść. Zmieniła się jedynie forma. Sposób, w jaki pracujemy, uczymy się i tworzymy, szybko się zmienia. Technologia jest tego częścią, ale nie o to tu chodzi. Prawdziwa historia jest ludzka. Chodzi o pewność siebie, jasność, osąd, etykę i wiedzę, kiedy użyć narzędzi, a kiedy zrobić przerwę. Widziałem na własne oczy, jak łatwo ludzie mogą czuć się przytłoczeni, zacofani lub niepewni swojego miejsca w tym nowym krajobrazie. Widziałem też, jaką siłę ma uczucie, gdy ktoś czuje się wyposażony, wspierany i ma zaufanie do eksperymentowania. To jest przestrzeń, w której chcę teraz pracować. Moje nowe miejsce do pracy, Syper Digital, nie jest wymyślane na nowo. To kontynuacja, tylko wyrażona inaczej. To miejsce, gdzie doświadczenie spotyka się z ciekawością. Gdzie strategia pozostaje praktyczna. Gdzie nauka nie wydaje się abstrakcyjna ani zastraszająca. Podejście do sztucznej inteligencji i narzędzi cyfrowych jest przemyślane, celowe, a nie rozchwytywane. Co najważniejsze, jest to dla mnie sposób, aby ponownie się odwdzięczyć. Nie tylko poprzez nauczanie w sensie formalnym, ale poprzez dzielenie się, mentoring, budowanie razem z innymi i pomaganie ludziom w zrozumieniu zmian, zamiast się ich bać. To po prostu mój krok do przodu, z namysłem. Więcej wkrótce. Sydney Pereira to strateg marketingu cyfrowego i pedagog badający, jak zaufanie, kontekst i technologia kształtują komunikację. Pracuje i pisze w mediach społecznościowych, sztucznej inteligencji i nauce.
已Opublikowany: 2026-02-03 19:51:00
źródło: medium.com








