
Długoterminowe koszty wysokiego zadłużenia studentów w Wielkiej Brytanii nie dotyczą tylko absolwentów Heather Stewart
„To nie w porządku, że ludzie, którzy nie studiują, muszą ponosić wszystkie koszty, aby inni to robili” – zauważyła w tym tygodniu Rachel Reeves pośród coraz bardziej wściekłej kłótni na temat kredytów studenckich. Jeśli jednak coś tutaj jest „nie tak”, to skomplikowany i zagmatwany system pożyczek oraz ciężar zadłużenia ponoszony przez niektórych niedawnych absolwentów angielskich i walijskich uniwersytetów. Od czasu, gdy rektor zamroził na trzy lata próg spłat pożyczek w ramach Planu 2 w ramach listopadowego budżetu – obejmujący studentów, których studia rozpoczęły się w dekadzie następującej po 2012 r. – wieloletnia frustracja związana z systemem przerodziła się w pełną wściekłości. Guru finansów osobistych, Martin Lewis, powiedział niedawno Reevesowi: „Nie sądzę, aby było to z twojej strony moralne”. Po zamrożeniu progów najnowszy roczny raport Instytutu Studiów Fiskalnych (IFS) na temat wydatków na edukację w Anglii przewiduje, że na przykład w przypadku naboru na lata 2022–2023 „długoterminowy koszt udzielania pożyczek… będzie ujemny, a absolwenci będą spłacać więcej, niż pożyczyli”. Po uwzględnieniu bezpośrednich dotacji rządu dla uniwersytetów zespół doradców stwierdził, że podatnicy sfinansowaliby około 3% kosztów szkolnictwa wyższego dla studentów po pandemii, którzy musieliby sami ponieść pozostałe 97%. To rzeczywiście bardzo daleko od rozsądnego argumentu Reevesa, że absolwenci nie powinni być zmuszeni „ponosić wszystkich kosztów” szkolnictwa wyższego swoich sąsiadów. Kiedy Partia Pracy wprowadziła czesne, a koalicja Torysów-Lib Dem później je potroiła, debata publiczna skupiła się na idei wnoszenia przez absolwentów wkładu finansowego. Gdzieś po drodze co najwyraźniej przekształciło się w to, że absolwenci sami pokrywają prawie wszystkie koszty, co oznacza ciche porzucenie pomysłu, że posiadanie wykształconej siły roboczej może przynieść szersze korzyści społeczne i ekonomiczne. Kiedy studenci osiągną próg zarobków ustalony na poziomie 29 385 funtów od kwietnia, absolwenci Planu 2 wpłacają co miesiąc 9% dodatkowego wynagrodzenia na poczet pożyczki, podczas gdy kwota, którą są winni, może nadal rosnąć ze względu na wysokie stopy procentowe. Sprowadza się to do podatku od absolwentów we wszystkich przypadkach, z wyjątkiem nazwy, trwającego do 30 lat dla tych, którzy nigdy nie zarabiają wystarczająco dużo, aby wyprzedzić rosnące odsetki. Osoby o mózgach skarbowych spotykane ze skargami na wysokie stopy procentowe zwykle argumentują, że wartość pożyczki nie ma większego znaczenia, ponieważ to, co z niej zostanie, i tak zostanie umorzone po 30 latach, jeśli nie zostanie spłacone (lub w przypadku kohorty po 2023 r. – 40 lat, co oznacza, że więcej z nich ostatecznie spłaci w całości). Z tego powodu Lewis radzi większości absolwentów Planu 2, aby nie zawracali sobie głowy spłacaniem części pożyczki z góry, ponieważ niezależnie od tego spłata pozostanie na poziomie 9% i jeśli ich zarobki nie wzrosną gwałtownie, najprawdopodobniej i tak nie spłacą całej kwoty. Jednak przez to wiele osób nie ma elastyczności ani kontroli nad tym, jak i kiedy spłacić pożyczkę, co wydaje się niesprawiedliwe. Jak zauważyli eksperci, w tym Dan Neidle z firmy konsultingowej Tax Policy Associates, przyczynia się to do bardzo wysokich krańcowych stawek podatkowych, tworząc straszliwą zachętę dla absolwentów do podjęcia kolejnego kroku po szczeblach kariery. może słusznie wskazać, że rząd nie zaprojektował kieratu kredytów studenckich i odziedziczył system szkolnictwa wyższego, którego model finansowania zawiódł. Umożliwił więcej inwestycji w tym sektorze, pozwalając na wzrost czesnego wraz z inflacją, i ponownie wprowadzi pożyczki na utrzymanie dla studentów o niższych dochodach. Jednak zamrożenie progu spłaty pogorszy złą sytuację, a kohorta, która skończyła uniwersytet, stanie w obliczu trudnego rynku pracy i niemal nie do pokonania drabiny mieszkaniowej. Jeśli będą mieli szczęście, że w ciągu tych lat zarobią więcej przed sobą, zostaną oni również wciągnięci do wyższych progów podatkowych wcześniej, niż miałoby to miejsce w innym przypadku, ze względu na główne posunięcie Reevesa mające na celu zwiększenie dochodów w listopadzie: zamrożenie progu podatku dochodowego. Partia Pracy Jeremy’ego Corbyna, pomimo wszystkich swoich licznych wad, instynktownie rozumiała potrzebę zachwytu młodych, wykształconych zwolenników, którzy pozostają kluczowym elektoratem partii. Zapowiedź zniesienia czesnego była jednym z aspektów tej decyzji – i którą Keir Starmer przyjął w ramach swojego programu ciągłość kampanii przywództwa Corbyna w 2019 r., po czym wycofał się z niej cztery lata później. Realizm w obliczu trudnej sytuacji fiskalnej Wielkiej Brytanii był częścią marki Starmera, ponieważ on i Reeves walczyli o odzyskanie wiarygodności ekonomicznej swojej partii, a roczny koszt zniesienia czesnego wynoszący 11 miliardów funtów można wydać bardziej progresywnie. Nie musi to jednak wykluczać odciążenia absolwentów, którzy uważają, że otrzymują surowy interes. Nie jest to prawdą. od razu oczywiste, jaka jest oferta Partii Pracy dla tej grupy, poza obietnicą, że nie doprowadzi gospodarki do przepaści, a także gołym faktem, że nie jest Nigelem Farage’em. Na przykład jest wiele powodów do świętowania w zielonym programie Partii Pracy – ale dążenie Eda Milibanda do czystej energii zostało przeformułowane jako oszczędność kilku funtów na rachunkach gospodarstw domowych, zmniejszając nacisk na walkę z kryzysem klimatycznym. A ostra retoryka partii w sprawie migracji raczej nie zachwyciła lewicowych absolwentów. Nie jest to również ograniczenie pomocy zagranicznej. Jednak zbyt szybko może stać się jasne, że zaniedbanie tej grupy lub skupienie się na niej, jak w przypadku zamrożenia progów kredytowych, wiąże się z kosztami. Jak zauważył ekspert ds. wyborów Rob Ford, w okręgach Denton i Gorton, w których w tym miesiącu odbędą się wybory uzupełniające do parlamentu, jest więcej niż sprawiedliwa liczba młodych wyborców i absolwentów, a Zieloni Zacka Polańskiego widzą swoje szanse.
已Opublikowany: 2026-02-01 11:51:00
źródło: www.theguardian.com







