Po tym, jak straciłem ucznia w wyniku przemocy z użyciem broni, uczę w intencji tych, których straciliśmy
Ta historia została opublikowana przez członka Voices of Change. Tutaj możesz dowiedzieć się więcej o wspólnocie. Klasy w Ameryce wykrwawiają się i nie możemy powstrzymać przemocy. Każdy wystrzał oddany w szkole nie tylko przebija ciała – przebija społeczności, pisze na nowo przyszłość i zmienia serca pozostawionych uczniów i nauczycieli. Szkoła średnia w Apalachee. Sandy Hak. Orlik. Stonemana Douglasa. Różne miasta i lata szkolne, a jednak każde z nich przeżyło ten sam ból i szok. Nazwy się zmieniają, ale ból nigdy. Zamieniliśmy nasze szkoły w pola bitew udające bezpieczne strefy. Nauczyciele stali się osobami udzielającymi pierwszej pomocy, doradcami ds. żałoby i specjalistami ds. traumy, a jednocześnie oczekuje się od nich, że „wrócą do nauczania” i zapewnią dzieciom bezpieczeństwo. Zawsze uczyłam i prowadziłam działalność związaną z aktywizmem społecznym w środowiskach o wysokich potrzebach i stawkach, więc wpływ przemocy z użyciem broni w szkołach nie jest mi obcy. Po każdej strzelaninie w szkole, która ma miejsce rok po roku, każdego dnia, paraliżuje mnie trauma. Mimo to nie poddaję się i nadal jestem siłą. Strzelaniny w szkołach i, szerzej, przemoc z użyciem broni wobec młodzieży, nękają klasy w USA, a nauczyciele tacy jak ja wpadają na celownik. Kiedy kamery telewizyjne odchodzą, wciąż tam jesteśmy. Miała imię Ruby. Ruby była czymś więcej niż tylko punktem danych: bystrą, zabawną, bezczelną studentką drugiego roku o szeroko otwartych oczach, która umiała posługiwać się słowami. Pewnej nocy poszła na imprezę domową w Chicago i stała się ofiarą znalezienia się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie. Jej życie odebrała strzelanina pod samochodem i zginęła na miejscu. Jej imię wyryło się w mojej pamięci – nie jako statystyka, ale jako historia. Mimo to biorę udział w rozprawach sądowych związanych z morderstwem mojej Ruby, a mama Ruby niedawno poprosiła mnie, abym pomógł jej w przygotowaniu zeznań ofiary na rozprawę. Nauczanie po tragedii nie polega tylko na powrocie do planów lekcji; chodzi o naukę oddychania pomimo żalu, który nigdy nie opuszcza pokoju. Są dni, kiedy wciąż patrzę na biurko Ruby i myślę o śmiechu, jaki po sobie pozostawiła, i o psikusach, w jakie się wpakowała. Przestrzeń, którą pozostawiła, wydaje się zbyt głośna w swojej pustce. W niektóre poranki idę korytarzami i czuję ciężar każdego ucznia, którego straciliśmy – uczniów, którzy nigdy nie dotarli do ostatniej klasy i których marzenia przerwała bezlitosna przemoc z użyciem broni. Mimo to dzwoni dzwonek, a my stajemy przed naszymi inteligentnymi tablicami i mówimy: „Dzień dobry”. Jesteśmy przeszkoleni, aby uczyć, a nie przetwarzać przemoc i stać się ludzkimi tarczami na wypadek strzelaniny w szkole. Badania potwierdzają, że nauczyciele narażeni na przemoc w szkole wykazują wyższy wskaźnik zespołu stresu pourazowego, depresji i traumy wtórnej niż ludzie pracujący w większości innych zawodów. Pogarszający się stan zdrowia psychicznego nie wynika wyłącznie z oceniania lub presji spełniania standardów; wynika to z oczekiwania, że będziesz stać na straży, będąc niedostatecznie opłacanym, niedostatecznie wspieranym i emocjonalnie bankrutującym. Nie możemy nalać wody z pustego kubka, a mimo to każdego ranka budzimy się, idziemy do szkoły i, biorąc wszystko pod uwagę, staramy się wykonać cholernie dobrą robotę. Przemienianie bólu w cel Po 17 latach nauczania za swoją misję postawiłem sobie wspieranie uczniów i nauczycieli w następstwie przemocy z użyciem broni. Od południowej części Chicago po Cicero w stanie Illinois pocieszałam pogrążone w żałobie matki, siedziałam obok uczniów trzęsących się od strzałów i zabierałam głos, gdy oczekiwano ciszy. W odpowiedzi na przemoc, z którą się spotkałem, założyłem dawną organizację non-profit o nazwie Projekt 214, która obecnie jest projektem pasjonującym. Brałam udział w marszu dla naszego życia, napisanym dla różnych mediów i nadal włączałam się do ogólnokrajowych rozmów, aby mieć pewność, że te historie nie zostaną wymazane. Trauma wynikająca z przemocy z użyciem broni również głęboko dotyka nauczycieli. W odpowiedzi zorganizowałem wycieczki krajowe i przemawiam na jak największej liczbie konferencji edukacyjnych, aby upewnić się, że nauczyciele wiedzą, co dzieje się w naszych szkołach. W moich przemówieniach skupiam się na traumie nauczycieli i oferuję praktyki uzdrawiania i wyzwolenia, aby podtrzymać pracę, za co nauczyciele wyrazili serdeczną wdzięczność. Pomimo nauczania w krzyżowym ogniu, ta praca stała się częścią mojej misji jako pedagoga. Nauczyciele tacy jak ja zamieniają nasz ból w cel, nasze rozczarowanie w przeznaczenie, a zaginione historie w głośne głosy domagające się zmian. Polityka musi być leczeniem Bezpieczeństwo to nie tylko wykrywacze metali; chodzi o opiekę emocjonalną, proaktywną interwencję i humanizację wszystkich osób uczących się i pracujących w naszych szkołach. Według Krajowego Centrum Statystyk Edukacyjnych w latach 2000–2022 w publicznych i prywatnych szkołach podstawowych i średnich doszło do 1375 strzelanin w szkołach, w wyniku których 515 osób zginęło, a 1161 zostało rannych. To nie jest liczba abstrakcyjna; to tysiące ludzi rozdartych na kawałki i miliony innych, którzy byli świadkami traumy na własne oczy. Ta epidemia powtarza się, dopóki wszyscy nie zatrzymamy się i nie zatrzymamy w zbiorowej ludzkości, wytyczając nową ścieżkę przed sobą. Wielu działaczy na rzecz nauczycieli, takich jak ja, jest gotowych przejąć dowodzenie. Chcemy, żeby nas usłyszano, chcemy dzielić się naszymi historiami i zasługujemy na możliwość przejęcia mikrofonu. Nie potrzebujemy więcej „myśli i modlitw”. Potrzebujemy polityki uwzględniającej traumę, zrównoważonych usług w zakresie zdrowia psychicznego dla studentów i pracowników oraz inwestycji federalnych w zapobieganie przemocy w społecznościach. Potrzebujemy ustawodawców, którzy słuchają nauczycieli, finansują wsparcie w zakresie zdrowia psychicznego i leczą tę epidemię z pilnością stanu nadzwyczajnego w kraju. Bezpieczeństwo to nie tylko wykrywacze metali; chodzi o opiekę emocjonalną, proaktywną interwencję i humanizację wszystkich ludzi, którzy uczą się i pracują w naszych szkołach. Skutki przemocy z użyciem broni powinny zwrócić uwagę zainteresowanych stron sprawujących władzę, aby zaradzić tej epidemii i pomóc uzdrowić społeczności pozostawione przez te tragedie. Do tego czasu będę nadal nauczać, uzdrawiać, przemawiać i odpychać, ponieważ obiecałem matce Ruby, że to zrobię. Cisza nie ratuje życia; natchnione działanie tak.
已Opublikowany: 2025-11-05 09:00:00
źródło: www.edsurge.com








