Strona główna Edukacja „Reform” Brytyjskim politykom należy zabronić wypowiadania się na terenie kampusu, twierdzi 35%...

„Reform” Brytyjskim politykom należy zabronić wypowiadania się na terenie kampusu, twierdzi 35% studentów | przegladursynowski.pl

4
0
„Reform” Brytyjskim politykom należy zabronić wypowiadania się na terenie kampusu, twierdzi 35% studentów
| przegladursynowski.pl
In the survey, just 18% of the students supported all political parties being able to speak on campus. Photograph: Mark Waugh/Alamy

„Reform” Brytyjskim politykom należy zabronić wypowiadania się na terenie kampusu, twierdzi 35% studentów

Jedna trzecia studentów uważa, że politycy Reform UK powinni mieć zakaz przemawiania na kampusach uniwersyteckich, jak wynika z badania postaw studentów wobec wolności słowa, które organizatorzy określili jako „sprzeczne” i zagmatwane. Chociaż 69% studentów powiedziało w ankiecie Higher Education Policy Institute (Hepi), że uniwersytety nie powinny „nigdy ograniczać wolności słowa”, podobna liczba poparła również zakazy wypowiadania się wobec określonych partii politycznych. Ogłaszając swoje ustalenia, instytut stwierdził: „Wyniki pokazują, że poglądy studentów na temat wolności słowa są zazwyczaj w szczególności są zróżnicowane i czasami wydają się sprzeczne, chociaż zasada wolności słowa cieszy się większym poparciem studentów niż w przeszłości, podobnie jak konkretne zakazy”. Chociaż 35% stwierdziło, że zabroniłoby politykom uczestniczącym w reformie zabierania głosu, dotyczyło to 41% osób, które oświadczyły, że głosowały za reformą w wyborach powszechnych w 2024 r. Podobnie 16% wszystkich studentów chciało zakazu Partii Pracy, w tym 23% wyborców Partii Pracy w 2024 r. Ogółem zaledwie 18% studentów poparło możliwość wypowiadania się na terenie kampusu dla wszystkich partii politycznych, co wykazało bardzo zróżnicowane podejście do różnych aspektów mowy i ekspresji. Nick Hillman, dyrektor Hepi, powiedział, że jest zszokowany sprzeciwem wobec mówców reformy, ale zauważył, że wyniki pokazały również poparcie dla wysiłków rządu na rzecz promowania wolności słowa w społeczeństwie Hillman powiedział: „Dzisiejsi studenci są bardziej zdecydowani w swoich poglądach niż ich poprzednicy. Jednak, co jest mylące, oferują silniejsze poparcie dla zasady wolności słowa, a jednocześnie jeszcze chętniej dostrzegają konkretne bariery utrudniające wolność wypowiedzi. „Jestem zszokowany, że więcej niż jeden na trzech studentów popiera zakaz Reform UK na kampusach uniwersyteckich. Najlepszym sposobem na zniszczenie demokratycznych partii politycznych, z którymi się nie zgadzasz, jest z pewnością wolna, uczciwa i zacięta debata – czy to na terenie kampusu, czy poza nim”. Richard Tice, zastępca lidera Reform UK, stwierdził, że ustalenia są „przerażające” i zażądał cięć w finansowaniu, aby ukarać uniwersytety. Tice powiedział: „Brytyjskie uniwersytety dawno temu porzuciły bycie ośrodkami prawdziwego uczenia się, rygorystycznej debaty i wyzwań intelektualnych, zamiast tego zdecydowały się stać izbami echa skrajnie lewicowej indoktrynacji prowadzonej przez aktywistycznych naukowców”. „Liderzy uniwersytetów ponoszą odpowiedzialność za szerzenie się tej kultury w naszych instytucjach. Rząd musi wycofać fundusze z dotacji, chyba że zostanie to pilnie zmienione”. Najnowsze badanie jest następstwem wprowadzenia nowych uprawnień dla Biura ds. Studentów, angielskiego organu regulacyjnego ds. szkolnictwa wyższego, w zakresie rozpatrywania skarg składanych przez prelegentów, studentów i pracowników w związku z naruszeniami prawa do wolności słowa i wypowiedzi. Chociaż 71% studentów stwierdziło, że popiera przepisy wymagające od uniwersytetów promowania wolności słowa, znaczna liczba popiera także scenariusze, które mogą naruszać prawo. Ponadto, choć 61% stwierdziło, że pracownicy naukowi „powinni” mieć swobodę nauczania lub prowadzenia badań, czego chcą”, 64% zgodziło się również, że „ochrona przed dyskryminacją i zapewnienie godności mniejszości może być ważniejsza niż nieograniczona wolność słowa”. W kolejnym pytaniu 38% stwierdziło, że należy zwolnić nauczycieli akademickich, którzy używali „obraźliwych materiałów” w nauczaniu. Hillman stwierdził, że wyniki pokazały, „że studenci zdają sobie sprawę, że nie zawsze są dobrze wyposażeni, aby móc wypowiadać się w kwestiach związanych z wolnością słowa”.


已Opublikowany: 2026-01-15 00:01:00

źródło: www.theguardian.com