Strona główna Edukacja Szkoły korzystają z narzędzi tłumaczeniowych AI, aby wspierać osoby uczące się języka...

Szkoły korzystają z narzędzi tłumaczeniowych AI, aby wspierać osoby uczące się języka angielskiego | przegladursynowski.pl

8
0
Szkoły korzystają z narzędzi tłumaczeniowych AI, aby wspierać osoby uczące się języka angielskiego
| przegladursynowski.pl
Two first grade students in a New York City elementary school use an AI-enabled device that allows them to overcome language barriers.

Szkoły korzystają z narzędzi tłumaczeniowych AI, aby wspierać osoby uczące się języka angielskiego

Dziecko z pierwszej klasy, którego rodzice przenieśli się z Salwadoru do Nowego Jorku na początku tego roku, pochyla się, aby porozmawiać z kolegą z klasy o problemie ze słowami. Kilka stanów na południe ojciec świeżo przeprowadzony z Meksyku wchodzi do szkoły w hrabstwie Washington w Wirginii, aby zapisać córkę na zajęcia. Wydaje się, że są to zwykłe zdarzenia w świecie K-12. Różnica: pierwszoklasistka z Nowego Jorku mówi do krótkofalówki nowej ery, która następnie wypluwa angielski do swojej koleżanki z klasy. Podobnie ojciec mieszkający w Wirginii nosi okulary, które słuchają jego hiszpańskiego i tłumaczą zdanie za pomocą aplikacji anglojęzycznej sekretarce szkoły. Szkoły wykorzystują sztuczną inteligencję, aby pomóc w tłumaczeniu języków. Podczas gdy nauczyciele musieli wcześniej radzić sobie, korzystając z Tłumacza Google – a jeszcze wcześniej, prosząc o pomoc pobliskiego nauczyciela języka obcego – instytucje odkrywają, że nowa technologia pomaga zintegrować rosnącą liczbę uczniów uczących się języka angielskiego – których jest obecnie ponad 5 milionów w całym kraju – i ich rodziny. Chociaż instytucje nie zalecają zastępowania dedykowanych usług, które pomagają dzieciom w nabywaniu umiejętności posługiwania się językiem angielskim w dłuższej perspektywie, sztuczna inteligencja – podobnie jak w przypadku innych funkcji w szkole – jest wykorzystywana w celu ułatwienia komunikacji w perspektywie krótkoterminowej. „W zeszłym roku uczniowie nie brali udziału w programie, nie mieli zbyt dużej pewności siebie” – mówi Madison Weidner, nauczycielka pierwszej klasy w szkole Title 1 w Nowym Jorku. „Czy możesz sobie wyobrazić, że siedzisz w klasie, a oni mówią zupełnie innym językiem? Zauważyłem ogromną różnicę w korzystaniu z narzędzi (obsługiwanych przez sztuczną inteligencję). Dzieci nie tylko uczestniczą w rozmowach z rówieśnikami, ale teraz mogą także usłyszeć sedno lekcji. ” Pomimo nauczania w tradycyjnych klasach, mniej więcej jedna trzecia z 22 uczniów Weidner korzysta z usług ELL, czyli osób uczących się języka angielskiego, a niektórzy z jej uczniów w ogóle nie mówią po angielsku. „Wydaje się to szalone, ale rzeczywiście znajdujemy sposób, aby komunikować się za pomocą gestów” – mówi, chociaż dzięki usługom ELL dzieci również są przyciągane do dodatkowej pomocy. „Kiedy już poznasz dziecko, znajdzie sposób na komunikację pomimo bariery językowej. Możesz po prostu przeoczyć wiele kluczowych szczegółów. „Kiedy jesienią ubiegłego roku przybyła do PS 142 Amalia Castro, zapoznała się z czterema małymi urządzeniami w jej klasie o nazwie Pocketalk, zakupionymi przez szkołę, które pozwalają uczniowi nacisnąć przycisk i mówić do urządzenia, co przekłada się na drugiego ucznia. Korzysta także z Pear Deck, który zapewnia uczniom narzędzia do tłumaczenia, z których mogą korzystać podczas lekcji online. Na przykład jeden z uczniów Weidnera mówił bardzo dobrze po angielsku, ale miał problemy z zadaniami matematycznymi. Kiedy korzystała z narzędzia „tłumacz”, jej stan zaczął się radykalnie poprawiać. „Przeszła od stwierdzenia: „Nie sądzę, że potrafię” do osiągnięcia biegłości” – mówi Weidner. „Rozwiązała część matematyczną i potrafiła rozwiązać zadanie słowne, to była po prostu bariera językowa”. Becky Huang, profesor wielojęzycznej edukacji językowej na Ohio State University, twierdzi, że korzystanie z urządzeń obsługujących sztuczną inteligencję może być częstszym sposobem na wypełnienie luki językowej, szczególnie w przypadku uczniów, którzy potrzebują dodatkowego wsparcia i którzy dopiero rozpoczynają naukę w szkole. „Chcesz, aby uczniowie mogli wykorzystać swój język ojczysty” – mówi. „W przeciwnym razie toniemy lub pływamy, co nie jest dobrym podejściem”. Jednak zarówno eksperci w dziedzinie lingwistyki, jak i pedagodzy eksperymentujący z wdrażaniem samej technologii zdają sobie sprawę z pułapek, które często idą w parze z przyjęciem sztucznej inteligencji, w tym ciągłych obaw dotyczących prywatności danych, stronniczości i nadmiernego polegania. Niektórzy uczniowie Madison Weidner korzystają z Pear Deck, który tłumaczy lekcje, podobnie jak sondy słowne, na ich język ojczysty. Zdjęcie dzięki uprzejmości Weidnera. Obawy do rozważenia Keith Perrigan, dyrektor okręgu szkolnego hrabstwa Washington w Wirginii, oferuje cztery zestawy słuchawkowe zwane inteligentnymi okularami Duoecho. Posiada głośnik na słuchawce, z którym można połączyć się z aplikacją. Kiedy mówca, zazwyczaj mówiący po hiszpańsku w hrabstwie Washington, wypowie oświadczenie, aplikacja przetłumaczy je na angielski, wypowiadając tłumaczenie na głos, aby druga strona mogła go usłyszeć. Mówi, że chociaż okręg ma kilka zestawów słuchawkowych obsługujących sztuczną inteligencję, które pomagają rodzicom w tłumaczeniu – najczęściej używanych przy zapisywaniu dziecka do okręgu – uczniowie uczący się języka angielskiego w okręgu używają ich tylko wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne. „To raczej podpora w klasie” – mówi, dodając, że uczniowie otrzymują usługi włączające, które pomagają im nabrać biegłości w języku angielskim. Około 130 z 6700 uczniów w okręgu Perrigan uczy się języka angielskiego, wśród których reprezentowanych jest 13 języków ojczystych. „Naszym najważniejszym celem jest jak najszybsze zapewnienie im biegłości w czytaniu, pisaniu i rozumieniu języka angielskiego”. Hrabstwo Waszyngton w Wirginii zwraca się w stronę sztucznej inteligencji do celów administracyjnych i tłumaczeniowych. Victor Lee, który kieruje akceleratorem AI+Education firmy Stanford, zgadza się co do znaczenia używania narzędzi sztucznej inteligencji jako pomostu, a nie zamiennika usług nauki języka angielskiego. „Z jednej strony jest to zachęcające, ponieważ może zwiększyć uczestnictwo i możliwości uczenia się, gdy różnice językowe stwarzają dla nich trudności” – mówi. „Z drugiej strony mam nadzieję, że w miarę wykorzystywania tej technologii będzie się to odbywać z ostrożnością i świadomością istniejących poważnych ograniczeń, nawet w przypadku najnowocześniejszych urządzeń. Uważa się ją za jeden rodzaj wsparcia w pracy między językami, ale jest wiele innych, które absolutnie powinny znaleźć się w repertuarze nauczycieli.” Weidner również szybko przyznaje, że systemy sztucznej inteligencji są dalekie od doskonałości. „Zauważę, że kiedy uczeń mi coś mówi, niezależnie od tego, co zostało przetłumaczone, nie ma sensu. Kiedy coś mówisz, dziecko patrzy na ciebie i pyta: «Czekaj, co?»” – mówi. „To samo dotyczy tego, co mi mówią. Jako osoba dorosła mogę posługiwać się wskazówkami kontekstowymi, ale zdarza się to znacznie częściej, niż bym tego chciała. Chciałbym, żeby było coś, co byłoby w 100% dokładne, ale jeszcze tego nie ma. Generatywna sztuczna inteligencja ma problemy z prawidłowym przetwarzaniem głosów dzieci ze względu na niewystarczającą ilość danych szkoleniowych. „Sztuczna inteligencja jest szkolona na dużych modelach językowych, więc jeśli nie będzie miała wystarczającej liczby dzieci mówiących po mandaryńsku, wszystko oznaczą jako nieprawidłowe” – mówi Huang. „I mogą występować pewne uprzedzenia w użyciu języka: nawet w języku angielskim mamy różne odmiany, takie jak brytyjski angielski. Myślę, że użytkownicy, zarówno uczniowie, jak i nauczyciele, muszą zastanowić się, na czym szkolona jest ta konkretna sztuczna inteligencja”. Naszym najważniejszym celem jest jak najszybsze zapewnienie im biegłości w czytaniu, pisaniu i rozumieniu języka angielskiego. — dodał Keith PerriganWeidner, jeśli dziecko mówi bardziej cicho – co jest typowe w przypadku jej uczniów uczących się języka angielskiego, którzy mogą być bardziej nieśmiałi w mówieniu – system Pocketalk również ma problemy z tłumaczeniem. Lawrence Paska, dyrektor wykonawczy ACTFL (Amerykańskiej Rady ds. Nauczania Języków Obcych), twierdzi, że aplikacje do tłumaczenia, choć w niektórych przypadkach przydatne, nie uwzględniają ważnego kontekstu kulturowego i niuansów. „Nadal pracujemy nad niezawodnością i ważnością; Najważniejszym problemem w przypadku każdego narzędzia komputerowego jest kontekst” – mówi Paska. „Możesz przytrzymać Tłumacza Google pod znakiem i on może go przetłumaczyć, ale czy rozumiem kontekst, dialekt?” ACTFL nie ma konkretnych wytycznych dotyczących wykorzystania sztucznej inteligencji do nauki języków. Paska twierdzi, że ponieważ technologia „ciągle się zmienia”, organizacja woli oferować szkolenia ciągłe, w tym seminaria internetowe przez cały rok i grupy fokusowe, podczas których członkowie mogą dzielić się najlepszymi praktykami. Stowarzyszenie Edukacji Narodowej wymienia kilka niezamierzonych konsekwencji, które mogą wyniknąć wielojęzyczni uczniowie korzystający ze sztucznej inteligencji, w tym wspomniana przez Paskę utrata kontekstu kulturowego, stracona szansa na interakcje uczeń-nauczyciel i utrudniona interakcja z rówieśnikami. Nauczyciele często są pozostawieni samym sobie, jeśli chodzi o sztuczną inteligencję i jej wdrażanie, co prowadzi na przykład do tych, którzy mają skłonność do doskonalenia technologii edukacyjnych jej uczniowie w zbyt dużym stopniu polegają na urządzeniach do tłumaczenia, jeśli w następnym roku zostaną umieszczeni w drugiej klasie z nauczycielem o mniejszych umiejętnościach technicznych. „Jeśli pójdą do drugiej klasy, a nauczyciele nie będą z niej korzystać, wrócą do punktu wyjścia” – mówi. „Częścią odpowiedzialności jest uwolnienie rusztowania, aby upewnić się, że poszerzają swoje słownictwo angielskie”.


已Opublikowany: 2025-11-10 09:03:00

źródło: www.edsurge.com