Usługi edukacji specjalnej zagrożone w związku z cięciami Departamentu Edukacji
Susan Popkin ma szwagra, którego aż do szkoły średniej trzymano z dala od tradycyjnej edukacji. David Bateman ma szwagra, który przez pierwsze 17 lat swojego życia nie mógł się zapisać. Historie te były powszechne, zanim placówki kształcenia specjalnego przeszły gruntowną modernizację w latach 70. XX wieku, wraz z uchwaleniem ustawy o rehabilitacji z 1973 r. i ustawy o edukacji osób niepełnosprawnych (IDEA) w 1975 r. oraz ponownie w latach 90. XX w., wraz z wejściem w życie ustawy o osobach niepełnosprawnych w Ameryce. Obecnie, w obliczu dużych cięć w federalnym Departamencie Edukacji, zwolennicy szkół obawiają się, że możliwości edukacyjne, jakie szkoły oferują uczniom niepełnosprawnym, mogą cofnąć się w czasie. „Wydaje się, że to było tak dawno temu, ale teraz jesteśmy świadkami, że wszystko, co osiągnęliśmy, może zniknąć w mgnieniu oka” – mówi Denise Marshall, dyrektor generalna Rady Adwokatów i Rzeczników Rodziców (COPAA). W końcu – dodaje – jej mała wnuczka słyszała pytania od innych dzieci, czy jej 12-letni brat rzeczywiście nadaje się do normalnej szkoły, biorąc pod uwagę jego specjalne potrzeby edukacyjne. Plany administracji Trumpa dotyczące ostatecznych cięć w Departamencie Edukacji zostały zapowiedziane w konserwatywnym podręczniku polityki „Projekt 2025”. Pomimo kilku nierozstrzygniętych procesów administracja w dużej mierze dotrzymała tej obietnicy, znacznie zmniejszając siłę roboczą uderzającą w departament. Według Sekretarza Edukacji Lindy McMahon oficjalnym uzasadnieniem cięć jest to, że „upoważniają one państwa do przejęcia odpowiedzialności, wspierania i wdrażania tego, co najlepsze” w edukacji uczniów. „Zamknięcie Wydziału nie oznacza odcięcia funduszy od tych, którzy są od niego zależni — będziemy nadal wspierać uczniów szkół podstawowych i gimnazjów, uczniów ze specjalnymi potrzebami, studentów-kredytobiorców i inne osoby, które korzystają z podstawowych programów” – stwierdził McMahon w oświadczeniu. Administracja dodała, że IDEA, indywidualne programy edukacyjne (IEP) i inne udogodnienia pozostaną dostępne dla 7,5 miliona uczniów w całych Stanach Zjednoczonych, którzy korzystają z nich w szkołach. Jednak eksperci twierdzą, że patroszenie Departamentu Edukacji, który pełni rolę parasola dla tych usług, zasadniczo odcina te udogodnienia przez pełnomocnika. „Jeśli nie ma nikogo, kto mógłby wykonać tę pracę, oznacza to, że się go pozbyłeś” – mówi Eve Hill, prawniczka zajmująca się prawami osób niepełnosprawnych. „Redukują nasze prawa do kawałków papieru”. Według Krajowego Centrum Statystyk Edukacji liczba uczniów korzystających z placówek kształcenia specjalnego wzrosła w ciągu ostatniej dekady o ponad milion uczniów, z 6,4 miliona w roku szkolnym 2012–2013 do 7,5 miliona w roku akademickim 2022–2023. Usługi w zakresie edukacji specjalnej obejmują równowartość 15 procent wszystkich uczniów szkół publicznych. System nigdy nie był w pełni kompleksowy ani jednolity, a wiele stanów oferowało zróżnicowany poziom usług w oparciu o własne inwestycje w programy edukacji specjalnej. Każdy stan otrzyma także od rządu federalnego część środków w wysokości 15 miliardów dolarów przeznaczoną na edukację specjalną, obejmującą między innymi koszty nauczycieli i pomocników w szkołach specjalnych, badań przesiewowych i wczesnej interwencji dla niemowląt i małych dzieci, logopedów i terapeutów zajęciowych. Większość zwolenników twierdzi, że według nich „prawie niemożliwe” będzie, aby obecnie zmniejszona kadra Departamentu Edukacji właściwie rozdzielała i nadzorowała pulę funduszy. „Skończy się to brakiem nadzoru i możliwości dystrybucji zasobów” – mówi Susan Popkin, współdyrektorka Inicjatywy na rzecz Równości Osób Niepełnosprawnych w organizacji non-profit Urban Institute. Porównała to do podejmowanych przez stany mozaikowych prób pokrycia programów pomocy żywnościowej SNAP lokalnymi funduszami podczas zawieszenia działalności rządu w 2025 r. „Niektóre stany będą miały gotowe fundusze i usługi, a inne nie zrobią w ogóle nic, więc w całym kraju będziemy mieli ogromne dziury” – mówi. „Mamy nadzieję, że rodzice i władze lokalne zjednoczą się i zaproponują lokalne rozwiązania, ale będzie to niejednolite. Nie ma sposobu, aby to obejść.” Prowadzone są również dyskusje na temat przekształcenia finansowania IDEA w dotację blokową, co oznacza, że teoretycznie stany mogłyby według własnego uznania przeznaczyć pieniądze federalne na jeden priorytet – np. usługi dla osób z autyzmem – pomijając inne, takie jak usługi dla populacji niewidomych i głuchych. „Mogą ustalać priorytety w dziwny lub szkodliwy sposób” – mówi Carrie Gillispie, dyrektor projektu ds. wczesnego rozwoju i niepełnosprawności w think tanku New America. „Nie wiemy na pewno, czy zostanie to zablokowane, ale wszystko, co widzieliśmy w propozycji prezydenta i innej retoryce prowadzącej do tej pory, budzi obawy, że ludzie zablokują przyznanie”. Dofinansowanie pomaga także w programach wczesnej interwencji, których celem jest zapobieganie sytuacji, w której dzieci będą potrzebowały usług w zakresie edukacji specjalnej w późniejszym czasie – na przykład identyfikacja wady wymowy i wczesne jej naprawienie. Źródło: Departament Edukacji „Istnieje realne niebezpieczeństwo, że najmłodsi uczniowie, zwłaszcza niemowlęta i małe dzieci, nie otrzymają potrzebnych środków finansowych” – mówi Gillispie. Dodała, że federalne cięcia w Medicaid mogą w większym stopniu wpłynąć na finansowanie programów wczesnej interwencji. „Już jest niedofinansowana, już obciążona. Już mamy kryzys siły roboczej” – mówi. „Popyt na małe dzieci niepełnosprawne stale rośnie; wykrywanych jest coraz więcej małych dzieci, zatem popyt rośnie wraz ze spadkiem podaży.” Więcej skarg, mniej zasobów Utrata nadzoru Departamentu Edukacji może spowodować większe zamieszanie w kwestii praw do edukacji specjalnej. Pracownicy federalni zapewniają długoletnią wiedzę instytucjonalną. Gillespie wskazał na 18 nowych stanowych dyrektorów ds. edukacji specjalnej, do których „nie mają teraz do kogo zadzwonić”. „Rodzice, pedagodzy i władze stanowe polegają na ED (Departamencie Edukacji), jeśli chodzi o pomoc i pomoc techniczną w zapewnieniu funkcjonowania edukacji specjalnej” – mówi. Na szczeblu stanowym „wiele osób pyta: «Skąd możemy uzyskać wskazówki dotyczące przestrzegania prawa?». (urzędnicy SOR) posiadają wiedzę instytucjonalną, której nie można wyczytać z podręcznika.” Wraz z tym zamieszaniem pojawia się większa liczba składanych skarg. Często rodziny składają skargi w okręgu szkolnym lub stanie, zanim zwrócą się do federalnego Biura Praw Obywatelskich. Zwykle wynikają one z naruszenia art. 504 ustawy o rehabilitacji z 1973 r., która gwarantuje osobom niepełnosprawnym równe szanse i prawa, oraz ustawy IDEA, która gwarantuje „bezpłatną, odpowiednią edukację publiczną kwalifikującym się dzieciom niepełnosprawnym”. Skarga może dotyczyć wszystkiego, od szkoły, która nie jest przystosowana dla wózków inwalidzkich, po nauczyciela, który nie zapewnia uczniowi dodatkowego czasu na przystąpienie do egzaminu. Według danych Departamentu Edukacji ponad jedna trzecia skarg rozpatrywanych przez OCR dotyczy niepełnosprawności. Biuro to zostało w dużej mierze zniszczone w lutym i ponownie w październiku. Hill, prawniczka, spodziewa się, że rodzice zaczną zwracać się w stronę prywatnych prawników, ponieważ OCR nie będzie w stanie nadążać za zalewem skarg. „Myślę, że będzie więcej problemów, po prostu nie będzie gdzie się z nimi udać” – mówi Hill, partner w kancelarii prawnej Brown, Goldstein and Levy. „Rodzice i dzieci będą mieli skargi, które będą musieli złożyć, ale nie będą mieli gdzie ich złożyć. Pójdą więc do prywatnych prawników. Ale jest nas za mało, więc ludziom odbierze się prawa do edukacji. ” Zatrudnianie prywatnych prawników wymaga również czasu i pieniędzy, których wielu nie ma. „Rodzice zaciągają drugi kredyt hipoteczny na swoje domy tylko po to, aby uzyskać prawa dla dziecka, ale mogą też zwolnić się z pracy, aby przygotować się do przesłuchania i wziąć w nim udział” – mówi David Bateman, konsultant ds. edukacji specjalnej i emerytowany profesor pedagogiki specjalnej na Uniwersytecie w Shippensburgu. „Większość nie ma pieniędzy ani elastyczności”. Zwolennicy edukacji specjalnej doradzają rodzicom, aby skontaktowali się z przedstawicielami władz lokalnych i stanowych, współpracując jednocześnie ze szkołami. „Każdy może podjąć pewne działania, aby odwrócić tę sytuację i ważne jest, aby mówić o tym głośno” – mówi Marshall. „Najgorsze, co możemy zrobić, to pozwolić, aby to trwało i nie podejmować kroków mających na celu edukowanie ludzi, dlaczego jest to część ich walki”. Hill wskazał na COPAA Marshalla jako dobre źródło informacji oraz Krajową Sieć na rzecz Osób Niepełnosprawnych, chociaż stwierdził, że ta ostatnia przechodzi przez własny potencjalny kryzys finansowy. Popkin zasugerował nawiązanie kontaktu lub utworzenie PTA ds. edukacji specjalnej w okręgach szkolnych i zwrócenie się do lokalnych przedstawicieli, aby wywarli na nich presję, aby wypełnili luki pozostawione przez rząd federalny. „Sytuacja wygląda inaczej niż we wcześniejszych epokach; istnieje wiele silnych grup wsparcia na rzecz osób niepełnosprawnych, a rodzice zawsze są zmotywowani, aby chronić swoje dzieci” – mówi. „Jeśli nie będziemy chronić naszych dzieci, kogo będziemy chronić?”
已Opublikowany: 2025-11-18 18:19:00
źródło: www.edsurge.com








