Strona główna Edukacja Co zmiana klimatu oznacza dla małych dzieci i ich opiekunów | przegladursynowski.pl

Co zmiana klimatu oznacza dla małych dzieci i ich opiekunów | przegladursynowski.pl

8
0
Co zmiana klimatu oznacza dla małych dzieci i ich opiekunów
| przegladursynowski.pl

Co zmiana klimatu oznacza dla małych dzieci i ich opiekunów

Pod koniec ubiegłego miesiąca huragan Melissa uderzył w Jamajkę i inne części Karaibów. Była to jedna z najsilniejszych w historii burz kategorii 5, a jednak to tylko jedna z wielu poważnych i niszczycielskich klęsk żywiołowych, których doświadczył świat w tym roku, obejmujących tornada, pożary, trzęsienia ziemi, fale upałów i inne. Obserwujemy zmiany klimatyczne rozwijające się na naszych oczach. — Hailey Gibbs „Obserwujemy zmiany klimatyczne rozwijające się na naszych oczach” – mówi Hailey Gibbs, zastępca dyrektora ds. polityki dotyczącej wczesnego dzieciństwa w Center for American Progress, lewicowym zespole doradców. Zmiany klimatyczne wywierają wpływ na praktycznie każdą populację, każdy region geograficzny i każdą branżę. Jednak dzieci i ich opiekunowie należą do grup najbardziej narażonych na konsekwencje tego zjawiska. „Fakt, że tak niewiele wsparcia dla wczesnych nauczycieli ma na celu ochronę zdrowia małych dzieci… to coś, o czym naprawdę nie możemy wystarczająco dużo mówić” – dodaje Gibbs, który niedawno jest współautorem raportu na temat zagrożeń – i ponurych realiów – jakie zmiany klimatyczne stwarzają dla osób dotkniętych wczesną opieką i edukacją. Większość opiekunów już odczuwa skutki zmian klimatycznych. Ogólnokrajowe badanie przeprowadzone w sierpniu 2024 r. przez RAPID na Uniwersytecie Stanforda wykazało, że 57 procent placówek świadczących opiekę nad dziećmi i 61 procent rodziców dzieci poniżej 6 roku życia doświadczyło co najmniej jednego ekstremalnego zdarzenia pogodowego w ciągu ostatnich dwóch lat. W tym samym badaniu ponad połowa rodziców stwierdziła, że ​​ekstremalne warunki pogodowe negatywnie wpływają na zdrowie fizyczne i samopoczucie ich dzieci. Jeśli liczby te wydają się wysokie, należy wziąć pod uwagę, że dzieci często spędzają przynajmniej część dnia na świeżym powietrzu. Ekstremalne upały mogą skrócić ten czas, podobnie jak zła jakość powietrza – oba te zjawiska Gibbs określił mianem „kryzysów mniejszej uwagi”. W ostatecznym rozrachunku ograniczenie czasu na świeżym powietrzu może zmienić stosunek dzieci do przyrody i przeszkodzić im w nauce. Jednak nie tylko wyjątkowo gorące dni i dym unoszący się z odległych pożarów szkodzą dzieciom. Na początku tego roku pożary w Los Angeles zniszczyły całe dzielnice miasta, niszcząc co najmniej 40 programów opieki nad dziećmi, zmuszając do zamknięcia kolejnych 240 i zmuszając do wysiedlenia wielu pracowników tych placówek oraz zależnych od nich rodzin. We wrześniu 2024 r. huragan Helene przetoczył się przez zachodnią Karolinę Północną, niszcząc co najmniej 55 programów opieki nad dziećmi tak bardzo, że uniemożliwiono ich ponowne otwarcie, a także kosztował szacunkowo 46 milionów dolarów na naprawy obiektów. Niemowlęta, małe dzieci i inne małe dzieci są wyjątkowo podatne na takie zdarzenia, jak piszą Gibbs i jej współautorzy, z wielu powodów. Małe ciała są bardziej podatne na ekstremalne upały, ponieważ są gorszymi termoregulatorami niż dorośli i wdychają i wydychają częściej niż dorośli. Podczas ekstremalnych zjawisk pogodowych polegają na dorosłych, jeśli chodzi o ich bezpieczeństwo fizyczne, a także o to, jakie ubrania noszą i ile nawadniają. Następnie są elementy psychologiczne, społeczne i emocjonalne. Dzieci mogą doświadczyć traumy spowodowanej klęskami żywiołowymi i mają tendencję do naśladowania stresu i niepokoju, których doświadczają ich opiekunowie. Na przykład, według doniesień opublikowanych w The Hechinger Report, 3-latek, który uciekł z matką przed huraganem Helene, doświadczył nietypowych dla niego napadów złości, zaburzeń snu i moczenia nocnego przez wiele miesięcy po burzy. Małe dzieci również cierpią z powodu utraty możliwości nauki w wyniku klęsk żywiołowych, na przykład gdy ich szkoły lub wczesne programy nauczania są zamknięte przez dłuższy czas. Od najmłodszych lat rozwijają się w rutynowych i bliskich relacjach z opiekunami, więc gdy jedno i drugie zostaje zakłócone, może to obniżyć ich poczucie bezpieczeństwa – dodaje Gibbs. Jeśli chodzi o nauczycieli zajmujących się małymi dziećmi, należą oni do najniżej opłacanych specjalistów w Stanach Zjednoczonych. Prawie połowa korzysta z jakiejś formy pomocy publicznej, takiej jak Medicaid i bony żywnościowe. Kiedy więc ich domy lub źródła utrzymania są zagrożone, rzadko mają środki, aby szybko odbudować i wznowić życie. „To ogromne obciążenie dla i tak już wrażliwego sektora” – mówi Gibbs, zauważając, że dostawcy usług domowych stoją przed dodatkowymi wyzwaniami, takimi jak praca w miejscu zamieszkania i konieczność przestrzegania skomplikowanych przepisów dotyczących zagospodarowania przestrzennego. Więc co ktoś może z tym zrobić? Najlepszą odpowiedzią na obecne i przyszłe zagrożenia wynikające ze zmian klimatycznych – piszą Gibbs i jej współautorzy – są zwiększone inwestycje publiczne – na poziomie federalnym, stanowym i lokalnym. Jednak biorąc pod uwagę obecny klimat polityczny, jest mało prawdopodobne, aby na poziomie federalnym doszło do trudnych ograniczeń budżetowych, z którymi stany będą musiały się uporać w nadchodzącym roku, ponieważ federalne cięcia pozostawiły w nich więcej luk do zapełnienia. Istnieją również inne, tańsze wysiłki, takie jak włączenie odporności na zmianę klimatu i reagowania w sytuacjach kryzysowych do struktur zarządzania, twierdzi Gibbs, a także mobilizacja kluczowych interesariuszy, takich jak rodzice, dziadkowie, przedsiębiorstwa i liderzy społeczności. „Nadrzędnym tematem jest to, że powinniśmy być proaktywni, a nie reaktywni” – mówi Gibbs. „Musimy mieć pewność, że mamy gotowe plany i inwestycje, aby wspierać wczesnych nauczycieli w kluczowej roli, jaką odgrywają, będąc spoiwem jednoczącym rodziny bezbronne”.


已Opublikowany: 2025-12-01 08:58:00

źródło: www.edsurge.com