Sukcesja Disneya: Informacje o poszukiwaniu dyrektora generalnego, który zastąpi Boba Igera
Walt Disney Co. nie może sobie pozwolić na kolejną implozję sukcesyjną. Ostatnim razem, gdy dyrektor generalny Bob Iger przekazał stery, plan się nie powiódł, kierownictwo zbuntowało się, jego następca został odrzucony i Iger wrócił, by przewodzić słynnemu gigantowi branży rozrywkowej przez kolejne cztery lata. Iger zakończy swoją dwudziestoletnią pracę w Disneyu pod koniec tego roku, kiedy wygaśnie jego kontrakt. Zarząd przygotowuje się do podjęcia kluczowych działań na rzecz przywództwa w niebezpiecznym dla branży momencie. Tym razem Disney powierzył przejęcie obowiązków osobie z zewnątrz, aby nadzorowała zmianę dyrektora generalnego, która ma nastąpić w nadchodzących tygodniach. James P. Gorman, były szef Morgan Stanley, został prezesem Disneya rok temu, a sukcesja była na pierwszym miejscu na jego liście rzeczy do zrobienia. 67-letni Australijczyk ma zdecydowane zdanie i doskonałe referencje: przez 14 lat pracy na stanowisku dyrektora pomógł ustabilizować, a następnie ożywić bank na Wall Street, a po bezproblemowym przekazaniu pałeczki przeszedł na emeryturę w grudniu 2024 r. „Nie wiem, czy ktokolwiek potrafiłby lepiej niż James poradzić sobie z tego rodzaju zmianami przywództwa” – powiedziała w wywiadzie dziekan szkoły Wharton Erika H. James. „Nie boi się robić trudnych rzeczy”. Disney ukrywa swoje obrady. Firma odmówiła udostępnienia Gormana na potrzeby tej historii. Oczekuje się, że dyrektor generalny Disneya Bob Iger ustąpi ze stanowiska pod koniec tego roku. (Jay L. Clendenin/Los Angeles Times) O to stanowisko ubiegało się czterech wewnętrznych kandydatów i wielu uważa, że prawdopodobnym następcą jest szef parków, Josh D’Amaro. Wall Street kibicuje charyzmatycznemu weteranu Disneya z 27-letnim stażem i rozgrywającemu, który brał udział w ambitnej pięcioletniej firmie wartej 60 miliardów dolarów ekspansji parków i linii wycieczkowych. Znawcy Hollywood nie liczą jednak czołowej dyrektorki ds. telewizji i transmisji strumieniowej Dany Walden, która może zostać pierwszą kobietą na czele 102-letniej firmy. Szef studia filmowego Alan Bergman i prezes ESPN Jimmy Pitaro uzupełniają pole bitwy. W przeciwieństwie do ostatniej rundy, zarząd Disneya zaostrzył proces, powołując komitet ds. sukcesji. Grupa, w skład której wchodzą Gorman, dyrektor generalna General Motors Mary Barra, dyrektor generalny Lululemon Athletica Calvin McDonald i sir Jeremy Darroch, były szef telewizji Sky w Wielkiej Brytanii, ocenia spryt, wytrzymałość i atrakcyjność publiczną każdego kandydata. Muszą także wziąć pod uwagę wartości niematerialne i prawne potrzebne do poprowadzenia Disneya przez trudne wyzwania biznesowe. A tych wyzwań jest wiele – włączając w to erozję tradycyjnych kanałów telewizyjnych, przejście na streaming, rozwój sztucznej inteligencji, niepewną gospodarkę USA i żrące otoczenie polityczne. „Jest tak dużo zmienności – gospodarczej, geopolitycznej i kulturowej” – powiedział James. „Ludzie są bardzo niespokojni, co utrudnia liderom zdobycie solidnych podstaw. Każdego dnia można stanąć w obliczu czegoś, co zostanie uznane za kryzys. „Wybór nowego lidera dla firmy uwielbianej przez miliony i zatrudniającej 230 000 pracowników to bardzo trudne przedsięwzięcie. Awans jednego z kandydatów wewnętrznych może również wywołać exodus pozostałych, wywrzeć presję na zarząd, aby obmyślił sposoby na zatrzymanie wicemistrzów Disneya. Josh D’Amaro, prezes ds. parków, doświadczeń i produktów Disneya, przemawia podczas ceremonii otwarcia kampusu Avengers w Disney’s California Adventure Park w 2021 r. (Chris Pizzello/Chris Pizzello/Invision/AP) Gorman zdobył głęboki szacunek Wall Street podczas swojej kadencji w Morgan Stanley, co obejmowało sprawne wyprowadzenie firmy inwestycyjnej z Wielkiej Recesji oraz wzmocnienie jej działalności i kultury miejsca pracy. Pochodzący z Melbourne Gorman uzyskał dyplom prawnika, ale nie lubił zawodu prawnika, dlatego w połowie lat 80. przeprowadził się do Stanów Zjednoczonych i uzyskał tytuł MBA na Uniwersytecie Columbia. Żartował, że musi pozostać w USA, aby zarobić wystarczająco dużo pieniędzy, aby spłacić pożyczkę studencką, której oprocentowanie wynosi 24%. Kiedy Gorman przeszedł na emeryturę, poproszono go o dołączenie do zarządów wielu korporacji. „Wybrał Disneya, ponieważ było to dla niego największe wyzwanie” – powiedział James, który zasiada w zarządzie Morgan Stanley. „Uważał, że mógłby być agentem zmian w służbie Disneya… biorąc pod uwagę wszystko, co działo się w firmie”. W Disneyu pogrążyło się zamieszanie, które obejmowało odparcie wezwania do korzystania z pełnomocnika ze strony dwóch akcjonariuszy-miliarderów, którzy skierowali swój gniew na Igera i utrzymujące się w martwym punkcie ceny akcji Disneya. Iger odszedł z giganta Burbank pod koniec 2021 roku, po prawie dwóch latach pełnienia funkcji prezesa wykonawczego. Wrócił 11 miesięcy później, kiedy zarząd Disneya zwolnił jego następcę, Boba Chapka. Chapek został awansowany na stanowisko dyrektora generalnego w lutym 2020 r., zaledwie kilka tygodni przed tym, jak świat uznał skalę pandemii Covid-19. Parki tematyczne, teatry i wydarzenia sportowe – filary biznesu Disneya – pogrążyły się w ciemności. W tamtym czasie zarząd przewidywał porozumienie o podziale władzy między dwoma Bobami, ale ostatecznie wywołało to gorycz. Na początku 2022 roku Iger odszedł, a wstrząsy w firmie nasiliły się. Disney stał się workiem treningowym dla republikańskiego gubernatora Florydy, Rona DeSantisa i jąkającą się reakcją Chapka na tak zwaną ustawę o edukacji na Florydzie „Nie mów gejom”, która dała DeSantisowi amunicję. Określił Disneya mianem „przebudzonego”, po czym odciągnął władze firmy ds. rozwoju w Disney World, co było ciosem dla ogromnego imperium firmy w środkowej Florydzie. Kierownictwo wyższego szczebla opowiadało o Chapek członkom zarządu Disneya. Rosną straty w streamingu, alarmując Wall Street. Zarząd Disneya dał Chapekowi nowy kontrakt, a pięć miesięcy później wyrzucił go za drzwi. „W związku z sukcesją zdarzały się wszystkie te początki i koniec” – powiedział David F. Larcker, dyrektor Inicjatywy Badawczej na rzecz Badań nad Ładem Korporacyjnym Stanford Graduate School of Business. „To trochę krępujące dla tak dużej firmy”. Larcker zauważył, że wiele lat temu Disney ogłosił, że Iger odejdzie na emeryturę w 2015 r., co Larcker nazwał „dziwnym”, ponieważ Iger miał wtedy ponad 60 lat, osiągał znakomite wyniki i nie był jeszcze gotowy do odejścia. (Iger ma obecnie 74 lata i aktywnie wspiera kandydatów w przygotowaniach do przekazania, twierdzą osoby bliskie firmie). Sukcesja dyrektora generalnego od dawna jest piętą achillesową Disneya. Michael Eisner słynął z utrzymywania władzy do czasu, gdy napięcia z akcjonariuszami i współzałożycielem Pixar Animation, nieżyjącym już Stevem Jobsem, przerodziły się w kryzys w zarządzie. Iger został mianowany w 2005 roku i szybko podjął sprytne kroki, aby wzmocnić kreatywne silniki firmy, w tym kupił Pixar Animation, Marvel Entertainment i Lucasfilm, studio stojące za „Gwiezdnymi wojnami”. W 2015 roku Disney mianował Toma Staggsa na stanowisko dyrektora operacyjnego, aby ostatecznie przejąć obowiązki Igera. Staggs odszedł sfrustrowany w następnym roku, a Iger nadal miał pełną kontrolę. „Postawili ludzi w sytuacji, w której są skazani na zagładę, a Iger wraca przez kolejne dwa, kolejne pięć lat” – powiedział Larcker. „To nie tak to powinno działać”. Zanim Iger wrócił do Disneya w listopadzie 2022 r., świat się zmienił. Wall Street nie kibicowała już Disneyowi ani innym firmom rozrywkowym, które wydają duże pieniądze, aby przyciągnąć abonentów usług streamingowych i konkurować z Netfliksem. Inwestorzy zaczęli domagać się zysków w czasie, gdy Disney i inne tradycyjne firmy rozrywkowe traciły miliardy na swoich przedsięwzięciach związanych z transmisją strumieniową. W marcu 2021 r. akcje Disneya wzrosły do prawie 200 dolarów za akcję. W zeszłym tygodniu akcje osiągnęły cenę 111,20 dolarów. „Disney znajduje się w wyjątkowym momencie” – powiedział Robert Fishman, analityk mediów w MoffettNathanson Research. „Muszą udowodnić inwestorom, że wartość ich treści premium i parków tematycznych jest znacząca” – powiedział Fishman. „Inwestorzy muszą mieć pewność, że ich przełom w zakresie transmisji strumieniowej, który jest już na zaawansowanym etapie, przyniesie duże korzyści – większe niż to, co inwestorzy mogą dziś docenić”. Dana Walden na czerwonym dywanie Disney 2025 Upfront Red Carpet, który odbył się 13 maja w North Javits Center w Nowym Jorku. (Kristina Bumphrey/Variety za pośrednictwem Getty Images) Przyszły dyrektor generalny Disneya musi stawić czoła niepewnej przyszłości i umocnić Disney+ jako wiodącą usługę przesyłania strumieniowego. Firma musi wzmocnić studio filmowe i jego hitowe franczyzy, Marvel, Pixar i „Gwiezdne wojny”, jednocześnie odświeżając parki tematyczne i nadzorując budowę nowego kurortu w Abu Zabi. Dyrektor generalny i jego zespół muszą zrównoważyć postęp w sztucznej inteligencji, nie pozwalając, aby zniszczyła ona wartość tak ukochanych postaci, jak Moana i Kubuś Puchatek. Każdy z czterech kandydatów jest odpowiedzialny za główną jednostkę biznesową Disneya, co zwiększa obawę, że jeden lub więcej z odrzuconych kandydatów odejdzie, pozostawiając wielką pustkę. Kiedy sześć lat temu Chapek został mianowany dyrektorem generalnym, odszedł ze stanowiska szef strategii transmisji strumieniowej Disneya, Kevin Mayer. „Sukcesje to wydarzenia wieloosobowe” – powiedział Larcker. „Nie chodzi tylko o dyrektora generalnego”. W Morgan Stanley Gorman kierował wieloletnim procesem, mając na uwadze zdyscyplinowane „ramy” – powiedziała członkini zarządu Erika James. Kandydaci do Morgan Stanley spędzili sporo czasu z członkami zarządu, co miało również miejsce w Disneyu. Gorman „przewodził sukcesji, pamiętając, że stawką są prawdziwi ludzie” – powiedział James. „Akcjonariusze to prawdziwi ludzie, pracownicy, którzy otrzymają nowego lidera, to prawdziwi ludzie i kandydaci do tej roli to prawdziwi ludzie”. Gorman w wywiadzie dla Morgan Stanley powiedział, że poproszono go o podanie tajemnicy płynnej sukcesji w tej firmie. „Zaczyna się od bardzo podstawowej zasady: czy jako szef chcesz odejść z pracy?” – powiedział Gorman. „I ja to zrobiłem.… To uwalnia cię, dzięki czemu twój następca ma wszelkie szanse na odniesienie sukcesu”. W październiku 2023 r. Morgan Stanley mianował Teda Picka na następcę Gormana na stanowisku dyrektora generalnego. Dwóm pozostałym kandydatom przyznano pokaźne teki i wyniesiono na współprzewodniczącego. Każdy otrzymał jednorazową premię w wysokości około 20 milionów dolarów za pozostanie na stanowisku. Krążą spekulacje, że Gorman i zarząd wykonają podobne ruchy szachowe w Disneyu. Chociaż D’Amaro zna każdy zakątek parków Disneya i nadzoruje dział gier wideo firmy oraz osławionych Imagineers, nie ma hollywoodzkiego doświadczenia w tworzeniu filmów i telewizji – a są to dwie dziedziny, które mają kluczowe znaczenie dla sukcesu Disneya. Walden, która dołączyła do Disneya w 2019 r. z Fox, swoją karierę spędziła w telewizji, a ostatnio w streamingu – z dala od centrów zysków parku w Anaheim i Orlando. Do jej specjalności należą relacje z talentami, ścisła współpraca z agentami, producentami i scenarzystami. Znawcy Hollywood zastanawiają się, w jaki sposób Disney osiągnie równowagę przywództwa i czy powoła współprezesów podlegających nowemu dyrektorowi generalnemu. „Zarząd jest zaangażowany nie tylko w znalezienie odpowiedniego lidera, ale także koncentruje się na… zapewnieniu nowemu dyrektorowi miejsca na długoterminowy sukces” – powiedział inwestorom w 2024 r. zarząd Disneya. Obejmuje to „otoczenie nowego dyrektora generalnego zespołem wyższej kadry kierowniczej, którzy mogą współpracować, aby poprowadzić firmę w przyszłość”. Oczekuje się, że Disney ogłosi następcę Igera w przyszłym miesiącu. „Organizacje rozwijają się, ponieważ zachodzą zmiany” – Gorman powiedział Bloombergowi w 2023 r. „Nie będziesz się rozwijać robiąc ciągle to samo.”
已Opublikowany: 2026-01-20 11:00:00
źródło: www.latimes.com








