
Denmark’s prime minister says Europe won’t be blackmailed by Trump’s threat of tariffs against eight NATO member states.Credit: AP
„Europa nie zostanie szantażowana”: możliwy odwet po groźbach Trumpa na Grenlandii
„Europa nie będzie szantażowana” – pisze. „Jednocześnie teraz jest jeszcze jaśniejsze, że jest to kwestia wykraczająca daleko poza nasze granice”. Jak dotąd nic nie wskazuje na pilne spotkanie przywódców, które miałoby pokazać ich jedność przeciwko Trumpowi. Brytyjski premier Keir Starmer zadzwonił do Trumpa, aby nakłonić go do zaprzestania gróźb handlowych, podczas gdy prezydent Francji Emmanuel Macron wezwał swoich odpowiedników, aby nawoływali do zdecydowanej reakcji. Premier Danii Mette Frederiksen stwierdziła, że status Grenlandii nie podlega dyskusji. Źródło: APMacron podobno chce, aby członkowie Unii Europejskiej użyli swojej „bazooki handlowej” przeciwko Trumpowi – co stanowi drastyczną sankcję nałożoną na amerykańskie firmy, która teoretycznie mogłaby utrudnić eksport o wartości 93 miliardów euro (około 162 miliardów dolarów). „Financial Times” podaje, że członkowie UE omawiali tę opcję. Przynajmniej na zewnątrz wydaje się, że europejska strategia ma na celu uniknięcie poczucia paniki. Trump stosuje taktykę wywołującą dramat i zwiększającą presję, wyznaczając 1 lutego ostateczny termin wprowadzenia nowych 10-procentowych ceł na osiem krajów. Mówi, że 1 czerwca odsetek ten wzrośnie do 25 procent. Wydaje się, że prezydent poczuł się urażony niewielkimi ćwiczeniami wojskowymi prowadzonymi w ostatnich dniach przez osiem krajów w celu wsparcia Danii w ramach operacji o nazwie Arctic Endurance. Obejmuje to około 15 pracowników z Francji i tyle samo z Niemiec, ale tylko jednego funkcjonariusza z Wielkiej Brytanii. Trump nie ma zbyt wiele czasu na uspokojenie się, ale w przeszłości zwlekał z groźbami celnymi. „Żadne zastraszanie ani groźba nie będą miały na nas wpływu – ani na Ukrainie, ani na Grenlandii, ani nigdzie indziej na świecie, kiedy mamy do czynienia z takimi sytuacjami”. Emmanuel Macron, prezydent Francji Tym razem europejscy przywódcy mogą chcieć uniknąć wrażenia, że śpieszą się do kompromisu. Wielu z nich będzie miało okazję porozmawiać z Trumpem w ciągu kilku dni, kiedy będzie on uczestniczył w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos w Szwajcarii. Ładowanie Sekretarz generalny NATO Mark Rutte mówi, że ma nadzieję zobaczyć Trumpa w Davos. Jak dotąd nie ogłoszono szerszego szczytu na marginesie szwajcarskiego zgromadzenia. Stawką jest przyszłość NATO i wygląda na to, że dla Europejczyków łatwą opcją będzie oddanie Grenlandii w zamian za pacyfikację Trumpa. Oznaczałoby to jednak „sprzedaż” 57 000 mieszkańców Grenlandii – transakcję nierozsądną i, szczerze mówiąc, niemożliwą. Pozostawia to trudną opcję utrzymania stanowiska wobec Trumpa i odrzucenia jego przymusu gospodarczego. Historia sugeruje, że jeśli teraz ustąpią przed jego groźbą ceł, on ponownie użyje tej samej groźby. Sześć miesięcy temu Starmer zawarł umowę handlową z Trumpem, aby uniknąć wyższych ceł. Teraz umowa ta jest nieaktualna, ponieważ wprowadzane są nowe cła. Odrębna „umowa o dobrobycie technologicznym” z września ubiegłego roku, ogłoszona, gdy król Karol III podczas swojej wizyty państwowej zapewnił Trumpowi pełne królewskie traktowanie, znajduje się w zawieszeniu. Unia Europejska zgodziła się na umowę handlową z Trumpem w lipcu, twierdząc, że zapewni ona pewność w niepewnych czasach. Wymaga to głosowania w Parlamencie Europejskim, ale zostało ono obecnie wstrzymane ze względu na groźby związane z Grenlandią. Na tym polega problem ułagodzenia Trumpa, gdy grozi on cłami. Żadna umowa się nie trzyma. Po co więc zawierać porozumienie? Europejscy przywódcy mogą w rezultacie skopiować stanowisko chińskiego prezydenta Xi Jinpinga. „Nie chcemy wojny celnej, ale się jej nie boimy” – powiedział chiński rząd w październiku ubiegłego roku podczas jednego z kilku sporów z USA na temat handlu. Dla Europejczyków lekcja minionego roku jest taka, że ustępowanie Trumpowi w jednym sporze w sprawie ceł nie przyniesie prawdziwej pewności, ponieważ prawdopodobnie pojawi się kolejny argument i kolejne zagrożenie celne. Ekstremalne posunięcie Podczas gdy mówi się o Europie reagowanie decyzjami dotyczącymi obronności, np. grożenie wycofaniem wsparcia dla amerykańskich baz w swoich krajach, byłoby to skrajnym posunięciem, które jedynie osłabiłoby bezpieczeństwo ich wszystkich. Niebezpieczeństwem, na które należy zwrócić uwagę, jest decyzja Trumpa o ograniczeniu wsparcia wojskowego dla sił NATO w Europie, zmuszająca kraje do większego zaangażowania w sojusz. Republikanie deklarują, że posunął się za daleko ze swoją groźbą ceł wobec sojuszników z NATO, mogą więc próbować powstrzymać go przed pogorszeniem sytuacji. Chociaż wiadomość z Europy może nie zmienić zdania Trumpa, istnieje szansa, że rady zwolenników Republikanów mogą zapobiec większym szkodom dla sojuszu NATO. Formalna odmowa ośmiu europejskich przywódców stanowi uzupełnienie uwag wygłoszonych kilka godzin po ogłoszeniu przez Trumpa nowego posunięcia. Ładowanie Najbardziej prowokacyjny jest francuski prezydent Emmanuel Macron, który wydaje się wzbudzać zainteresowanie podobieństwo między presją amerykańską na Grenlandię a presją Rosji na Ukrainę. „Żadne zastraszanie ani groźba nie będą miały na nas wpływu – ani na Ukrainie, ani na Grenlandii, ani nigdzie indziej na świecie, kiedy mamy do czynienia z takimi sytuacjami” – mówi Macron w X. „Groźby celne są niedopuszczalne i nie ma na nie miejsca w tym kontekście”. Macron, podobnie jak inni, przyjmuje twarde stanowisko. Istnieje szansa, że zwycięży rozsądek: Trump ustąpi z cłami i zaakceptuje porozumienie w sprawie bezpieczeństwa na Grenlandii, które zapewni mu więcej baz wojskowych bez pełnej własności. To argument dla Europy, aby utrzymać niezmienny poziom bez rozjuszania Trumpa – co prawda, równowaga jest prawie niemożliwa przy tak niestabilnym prezydencie. Alternatywą jest zniszczenie NATO. Trump może odpowiedzieć na wojnę handlową użyciem siły przeciwko amerykańskim sojusznikom i zajęciem Grenlandii pomimo ich protestów. W tym scenariuszu, wcześniej nie do pomyślenia, sojusz zostaje zerwany, a Europa zostaje zdemaskowana. A wszystko zależy od tego, kto pewnego dnia zastąpi Trumpa. Otrzymuj bezpośrednio od naszych zagranicznych korespondentów notatki na temat tego, co trafia na pierwsze strony gazet na całym świecie. Zapisz się na nasz cotygodniowy biuletyn What in the World.
已Opublikowany: 2026-01-19 01:17:00
źródło: www.smh.com.au







