Trudna passa Rockets trwa wraz z wizytą Timberwolves
15 stycznia 2026; Houston, Teksas, USA; Środkowy Oklahoma City Thunder Chet Holmgren (7) broni się przed napastnikiem Houston Rockets Jabari Smith Jr. (10) podczas drugiej kwarty w Toyota Center. Obowiązkowe źródło: Troy Taormina-Imagn Images Houston Rockets rozpoczęli w czwartek wymagający odcinek meczów u siebie rewanżem w thrillerze z podwójną dogrywką przeciwko Oklahoma City Thunder, który 21 października był początkiem sezonu dla obu drużyn. Wynik za drugim razem nie był już tak wyrównany. Na początku czwartej kwarty Rockets stracili dwa punkty i przegrali 111:91 w pierwszym pojedynku, który obejmował piątkowy mecz u siebie z Minnesota Timberwolves. We wtorek Rockets zmierzą się także z San Antonio Spurs, zajmującym obecnie drugie miejsce na Zachodzie, za Thunder. W czwartek Houston przegrało po raz piąty w siedmiu meczach, a jego passa siedmiu meczów na własnym boisku dobiegła końca. Obrona Thunder dominowała przez cały mecz, ograniczając skuteczność strzałów Houston do 33,7%. Kevin Durant, Jabari Smith Jr. i Alperen Sengun oddali łącznie 19 z 53 strzałów (35,9%), zdobywając łącznie 50 punktów, a Amen Thompson nie trafił 12 z 16 strzałów w drodze do zdobycia 13 punktów. „To po prostu dobry sprawdzian ich wyjątkowości i tego, co potrafią” – powiedział trener Rockets Ime Udoka o meczu z Thunder. „Każdy mecz jest dla nas ważny i nie gramy najlepiej, jak potrafimy, więc niezależnie od rekordu czy czegokolwiek innego, musimy w dalszym ciągu koncentrować się na tym, co robimy”. W pewnym stopniu Rockets woleliby nadal skupiać się na defensywnej tożsamości. Jednak ich niedawne problemy strzeleckie, szczególnie zza łuku, były główną narracją o ich obecnych nieszczęściach. Houston trafiał tylko 29,2% (7 z 24) w rzutach za trzy punkty przeciwko Thunder, a to wynik, który sprawia, że nawet najbardziej zacięty wysiłek w obronie staje się dyskusyjny w kontekście zapewnienia zwycięstwa. Thunder pokazał, jak fizyczność może przewodzić. Rockets potrzebują więcej po obu stronach. „Większość ligi tak nie gra” – powiedział Udoka o Thunder. „My też byśmy tego chcieli. „Oni właśnie to robią, robią to. Cieszymy się z tego. Musimy po prostu dać sobie radę z obu stron.” Timberwolves odnieśli we wtorek wyjazdowe zwycięstwo 139-106 nad Milwaukee Bucks pomimo nieobecności Anthony’ego Edwardsa (stopa) – siódmego w NBA z wynikiem 28,9 punktów na mecz – i Rudy’ego Goberta (zawieszenie), który przoduje w lidze pod względem łącznej liczby zbiórek, zdobywając 454. Minnesota mocno wkroczyła w swoją rotację, aby zapewnić sobie zwycięstwo. Bones Hyland zdobył 23 punkty w sezonie, a debiutantka Joan Beringer dodała 13 punktów i pięć zbiórek w ciągu 30 minut – co jest najlepszym wynikiem w karierze. Beringer, który latem ubiegłego roku wybrał z Francją w pierwszej rundzie gry (17. miejsce), spędził część sezonu w lidze G, Beringer odpowiedział, pokazując, do czego jest zdolny, dając Timberwolves przedsmak tego, co jest możliwe, jeśli zdecydują się przedłużyć swoją grę. „To znaczy, że możemy” – powiedział trener Minnesoty, Chris Finch, „Ludzie będą musieli poświęcić minuty, ale jeśli on będzie grał w ten sposób, wszyscy powinniśmy na tym zyskać. Będziemy to robić krok po kroku. „Od czasu draftu od dawna wierzymy w tego dzieciaka, więc to dopiero początek”. –Nośniki na poziomie pola
已Opublikowany: 2026-01-16 10:32:00
źródło: deadspin.com








