Strona główna Edukacja Dlaczego diabeł nie ma władzy nad wierzącym Sercem? | przegladursynowski.pl

Dlaczego diabeł nie ma władzy nad wierzącym Sercem? | przegladursynowski.pl

10
0
Dlaczego diabeł nie ma władzy nad wierzącym Sercem?
| przegladursynowski.pl

Dlaczego diabeł nie ma władzy nad wierzącym Sercem?

Naciśnij Enter lub kliknij, aby zobaczyć obraz w pełnym rozmiarze Często wyobrażamy sobie Diabła jako kogoś, kto nas kontroluje, ale Koran opowiada o wiele bardziej szczerą i niewygodną historię. Koran w rozdziale 16, wersetach 99–100 stwierdza uderzająco na temat roli Diabła w życiu człowieka. Mówi, że Szatan nie ma władzy nad tymi, którzy naprawdę wierzą w swojego Rabba (arabskie określenie Boga i tłumaczone jako Ten, który stworzył, podtrzymuje i jest właścicielem całego wszechświata). Ale już w następnym wersecie jest napisane, że rzeczywiście zyskuje wpływ na tych, którzy uważają go za przyjaciela lub którzy utożsamiają innych z Allahem w Jego autorytecie. Ten kontrast sprawił, że się zatrzymałem. Miałem wrażenie, że Koran wskazywał na coś bardzo subtelnego – nie głośny grzech, nie oczywisty bunt – ale drobną nieczystość w naszej wewnętrznej wierze. Wcześniej zastanawiałem się nad tym, że Diabeł nie zmusza nas do grzechu; obnaża jedynie to, co już w nas istnieje. Sami wybieramy nasze działania. Więc skąd tu bierze się wiara? Myślę, że odpowiedź leży w pokorze. Kiedy człowiek naprawdę wierzy, że istnieje Jedna Istota, która stworzyła ten świat, podtrzymuje go i ostatecznie jest jego właścicielem, coś zmienia się w jego sercu. Taka osoba spokojnie akceptuje rzeczywistość: „Nie jestem absolutny. Jestem odpowiedzialny”. Ta pojedyncza akceptacja zmienia wszystko. Osoba wierząca nie postrzega już życia jako swobodnego placu zabaw pożądań. Zamiast tego życie staje się zaufaniem. Działania mają wagę. Wybory mają konsekwencje. Odpowiedzialność staje się realna. I to, jak sądzę, głęboko frustruje Diabła. Ponieważ jego szepty działają najlepiej na serca, które czują się puste, niestrzeżone i przed nikim nie odpowiedzialne. Często zadaję sobie pytanie: Ile tak naprawdę kosztuje zaakceptowanie tego przekonania w sercu? O dziwo, kosztuje to bardzo niewiele. Nie trzeba tego ogłaszać publicznie. Nie trzeba się kłócić ani udowadniać. Nie potrzeba nawet doskonałego zachowania na początku. Zaczyna się spokojnie – od wewnątrz akceptacja. Ludzie często boją się, że zostaną „rządzeni”. Władza czuje się dla nas groźna. Często jednak pomijamy fakt, że władza Allaha nie jest zakorzeniona w kontroli – jest zakorzeniona w trosce. Jego władza raczej chroni, niż dusi. Raczej prowadzi, niż poniża. Chroni nas przed atakami diabła nie przez usuwanie pokus, ale przez wzmacnianie serca. Kiedy szatan zdaje sobie sprawę, że serce jest już napełnione ufnością wobec swego Pana, cofa się. Nie dlatego, że dana osoba jest bezgrzeszna, ale dlatego, że jest zakotwiczona. Tak działa iman (arabskie określenie „wiara”). Staje się schronieniem, zanim stanie się działaniem. Ochroną, zanim stanie się doskonałością. Obecność w sercu, zanim pojawi się na języku. I być może to jest największa obrona przed złem – nie strach przed diabłem, ale cicha ufność w Tego, który nas wszystkich podtrzymuje.


已Opublikowany: 2026-01-17 05:05:00

źródło: medium.com