
„Nauczył mnie więcej o życiu niż o samym życiu”: w trasie z Niki i Jimmym
Przed supermarketem w Exmouth, małym miasteczku położonym 1250 km na północ od Perth, mężczyzna zauważa Niki niosącą Jimmy’ego na plecach. Ona ma 152 cm wzrostu, a on waży 45 kg. „Powinien cię nieść!” – mówi mężczyzna. Obcy często błędnie oceniają syna Niki, który ma 30 lat, ale według niej wygląda „jak osiem lub dziewięć”. Jimmy jest niewidomy i cierpi na niedoczynność przysadki – zaburzenie hormonalne, które każdego roku dotyka mniej niż jednego na 100 000 Australijczyków. Ten stan zatrzymał jego rozwój, uniemożliwiając chodzenie i mówienie, a także poważną niepełnosprawność intelektualną. Zanim dogoniłem Niki i Jimmy’ego, spędzili miesiąc w Exmouth, co było ich najdłuższym pobytem od opuszczenia Ipswich w grudniu 2024 r. Toyota Troop Carrier serii 78 jest już w domu. Podstawowe rzeczy są ciasno upakowane na wąskim materacu. Zdjęcie małego Jimmy’ego spoczywa obok mapy przedstawiającej ich trasę: prawie całe okrążenie kraju. Ich kot, Kiska, strzeże drzwi i syczy na każdego, kto podejdzie zbyt blisko. Nasze ścieżki po raz pierwszy skrzyżowały się w zapadlisku Kilsby w Australii Południowej, głębokiej komorze słodkowodnej otoczonej polami uprawnymi zagrożonymi kryzysem wód gruntowych na Wybrzeżu Wapiennym. Niki zanurkował 20 metrów na jednym oddechu, prześlizgując się przez smugi światła w ciemność, podczas gdy Jimmy czekał na górze z innymi nurkami, którzy szybko ich objęli. Chciałem dowiedzieć się więcej o tej niezwykłej matce i synu oraz o tym, dlaczego Niki wybrała dla nich takie życie. W lutym 2024 r., po trzech miesiącach podróży, Niki nurkuje na wolności w zapadlisku Kilsby w Australii Południowej, przekraczając granice swoich możliwości, aby przedostać się przez smugi światła znajdujące się 20 metrów poniżej. To tam Niki znajduje swoje uwolnienie; spokój i jasność, której brakowało jej przed odkryciem freedivingu. Dzięki widoczności aż do dna jaskini, na głębokość około 27 metrów, dziura ta jest uważana za jedno z najlepszych na świecie miejsc do nurkowania w słodkiej wodzie. Jimmy czekał na górze, pod opieką nieznajomych, których dopiero poznali, dając Niki cenny czas. Sześć miesięcy później znajduję tę parę na ich spalonym słońcem kempingu na wybrzeżu Ningaloo. Niki (47 l.) znów obudziła się ze zdrętwiałymi ramionami: Jimmy co noc owija się wokół niej tak mocno, że trudno jej spać. Pustynia wokół nas pokryta jest fioletowymi kwiatami mulla mulla, wyraźnie kontrastującymi z czerwoną ziemią. Jimmy siedzi obok Oddziału i podczas rozmowy sięga do jej dłoni. Niki wyjaśnia, że życie w drodze to reset: „Obudziłem się i zdałem sobie sprawę, że nie jestem tam, gdzie chciałem być”. Lata Covidu przyniosły jasność: chęć powrotu życia do podstaw. „Chciałam jak najszybciej wyjechać” – mówi. „W trasie czuję, że możemy robić, co nam się podoba”. Ale praca nigdy się nie kończy. Nosi Jimmy’ego po plażach i szlakach turystycznych oraz zarządza wszystkimi jego codziennymi czynnościami. „Opiekuję się dzieckiem od 30 lat, ale skupiam się na tym, co może zrobić, a nie na tym, czego nie może”. Jimmy urodził się w kwietniu 1995 r., dwa tygodnie za wcześnie i miał żółtaczkę. Badania wkrótce potwierdziły, że był niewidomy. Niki pamięta, że w drodze ze szpitala do domu panowała cisza; wtedy właśnie złożyła obietnicę: „Moje serce pękło, ale byłam zdecydowana zapewnić mu najlepsze życie, jakie tylko mogłam”. Relacja Niki z ojcem Jimmy’ego rozpadła się w tych pierwszych miesiącach. Wciąż będąc nastolatką i zmagającą się z traumą z dzieciństwa, Niki była bliska zakończenia swojego życia. „To nie był Jimmy. Przez długi czas po prostu siebie nienawidziłem. ” Mówi, że śmiech dziecka dodał jej sił. „Pomimo tego, czego nie miał, zawsze był szczęśliwy”. Niki i Jimmy pływają w pobliżu Turkusowej Zatoki na wybrzeżu Ningaloo. Najszczęśliwsi są nad wodą, gdzie Niki nurkuje, kiedy tylko może, a Jimmy cieszy się dźwiękami, zapachem i dotykiem słonego powietrza i piasku. Życie wkrótce popadło w rutynę: Jimmy uczęszczał do szkoły specjalnej, podczas gdy Niki balansowała pracą w stacji radiowej i samotnym wychowywaniem go. Kiedy szkoła się skończyła, renta inwalidzka Jimmy’ego zniknęła w rachunkach. Niki przyrzekła sobie, że nigdy nie odda go pod opiekę na pełen etat, pracując na wiele etatów z pomocą pracowników pomocniczych i rodziny. Przez trzydzieści lat nie spędzali ze sobą więcej niż tydzień. Krajowy program ubezpieczenia na wypadek niezdolności do pracy był „darem niebios”, mówi Niki, pozwalając jej skupić się na opiece w pełnym wymiarze godzin, a od czasu do czasu na znajdowaniu wykwalifikowanych pracowników pomocniczych podczas podróży. Małe okienka czasu skłoniły ją do nurkowania swobodnego. W czystych lagunach Exmouth Niki może pływać, podczas gdy Jimmy siedzi w namiocie plażowym, szczęśliwy w cieple i cieszący się dotykiem piasku i słodkim zapachem trzciny unoszącej się na wietrze. Czasami dołącza do Niki, aby popływać. krawędzi, podnosi Jimmy’ego na ramiona i brodzi w mieliźnie. On podskakuje, ciesząc się chłodną wodą, po czym śmieje się, wywołując uśmiechy u pobliskich rodzin. „Zasługuje na życie 30-latka” – mówi Niki. Niki waha się nawet przed opisaniem niepełnosprawności Jimmy’ego, zaciekle chroniąc swoją agencję To, co nieznajomi mogą wziąć za jednostronne oddanie, jest czymś głębszym. Niki jest w równym stopniu zależna od Jimmy’ego; jego siła w stawianiu czoła codziennym wyzwaniom pomogła jej znaleźć drogę przez własny smutek. „Przypomina mi, że jeśli pokonam ból, będę silniejsza” – mówi. Pośród zmagań jest prawdziwa radość: kocha Troopy, a ryk silnika V8 sygnalizuje nową przygodę jest jego ulubionym”). Śmieje się, my też. „On cię zmieni” – mówi. „Nauczył mnie więcej o życiu niż o samym życiu”. Niki wie, że ten styl życia jest niepewny. Bolące kolana oznaczają krótsze spacery: „W miarę starzenia się staje się to coraz trudniejsze”. Kontuzja lub zmęczenie oznaczają, że Jimmy będzie potrzebował wózka inwalidzkiego. Planuje poszukać spokojniejszych miejsc, gdyż ryzyko izolacji jest tego warte dla kobiety chcącej żyć na własnych warunkach. Chociaż Jimmy nie widzi całego piękna wokół nich ani nie może mieć nic do powiedzenia na ich drodze, Niki jest pewien, że jest szczęśliwy. „Zawsze będzie odczuwał ból z powodu tego, co Jimmy przegapił, i tego, czego inni nie mają my” – mówi. „Ale kiedy patrzę na to, czego dokonaliśmy jako zespół, uśmiecham się”. Wracając do Troopy, Jimmy śmieje się z czegoś, co tylko on rozumie, i czeka, aż silnik się uruchomi. Szuka Kiski, która siedzi i obserwuje go przez ramię, machając ogonem. Kierują się teraz na południe, uciekając przed nadchodzącym sezonem cyklonów. Jimmy chwyta matkę za rękę, gdy się odsuwają, idą naprzód w jedyny znany im sposób: razem. W Australii usługa wsparcia kryzysowego Lifeline jest dostępna pod numerem 13 11 14. W Wielkiej Brytanii i Irlandii z Samarytanami można skontaktować się pod bezpłatnym numerem telefonu 116 123 lub pocztą elektroniczną jo@samaritans.org lub jo@samaritans.ie. W USA możesz zadzwonić lub wysłać SMS-a pod numer 988 Suicide & Crisis Lifeline pod numer 988 lub porozmawiać na 988lifeline.org. Inne międzynarodowe infolinie można znaleźć na stronie befrienders.org
已Opublikowany: 2026-01-16 14:01:00
źródło: www.theguardian.com







