Strona główna Wiadomości Właściciele dealerów Harley-Davidson zamykają swoje sklepy ze względu na spadek sprzedaży |...

Właściciele dealerów Harley-Davidson zamykają swoje sklepy ze względu na spadek sprzedaży | przegladursynowski.pl

12
0
Właściciele dealerów Harley-Davidson zamykają swoje sklepy ze względu na spadek sprzedaży
| przegladursynowski.pl

Właściciele dealerów Harley-Davidson zamykają swoje sklepy ze względu na spadek sprzedaży


Niewiele jest rzeczy bardziej przywołujących na myśl wolnego amerykańskiego ducha i szeroko otwarte przestrzenie narodu niż obraz motocykla Harley-Davidson mknącego po pustym odcinku autostrady. Ale chociaż przejażdżka jednym z legendarnych wieprzy może nadal być wyzwalająca dla motocyklistów, właściciele niezależnych dealerów firmy odczuwają coraz większe trudności finansowe i biznesowe. Seria raportów z ostatnich tygodni wzbudziła alarm w związku z problemami, z jakimi borykają się dealerzy Harleya, i w rezultacie rosnącą liczbą salonów zamykających salony. Choć Harley-Davidson nadal liczy ponad 650 takich lokalizacji w całych Stanach Zjednoczonych, specjalistyczne media motoryzacyjne ostrzegają, że liczba ta znacznie spada wraz ze spadkiem sprzedaży potężnych motocykli i wzrostem kosztów operacyjnych dealerów. „Przykro mi to przyznać, ale dealerów jest zbyt wielu w stosunku do liczby nowych pojazdów, które są obecnie sprzedawane” – powiedział George Gatto, właściciel salonu Harley drugiej generacji, magazynowi motocyklowemu RevZilla. „Marże na nowych motocyklach są najgorsze, jakie kiedykolwiek widzieliśmy… Nie zarabiają żadnych pieniędzy”. W rezultacie właściciele coraz większej liczby dealerów Harley-Davidson na dobre zawiesili znak „Zamknięte”. Należą do nich kilka znanych, prestiżowych sklepów w Nowym Jorku i na Florydzie oraz stuletnia lokalizacja Dudley Perkins w San Francisco. Jednak raporty mówią, że znacznie więcej zamknięć mniejszych miast i miasteczek w całych Stanach Zjednoczonych przyciągnęło znacznie mniej uwagi, jednocześnie zwiększając liczbę zamkniętych przedsiębiorstw. Ten obrót wydarzeń oznacza szybkie odwrócenie losu Harley-Davidson i obecnie wielu niezależnych dealerów i sama firma-matka walczą o przetrwanie. Podobnie jak w przypadku wielu firm sprzedających stosunkowo drogie towary, skutki Covid-19 spowodowały boom sprzedażowy dla Harley-Davidson i jej dealerów. Rządowe kontrole stymulacyjne i najniższe stopy procentowe pozwoliły niektórym konsumentom, którzy nigdy nie mieli pieniędzy, aby sobie pozwolić na zakup wieprza po 2020 r. Bardziej konserwatywni konsumenci, którzy mieli fundusze, ale czekali, również zdecydowali się na ten krok. Tymczasem, podobnie jak miało to miejsce w sektorze motoryzacyjnym, zakłócone łańcuchy dostaw ograniczyły zapasy Harleya, umożliwiając dealerom pobieranie wysokich dolarów od klientów, których dodali do coraz długich list oczekujących. Biznes nigdy nie był tak dobry. Wraz ze wzrostem przychodów wielu właścicieli salonów zdecydowało się na modernizację i rozbudowę swoich salonów. Ci, którzy tego nie zrobili, zostali ostatecznie do tego zmuszeni przez politykę korporacyjną Harley-Davidson, która wymaga od dealerów przestrzegania scentralizowanych zasad i przyjmowania decyzji podejmowanych przez statek-matkę. Kiedy jednak poczyniono inwestycje w ulepszenia dealerów, co w rezultacie spowodowało wzrost zatrudnienia, ogrzewania i kosztów utrzymania, boom sprzedaży ustał. Konsumenci stojący w obliczu gwałtownej inflacji, rosnących stóp procentowych, zacieśniających się rynków pracy i innych trudniejszych realiów życia po pandemii nie mogli już dłużej myśleć o Harleyach o wartości 24 000–40 000 dolarów. Ale jednocześnie motocykle produkowane przez producentów chcących nadrobić zaległości w stosunku do popytu nadal napływały do ​​salonów, jeszcze bardziej zwiększając koszty zapasów dealerów. To samo dotyczyło sprzętu motocyklowego marki Harley-Davidson. Nawet gdy sprzęt ten trafił do dealerów, menedżerowie korporacji Harley-Davidson nadal rozwijali dynamicznie rozwijającą się platformę e-commerce, która eliminuje pośredników takich jak dealerzy, sprzedając bezpośrednio konsumentom. „Nadprodukowali, więc co robią?” Gatto powiedział o zbiegających się zmianach, które drogo kosztują dealerów. „Przeceny wynoszą 40%, 50%, 60% online z bezpłatną wysyłką. Po co wchodzić do salonu dealerskiego, skoro w Internecie można dostać połowę zniżki?” Według ostatnich raportów kierownictwo korporacyjne Harley-Davidson – obecnie kierowane przez nowego dyrektora generalnego Artiego Starrsa, który przejął kontrolę w październiku – zareagowało na pogorszenie koniunktury, zmniejszając listę scentralizowanych zasad, których muszą przestrzegać dealerzy. Firma obniżyła inne wymagania, w tym minimalną wielkość zapasów, aby złagodzić presję finansową właścicieli dealerów. Chociaż może to złagodzić część problemów, istnieje obawa, że ​​stale spadający popyt może okazać się znacznie bardziej niebezpiecznym zagrożeniem. Pomijając boom ery Covid-19, sprzedaż egzemplarzy Harley-Davidson spadła w ciągu ostatniej dekady o 45%. Znalazło to ponownie odzwierciedlenie w wynikach firmy za trzeci kwartał 2025 r., które wykazały globalny spadek sprzedaży o 6–5% w USA. Te ostatnie dane skłoniły analityka Morningstar, Jaime’a Katza, do ostrzeżenia, że Harley-Davidson i jego niezależni dealerzy znów zaczną swobodnie jeździć” – napisał Katz w notatce dla inwestorów. wyniki za trzeci kwartał. „Po wielu latach redukcji zapasów u dealerów firma nie znalazła jeszcze równowagi i zasygnalizowała dalsze redukcje jednostek w celu ochrony rentowności dealerów.” — Autor: Bruce Crumley Artykuł pierwotnie ukazał się w siostrzanej witrynie Fast Company, Inc.com.Inc. to głos amerykańskiego przedsiębiorcy. Inspirujemy, informujemy i dokumentujemy najbardziej fascynujących ludzi w biznesie: osoby podejmujące ryzyko, innowatorów i niezwykle energicznych liderów, którzy reprezentują najbardziej dynamiczną siłę amerykańskiej gospodarki.


已Opublikowany: 2026-01-11 09:30:00

źródło: www.fastcompany.com