Strona główna Edukacja Watts próbował opłakiwać „Mamę Curtis”. Potem przyszli funkcjonariusze LAPD z paralizatorami i...

Watts próbował opłakiwać „Mamę Curtis”. Potem przyszli funkcjonariusze LAPD z paralizatorami i pałkami | przegladursynowski.pl

9
0
Watts próbował opłakiwać „Mamę Curtis”. Potem przyszli funkcjonariusze LAPD z paralizatorami i pałkami
| przegladursynowski.pl

Watts próbował opłakiwać „Mamę Curtis”. Potem przyszli funkcjonariusze LAPD z paralizatorami i pałkami

Zaplanowano go jako spokojny dzień żałoby po matriarchini z dzielnicy Watts, którą wielu znało po prostu jako „Mama Curtis”. Zamiast tego, jak twierdzili uczestnicy, zorganizowany w weekend pomnik 94-letniej Earlene Curtis w Watts pogrążył się w chaosie, gdy policjanci z Los Angeles zapełnili blok, w którym odbyło się zgromadzenie. Na nagraniu z telefonu komórkowego widać, jak funkcjonariusze trzymają pałki i popychają ludzi, a następnie ciągną kogoś na podstawie, jak później stwierdziła policja LAPD, nakazu aresztowania za przestępstwo. Reakcja LAPD wywołała oburzenie rodziny Curtisa, mieszkańców Watts i biura lokalnego radnego, który stwierdził, że przytłaczający pokaz siły był nieuzasadniony w noc, kiedy żałobnicy zebrali się, aby wspominać i opłakiwać. Udostępnij przez Zamknij dodatkowe opcje udostępniania Rzecznik Los Angeles powiedział, że trwają dwie oddzielne wewnętrzne analizy zdarzenia. Według jej wnuczki, Erici Dantzler, przez większą część sobotniego dnia ludzie zatrzymywali się w domu Curtis, aby złożyć wyrazy szacunku. Dantzler powiedziała, że ​​jej babcia – która zmarła poprzedniej nocy w szpitalu – od dziesięcioleci jest stałym elementem okolicy i jest znana z tego, że troszczy się o dzieci z sąsiedztwa, jakby były jej własnymi. Była także orędowniczką pokoju w swojej społeczności, służąc przez lata w grupie zadaniowej gangu Watts – ochotniczej grupie mieszkańców, funkcjonariuszy policji i przywódców religijnych, którzy regularnie spotykają się, aby omówić rozwiązania problemów okolicy. Curtis, sama będąc jedynaczką, miała sześcioro dzieci i według Dantzlera co najmniej 90 wnuków i prawnuków. Spodziewając się dużej liczby żałobników i członków rodziny, Dantzler powiedziała, że ​​podzieliła się szczegółami na temat pomnika z biurem członka rady Tima McOskera, które powiadomiło policję Los Angeles o tym, co się dzieje. Dlatego powiedziała, że ​​była dla niej szokiem, kiedy na wydarzenie pojawiła się policja. Powiedziała, że ​​próbowała zwrócić się do niektórych funkcjonariuszy z prośbą o wyjaśnienia, ale została zignorowana. Zamiast tego – dodała – zebrali się na chodniku przed domem Curtisów i zaczęli wypychać ludzi. „Odizolowali nas (i) przymocowali żółtą taśmą, jakby to było miejsce zbrodni” – powiedziała, dodając: „Wciąż się wobec nas naprzykrzali”. Powiedziała, że ​​w miarę upływu czasu tłum stawał się coraz bardziej niespokojny, a niektóre osoby zaczęły spotykać się z funkcjonariuszami. Filmy z zamieszek krążące w Internecie pokazują funkcjonariuszy, niektórzy w hełmach bojowych lub trzymający paralizatory, walczących z widzami pomnika, a niektórzy krzyczą ze złością w twarze funkcjonariuszy. Na jednym nagraniu widać lawetę odjeżdżającą z miejsca zdarzenia z czyimś samochodem. „Spotkaliśmy się z niewłaściwymi przeszukaniami, zatrzymaniem bez przyczyny oraz całkowitym brakiem komunikacji i podstawowej godności. Zignorowano nasz ból. Nasze bezpieczeństwo było zagrożone” – wynika z postu jednej osoby na Facebooku dotyczącego zdarzenia. W oświadczeniu dla „The Times” rzecznik policji kapitan Michael Bland powiedział, że funkcjonariusze z pobliskiej stacji Southeast Area zadzwonili pod numer 10400 Juniper Avenue — wąskiej jednokierunkowej ulicy w pobliżu Jordanu Osiedle mieszkaniowe Downs. Bland powiedział, że kilka samochodów zaparkowanych podwójnie przed domem „utrudniało bezpieczne przejście służbom ratowniczym, a także mieszkańcom”. W ramach „wysiłków zmierzających do rozwiązania sytuacji” na miejscu zdarzenia około godziny 21:00 w sobotę funkcjonariusze aresztowali osobę pod zarzutem nielegalnego posiadania broni palnej, powiedział. Bland powiedział, że departament wszczął wewnętrzne dochodzenie po otrzymaniu skargi od członka społeczności i oddzielnie wszczął kontrolę użycia siły przez funkcjonariuszy. „Obydwie kwestie personalne zostaną dokładnie zbadane i poddane wszechstronnemu przeglądowi, zgodnie z naszym zobowiązaniem do zachowania odpowiedzialności i przejrzystości” – powiedział Bland. Próbując mieć pewność, że „głosy społeczności zostaną usłyszane” – powiedział Bland, urzędnicy wydziału skontaktowali się z „członkami społeczności i kluczowymi stronami zainteresowanymi, aby rozwiać wątpliwości związane z tym incydentem, a także wspierać dialog”. McOsker, członek rady reprezentujący ten obszar, wyraził zaniepokojenie faktem, że LAPD zareagowała z taką siłą w obszarze w pobliżu Jordan Downs To jeden z najstarszych projektów mieszkaniowych w mieście i od dawna jeden z najbardziej niespokojnych. Obszar ten był jednym z założycieli ogłoszonego przez LAPD programu Community Safety Partnership (CSP), w którym priorytetem jest współpraca między funkcjonariuszami policji a członkami społeczności przed dokonywaniem aresztowań w dzielnicach dotkniętych przemocą. „Fakt, że funkcjonariusze patrolu południowo-wschodniego nie sprawowali funkcji na poziomie CSP, jest naprawdę rozczarowujący” – powiedział McOsker. Uczestniczył w spotkaniu we wtorek po południu w Morning Star Baptist Kościoła, którego członkiem był Curtis, z urzędnikami Los Angeles, rodziną Curtisa i innymi członkami społeczności. „To niedopatrzenie ze strony LAPD” – powiedział. „Kiedy masz 94-letnią kobietę, która jest matką społeczności i jest kochana przez wielu ludzi, ludzie się pojawią”. Jedynym wyjaśnieniem, jakie otrzymał od policji w Los Angeles na temat tego, co się stało, było to, że doszło do „wewnętrznego zerwania komunikacji” – powiedział. Powiedział, że chce również, aby departament stworzył jaśniejsze protokoły dla rodzin pogrążonych w żałobie w celu zgłaszania planowania uroczystości upamiętniających lub pogrzebu, aby uniknąć podobnej sytuacji. Jednocześnie, jak powiedział, pocieszyło go to, że chęć dowódcy LAPD. Ryan Whiteman, aby w poniedziałek publicznie przeprosić rodzinę Curtisa za reakcję policji, nie przyjmując przy tym postawy defensywnej. „Chociaż to straszne rozczarowanie, że tak się stało, to właśnie w tej części spotkania byłem usatysfakcjonowany… spojrzałem społeczności w oczy i powiedziałem: przepraszamy” – powiedziała McOsker. Tanya Dorsey, która prowadzi grupę pomocową non-profit obok pobliskich projektów Nickerson Gardens, stwierdziła, że nie zna Curtisa, ale po obejrzeniu filmu zrozumiała frustrację swojej rodziny odpowiedź LAPD na Instagramie. Nie jest tajemnicą, że policja rutynowo monitoruje pogrzeby i powtarza spotkania, w których podejrzewa, że mogą być obecni członkowie gangu, częściowo po to, aby zapobiec przemocy. Według Dorsey w Nickerson Gardens funkcjonariusze pojawiają się, aby nękać i aresztować ludzi za naruszenie warunków zawieszenia, picie w miejscach publicznych i inne drobne przestępstwa – według niej spotkania mogą nasilać się wraz ze wzrostem emocji. „Wiedzą, że (kiedy) ludzie umierają w dzielnicy, wiedzą już, że odbędzie się czuwanie przy świecach i wiedzą, że nastąpi powtórka” – powiedziała. Jorja Leap, profesor UCLA, która studiowała Watts obszernie stwierdziła, że ostatnie spotkanie podkreśla wątłość osiągnięć uzyskanych w ostatnich latach przez LAPD. „Watts chce ufać, ale nie może zapomnieć przeszłej historii” – powiedziała. „Te relacje nie mogą być traktowane jako coś oczywistego i Mama Curtis o tym przypomina”.


已Opublikowany: 2026-01-15 19:44:00

źródło: www.latimes.com