Strona główna Edukacja Ten nauczyciel twierdzi, że małe dzieci potrafią czytać. Oto, co mówią nauka...

Ten nauczyciel twierdzi, że małe dzieci potrafią czytać. Oto, co mówią nauka i mój 4-latek. | przegladursynowski.pl

7
0
Ten nauczyciel twierdzi, że małe dzieci potrafią czytać. Oto, co mówią nauka i mój 4-latek.
| przegladursynowski.pl
Issa and Iman Aniefuna independently read their favorite books. Photo by Mi Aniefuna for EdSurge.

Ten nauczyciel twierdzi, że małe dzieci potrafią czytać. Oto, co mówią nauka i mój 4-latek.

„W-el…c-chodź. Mmm..mój? Witamy? Mi? Witamy, Mi! To tatuś!” Artykuł EdSurge autorstwa Mi Aniefuny. Moja 4-latka siedziała obok mnie, gdy przeglądałam morze zakładek na laptopie. Pojawiła się zakładka „Moja poczta e-mail”, a u góry ekranu migało „Witajcie, Mi”. Zmarszczyłam brwi, zastanawiając się, dlaczego mój 4-latek zwraca się do mnie po imieniu. A gdzie mnie witała? Potem rozpoznałem dźwięki z naszej codziennej praktyki łączenia liter. „Witaj, Mi. Czekaj, Iman, właśnie to przeczytałaś?” Posłała mi zaciśnięte usta w uśmiechu. „Tak, taak.” Ostrym okiem z boku otworzyłem nowy dokument i zacząłem pisać losowe słowa. Pomyślałem: zrobię jej test i zobaczę, czy naprawdę potrafi czytać. Wpisałem kilka przypadkowych słów, których jeszcze się nie nauczyliśmy. Poduszka. Finał. Ogłoszenie. Potroić. Niezależny. Szybko przeczytała pierwsze cztery słowa, po czym zaczęło brzmieć „niezależnie” i szczęka mi opadła, gdy na żywo obserwowałem neuroplastyczność jej mózgu, gdy dekodowała i obliczała wszystkie znane jej fonemy. Nauka o czytaniu to systematyczne badanie tego, jak mózg uczy się czytania, pisania i języka. Czerpie z różnych dziedzin psychologii, językoznawstwa, neurologii i filozofii i jest kierunkiem studiów od około 50 lat. Obejmuje to fonikę, płynność, słownictwo i zrozumienie. Nadal ma problemy z wymową podwójnego „d” w „tatuś”. Jak czyta ten maluch? Cóż, to nie dlatego, że jej mama i ja jesteśmy geniuszami. Po prostu śledziliśmy badania. W jednym z moich obsesyjnych poszukiwań króliczych nor na temat rozwoju wczesnego dzieciństwa słuchałam seminarium internetowego na temat umiejętności czytania i pisania, kiedy natknęłam się na Spencer Russell, byłą nauczycielkę fundacji Toddlers Can Read, która uczy rodziców, jak uczyć czytania swoje małe dzieci. Nauczyłam się szybkich i bardzo łatwych ćwiczeń, które wykonywałam z moim maluchem następnego dnia, i byłam zaskoczona, jak szybko rozwinęły się jej umiejętności w zakresie akustyki. Uważam, że Russell był nieco zbyt intensywny w swoich demonstracyjnych filmach na Instagramie z dziećmi. Z małą tablicą suchościeralną w jednej ręce, a w drugiej dłoni używając markera jako wskaźnika, Russell siedzi obok swojego ucznia, rzadko, jeśli w ogóle, zrywając kontakt wzrokowy, surowo wspierając malucha w ćwiczeniu mieszania, używając liter SAT. Byłem pod wrażeniem, jak przykuwa uwagę najbardziej ruchliwych maluchów, aby chętnie słuchały wystarczająco długo, aby zacząć rozpoznawać dźwięki liter i ostatecznie je łączyć. Jako nowy trener koszykówki dla rodziców i małych dzieci (dobrze czytacie) była to umiejętność, której jeszcze nie opanowałem. Jako badacz wydaje mi się oczywiste, że robienie tego, co mówią badania, jest oczywiste. Ale bycie badaczem czyni mnie także krytycznym optymistą – niektórzy mogą powiedzieć, że sceptykiem – na dobre i na złe. W tym przypadku badania nad nauką czytania są dość spójne. Może tak być dlatego, że nie ma zbyt wielu rozbieżności co do tego, jak nasze mózgi przetwarzają informacje, chociaż wśród badaczy toczą się pewne debaty, ale zastosowanie tego, co wiemy na temat tego, jak nasze mózgi uczą się języka i czytania, jest dość proste. Zaczęliśmy przedkładać identyfikację dźwiękową nad identyfikację literową, skracając lekcje i o bardziej spójnej porze dnia, budując relacje poprzez nagradzanie mikrozachowań i wymyślając zabawne gry, które, jak to mówimy, „wyłapią z kłopotów”. Iman jest moją najstarszą z trójki dzieci, a jej mama i ja robiliśmy wszystkie te rzeczy, gdy byliśmy rodzicami po raz pierwszy. Zastosowaliśmy wszystkie badania z zakresu psychologii rozwojowej, które zasugerował Google Scholar — mieliśmy obsesję na punkcie tego, ile czasu nie powinna mieć przed ekranem (nie da się tego uniknąć), przeprowadziliśmy wywiady w każdym możliwym przedszkolu (nie wybraliśmy żadnego) i kupowaliśmy tylko zabawki edukacyjne, aby uniknąć nadmiernej stymulacji (i tak się zdarzało). Urodziła się w szczytowym okresie ograniczeń związanych z pandemią Covid-19, więc uszyłam dla niej nawet kapelusz przeciwsłoneczny chroniący przed kroplami, z jedwabistym materiałem wszytym w czapkę, aby chronić jej włosy. Dopiero pojawienie się dzieci numer dwa i trzy pozwoliło nam złagodzić obsesję na punkcie tego, co wydaje się egzystencjalne. Obejmuje to wczesną naukę. Żeby było jasne, wiele badań nad osiągnięciami w nauce wskazuje, że wczesne budowanie podstawowych umiejętności jest silnym predyktorem późniejszego sukcesu, ale nie jest to jedyny czynnik prognostyczny. Postanowiliśmy pozwolić jej słuchać tych słabo rozwiniętych utworów akustycznych, które uwielbia, i po prostu wykrzykiwać właściwy dźwięk „/ks/” dla „x”. Staramy się przeplatać naukę z tym, co Iman już sprawia przyjemność, np. oglądaniem programów kulinarnych lub budowaniem wież z klocków magnetycznych, bez przewidywanych obaw o swoją przyszłość. Jesteśmy na dobrej drodze w czytaniu i pisaniu — teraz czas zająć się matematyką. Film z programu „Toddlers Can Read”.


已Opublikowany: 2025-10-31 08:15:00

źródło: www.edsurge.com