Strona główna Technologia Nie mogę przestać kręcić niekończących się fal dziwnych chłopców Oddcore’a | przegladursynowski.pl

Nie mogę przestać kręcić niekończących się fal dziwnych chłopców Oddcore’a | przegladursynowski.pl

6
0
Nie mogę przestać kręcić niekończących się fal dziwnych chłopców Oddcore’a
| przegladursynowski.pl
Don’t get too close, now… they do bite. Credit: Oddcorp

Nie mogę przestać kręcić niekończących się fal dziwnych chłopców Oddcore’a

Od czasów Wolfenstein 3D i Doom skromna strzelanka pierwszoosobowa rozkwitła w niezliczonych i złożonych kierunkach. Gatunek ten rozszerzył się pod względem narracji i rozgrywki, obejmując wszystko, od rozległych epopei science-fiction, przez gęste obiektywistyczne alegorie, po skupione na trybie wieloosobowym wojskowe gry typu free-for-all i praktycznie wszystko pomiędzy. Czasami jednak potrzebujesz pretekstu, aby zastrzelić grupę dziwnych małych chłopaków w dziwnych małych przestrzeniach. Nie podchodź za blisko, teraz… naprawdę gryzą. Źródło: Oddcorp Nie podchodź zbyt blisko, teraz… naprawdę gryzą. Źródło: Oddcorp Na tamte czasy mamy Oddcore, nową strzelankę roguelike typu boomer z wczesnym dostępem, która stanowi wyraźny kontrast w stosunku do bardziej rozległych, poważnych strzelanek dostępnych na rynku. Połączenie szalonej, szybkiej akcji, częściowo losowych scenariuszy i dobrze wyważonego systemu ulepszania ryzyka/nagrody sprawia, że ​​jest to strzelanka typu pick-and-play, której staram się nie brać i nie grać jeszcze przez kilka szybkich sesji, nawet gdy to piszę. Poczekaj jeszcze jeden etap Oddcore zaczyna się od zwariowanej, bezpretensjonalnej narracji o uwięzieniu w jakimś niekompletnym kurorcie w parku rozrywki z „generatorem nieskończonych pomieszczeń”, który szwankuje. Jednak po krótkim samouczku ta narracja służy jedynie jako pretekst do wrzucenia cię w szereg odpychających przestrzeni granicznych, które sprawiają, że czujesz się, jakbyś był uwięziony na uszkodzonej płycie PlayStation 1. Każde z tych wielokątnych pomieszczeń o niskiej rozdzielczości powoli wypełnia się zniekształconymi, czarno-białymi demonami, z których większość rzuca się na ciebie z fanatyzmem rodem z Poważnego Sama, grożąc ugryzieniem w kostki lub groźnie płynąc w twoją stronę, wystrzeliwując w twoją stronę wolno poruszające się różowe pociski. Nie, to nie jest scena z dawno zaginionej gry na PS1. Źródło: Oddcorp Nie, to nie jest scena z dawno utraconej gry na PS1. Źródło: Oddcorp To nie jest jedna z tych strzelanek, w których kryjesz się za osłoną i wyskakujesz, aby oddać szybki strzał, gdy jest to bezpieczne. Najczęściej każda „wariantowa” arena jest mniej lub bardziej otwartą przestrzenią, na której wrogowie mogą i będą pojawiać się ze wszystkich stron. Będziesz niemal bez przerwy wycofywał się i ostrzeliwał, aby uniknąć wkraczania wrogów, jednocześnie trzymając głowę w obrocie, aby upewnić się, że za tobą nie pojawiają się żadne nowe zagrożenia. Aha, czy wspominałem, że to wszystko dzieje się w krótkim, pięciominutowym zegarze, który odlicza czas w miarę gry? Aby przedłużyć sesję Oddcore powyżej tego limitu, musisz nacisnąć przycisk na swojej broni, aby utworzyć portal do dziwnego wymiaru sklepu, w którym możesz wydawać dusze martwych wrogów, aby zyskać więcej czasu w grze. Możesz także wydać te dusze na serię powolnych, losowych zestawów ulepszeń swojego zdrowia, szybkości ataku i gadżetów pomocniczych, lub zachować te dusze, aby wykorzystać je jako szybkie wzmocnienie zdrowia w środku strzelaniny.


已Opublikowany: 2026-01-14 21:42:00

źródło: arstechnica.com