
Patrons drink beer at Dovetail Brewery. Hagen Dost, co-owner of Dovetail Brewery, said his business wouldn’t exist if it weren’t for Siebel Institute of Technology, which announced it’s moving from Chicago to Montreal.
Siebel Institute ogłasza ostatnią rozmowę telefoniczną w Chicago – taką, która „boli” – mówi browar z Chicago
Po ponad stu latach nauczania piwowarów z całego świata Siebel Institute of Technology ogłosił w czwartek, że opuszcza Chicago i przenosi się do Montrealu. W komunikacie prasowym szkoła stwierdziła, że to posunięcie jest zgodne „ze zmieniającą się dynamiką światowego przemysłu piwowarskiego oraz potrzebą utrzymania konkurencyjności i zrównoważonego rozwoju firmy w dalekiej przyszłości”. Podjęto decyzję po zapoznaniu się z kosztami operacyjnymi i zwiększonymi wymaganiami dotyczącymi wiz studenckich dla osób wjeżdżających do USA. Posunięcie zacznie obowiązywać 1 stycznia 2026 r. Nowy dom będzie blisko Według szkoły to siedziba pierwotnego browaru Molson, który jest najstarszym browarem w Ameryce Północnej. Instytut Siebel nie odpowiedział na prośby o komentarz. Dla wielu osób w branży ogłoszenie wywołało mieszaninę smutku i złości. „To naprawdę rozczarowujące” – powiedziała Liz Garibay, założycielka i dyrektor wykonawcza internetowego Beer Culture Centre, organizacji non-profit skupiającej się na historii piwa. „To kopniak w brzuch dla historii piwa i Chicago. To najstarsza szkoła piwowarska w Stanach Zjednoczonych, która wykształciła wielu piwnych pionierów z przeszłości, a na pewno z epoki nowożytnej. Szkoła mieszcząca się pod adresem 322 S. Green St. w West Loop została założona w 1872 roku i była domem dla kilku założycieli firm piwnych, których nazwiska stały się powszechnie znane. „Kiedy tam wszedłem po raz pierwszy, poszedłem i obejrzałem wszystkie zdjęcia klasowe”, Hagen Dost, powiedział współwłaściciel browaru Dovetail w North Center. „Najstarsze (zdjęcia klasowe) to Pabst, Busch i Coors — najwięksi przedstawiciele amerykańskiego browarnictwa. Poszli do Instytutu Siebel, aby nauczyć się swojego rzemiosła. „Dost jest również absolwentem, studiował w niepełnym wymiarze godzin w latach 2008–2013, wciąż pracując jako inżynier. W 2011 roku, podczas pobytu w szkolnej Akademii Piwowarskiej Siebel World Brewing Academy, prowadzonej we współpracy z Akademią Doemens w Monachium, poznał Billa Wesselinka. Obaj mężczyźni zostali certyfikowanymi mistrzami piwowarstwa i kilka lat później otworzyli Dovetail. „Bez Siebel Institute nie byłoby browaru Dovetail” – powiedział Dost, dodając, że wyjazd z Chicago jest większy niż jego podróż. „Nie mogę niedocenić straty dla Chicago. Bez Siebel nie byłoby przemysłu piwowarskiego w Stanach Zjednoczonych” – powiedział. „Wiem, że to nie zamknięcie, ale to taka amerykańska instytucja i instytucja z Chicago, a stracić ją boli.” Billy Jacobs, współwłaściciel Piece Brewery and Pizzeria w Wicker Park, który na przestrzeni lat zdobył 28 medali na World Beer Cup i Great American Beer Festival, również ubolewał nad tą wiadomością. „Nasz wielokrotnie nagradzany piwowar (nieżyjący już) Jonathan Cutler, również tam pojechał. Podobnie jak nasz obecny piwowar Anthony Haynes” powiedział Jacobs. „To ogromna strata. Byli naszymi wspaniałymi przyjaciółmi i byli dla nas wspaniałym źródłem informacji. Garibay powiedział, że centralna lokalizacja Chicago ułatwia studentom przyjazd z całych Stanów Zjednoczonych i z innych lokalizacji. Garibay i Dost obwiniali administrację prezydenta Donalda Trumpa za działania, które ich zdaniem tworzą wrogą atmosferę dla zagranicznych uczniów kosztem przedsiębiorstw w USA. „To kolejny przykład tego, jak obecna administracja naprawdę rujnuje życie i nie bierze pod uwagę Amerykanów” – powiedział Garibay. Dost powiedział, że podstawową kwestią dla szkoły są wizy. „Żyją w czasach, gdy znaczna część zajęć ma charakter międzynarodowy” – powiedział Dost. „Kształcą ludzi ze wszystkich zakątków branży piwnej, od wielkich browarów po osoby, które chcą zająć się browarnictwem rzemieślniczym.” Chociaż koszty, jakie poniesie Chicago mogą być trudne do obliczenia, Sam Toia, dyrektor wykonawczy Illinois Restaurant Association, nie przyjął tej wiadomości z radością. „Uważamy, że Chicago jest kulinarną stolicą Stanów Zjednoczonych. Zatem decyzja o opuszczeniu takiej organizacji, która istnieje od dziesięcioleci, nie jest dobra” – powiedziała Toia. Biuro burmistrza Brandona Johnsona nie zgodziło się z tym odpowiedział na prośbę o komentarz. Dost powiedział: „Jestem zły na tę administrację za demonizowanie osób z zewnątrz, a teraz amerykańska instytucja, krytyczna dla amerykańskiego przemysłu, jest z tego powodu zmuszona walczyć o przetrwanie”.
已Opublikowany: 2025-11-21 23:18:00
źródło: chicago.suntimes.com







