Strona główna Sport i rekreacja Dlaczego zespół Indiany na rok 2026 ma uzasadnione podstawy jako najlepszy w...

Dlaczego zespół Indiany na rok 2026 ma uzasadnione podstawy jako najlepszy w historii | przegladursynowski.pl

11
0
Dlaczego zespół Indiany na rok 2026 ma uzasadnione podstawy jako najlepszy w historii
| przegladursynowski.pl

Dlaczego zespół Indiany na rok 2026 ma uzasadnione podstawy jako najlepszy w historii

Od początku ekspansji College Football Playoff posiadanie pierwszego mistrza FBS 16–0 było zawsze tylko kwestią czasu. Minęło pięć lat, zanim mieliśmy pierwszego mistrza 15–0 (Clemson w 2018 r.), gdy czterozespołowa CFP rozpoczęła się w 2014 r. Jest więc pewnym zaskoczeniem, że zaledwie w drugim roku play-offów obejmujących 12 drużyn jednej drużynie brakuje jednego zwycięstwa do perfekcji. Prawdziwa niespodzianka, jednak jest to zespół, który jest tak blisko osiągnięcia tego celu. Jeszcze w sierpniu 2024 roku nikt by nie uwierzył, że Indiana i Curt Cignetti będą pierwszymi, którzy mają szansę przejść do historii. Indiana, która 14 miesięcy temu nigdy nie zanotowała w sezonie nawet 10 zwycięstw. Indiana, najbardziej przegrany program w historii futbolu uniwersyteckiego. Ta sama Indiana może mieć uzasadnione roszczenia do posiadania najlepszej drużyny w historii futbolu uniwersyteckiego, jeśli w poniedziałkowy wieczór pokona Miami i przywróci do domu puchar mistrzostwa krajowe, których fani prawdopodobnie nigdy sobie nie wyobrażali, były odległą możliwością. Jeszcze przed rozpoczęciem finałowego meczu Indiana ma już najlepszą różnicę punktów w jednym sezonie wśród drużyn w erze CFP, wynoszącą +473. To o sześć punktów więcej niż w Clemson w 2018 r. (+467) i o 75 punktów więcej niż w LSU w 2019 r. (+398), jak niedawno zespół wdał się w dyskusję o „najlepszych w historii”. Można wskazać na rozbieżność w harmonogramach między tymi dwoma zespołami. Indiana grała w sezonie zasadniczym tylko z dwoma drużynami, które znalazły się w końcowych rankingach CFP. W końcowych rankingach ta drużyna z LSU grała tylko z trzema zespołami. Wszelkie wątpliwości co do kandydatury Indiany rozwiała dobra passa Hoosiers w ostatnich trzech meczach. Mimo wspaniałego sezonu zasadniczego 12:0, wiele osób wątpiło, czy drużyna Indiana z numerem 2 będzie w stanie pokonać stan Ohio z numerem 1 w meczu o mistrzostwo Wielkiej Dziesiątki. Tak się stało, 13–10. Potem pojawiły się wątpliwości, jak Indiana poradzi sobie z Alabamą z potężnej Konferencji Południowo-Wschodniej. Jak się okazało, wyszło to znakomicie, biorąc pod uwagę dominację 38–3 w Rose Bowl. Przez dwa lata play-offów, w których uczestniczyło 12 drużyn, Indiana była jedyną drużyną z pierwszej czwórki, która wygrała swój ćwierćfinał. Pozostali to 0–7. Potem przyszedł półfinał, w którym wydawało się całkiem możliwe, że niezwykle utalentowany Oregon pomści swoją jedyną porażkę w sezonie i pokona Indianę w rewanżu Peach Bowl. Po raz kolejny Indiana nie pozostawiła żadnych wątpliwości, kończąc wszystko na długo przed wybiciem zera po 56:22 zniszczeniu. Hoosiers mają rozgrywającego, który zwyciężył w Heismanie, elitarnych zawodników o umiejętnościach, dominujących okopach i oportunistyczną, duszną obronę. A co być może najważniejsze dla ich kandydatury do najlepszej drużyny wszechczasów, odbierają dusze przeciwnikom, o czym świadczy dotychczasowe wyniki CFP. Jeśli Indiana będzie w stanie pokonać Miami – przed czym Sądząc po pierwszych dwóch meczach w fazie play-off, kibice Hoosier powinni być liczni, nawet jeśli mecz jest rozgrywany na macierzystym stadionie Hurricanes – ma to uzasadnione podstawy. Biorąc pod uwagę osiągnięcia Indiany w programie, nadal nie jestem pewien, czy wystarczająco doceniliśmy Cignettiego za potwora, którego stworzył w Bloomington. A biorąc pod uwagę dołączenie do programu w przyszłym sezonie obciążonej klasy transferowej, wydaje się jasne, że Hoosiers nigdzie się nie wybierają.


已Opublikowany: 2026-01-14 20:56:00

źródło: deadspin.com