Strona główna Wiadomości warszawskie Sztuczna inteligencja, której potrzebujemy dla zrównoważonej infrastruktury | przegladursynowski.pl

Sztuczna inteligencja, której potrzebujemy dla zrównoważonej infrastruktury | przegladursynowski.pl

10
0
Sztuczna inteligencja, której potrzebujemy dla zrównoważonej infrastruktury
| przegladursynowski.pl

Sztuczna inteligencja, której potrzebujemy dla zrównoważonej infrastruktury

Nawet gdy rządy inwestują biliony dolarów w drogi, sieci energetyczne, centra danych, systemy wodociągowe i budownictwo, branża budowlana nie wykorzystała jeszcze wzrostu wydajności, jaki oferują sztuczna inteligencja i cyfryzacja. Biorąc pod uwagę znaczenie tego sektora dla zrównoważonego rozwoju, musi się to zmienić. PARYŻ – Inwestycje infrastrukturalne przeżywają rozkwit. Na całym świecie rządy inwestują biliony dolarów w drogi, sieci energetyczne, centra danych, systemy wodociągowe i budownictwo mieszkaniowe, a wiele z nich reaguje na nasilające się szoki klimatyczne i rosnącą potrzebę adaptacji. Jednak branża budowlana – największa siła fizycznie przekształcająca planetę – należy do ostatnich głównych sektorów, które odblokowały wszystkie korzyści, jakie oferuje technologia cyfrowa. W rezultacie odpowiada za około 21% emisji gazów cieplarnianych, produkuje połowę światowych składowisk odpadów i wydaje rocznie ponad 1,6 biliona dolarów. Kamran/Middle East Images za pośrednictwem Getty Images Tomas Cuesta/Getty Images Leon Neal/Getty Images To musi się zmienić, a sztuczna inteligencja może zaoferować rozwiązania potrzebne branży. Będzie to jednak wymagało pełnego wykorzystania potencjału współpracy instytucjonalnej i sieci ludzkich. Podczas gdy generatywna sztuczna inteligencja może pisać kod lub podsumowywać dokumenty, budowanie rzeczywistych zasobów, takich jak mosty i sieci energetyczne, wymaga czegoś, co moglibyśmy nazwać „infrastrukturą kognitywną”: trudno dostępnych danych, wiedzy specjalistycznej, wiedzy dziedzinowej i instytucji, za pośrednictwem których można wdrażać nowe narzędzia do planowania i realizacji. Podobnie jak prąd bez sieci energetycznej, sztuczna inteligencja bez tego fundamentu pozostanie źródłem niewykorzystanego potencjału. Jak wyglądałoby wykorzystanie sztucznej inteligencji w praktyce? Na początek wymagałoby to odblokowania i zintegrowania odizolowanych danych od tysięcy interesariuszy, w tym firm budowlanych, dostawców, ministerstw rządowych, agencji wielostronnych i instytucji finansujących. Wymagałoby to również kodyfikacji wiedzy dziedzinowej z poprzednich cykli projektów, aby zrozumieć, dlaczego zdarzają się opóźnienia, w jaki sposób narastają ryzyko i gdzie następuje awaria wydajności; oraz budowanie inteligentnych agentów cyfrowych, którzy rozumieją przepływy pracy specyficzne dla infrastruktury (kontraktowanie, zaopatrzenie, wydawanie pozwoleń i budżetowanie). Ale co najważniejsze, wymagałoby to współpracy instytucjonalnej. Nie potrzebujemy statycznych planów działania, ale raczej dynamicznych, ewoluujących mechanizmów informacji zwrotnej. Sztuczna inteligencja dla infrastruktury wyciągałaby wnioski z każdego projektu i wykorzystywałaby wnioski w różnych organizacjach. Możliwość ulepszenia sposobu, w jaki budujemy, pojawia się w momencie, gdy zmienia się geopolityka infrastruktury. Podczas gdy prezydent Donald Trump stara się odwrócić całą politykę swojego poprzednika w zakresie czystej energii, inni wypełniają próżnię w zakresie przywództwa, którą stworzyły Stany Zjednoczone. Na przykład Chiny przeorientowały swoją Inicjatywę Pasa i Szlaku w stronę „zielonego rozwoju wysokiej jakości”, łącząc ogromne zagraniczne inwestycje w dziedzinie transportu i energii z krajowymi projektami dotyczącymi odporności na zmianę klimatu. Realizuje zakrojone na szeroką skalę projekty ponownego zalesiania pustyni i nowe projekty w zakresie odnawialnych źródeł energii, mimo że projekty związane z węglem, ropą i gazem nadal stanowią znaczną część jej zagranicznego portfela. Podobnie Arabia Saudyjska, od dawna synonim węglowodorów, uruchomiła „zieloną inicjatywę”, mającą na celu przeznaczenie dziesiątek miliardów dolarów na projekty związane z energią słoneczną i wiatrową, ramy ekologicznego finansowania i nowe partnerstwa publiczno-prywatne. Królestwo zamierza do 2030 r. wytwarzać połowę swojej energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych. Indie osiągnęły już swój cel, jakim jest przeznaczenie 50% zainstalowanej mocy na źródła niekopalne. Uruchomiła także krajową misję dotyczącą zielonego wodoru, której celem jest roczna produkcja na poziomie pięciu milionów ton do 2030 r., i wykorzystała globalne platformy, takie jak G20 i Konferencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, aby promować infrastrukturę odporną na zmianę klimatu i „pakty zielonego rozwoju”. Rezultatem jest fragmentaryczna mapa. Podczas gdy największy na świecie emitent w przeszłości podwaja eksport paliw kopalnych, gospodarki wschodzące i gospodarki o średnich dochodach coraz częściej prezentują się jako głosy odpowiedzialne za klimat (nawet jeśli nadal borykają się z własnymi sprzecznościami). W tym nowym krajobrazie rywalizacja toczy się nie tylko o to, czyja stolica zbuduje porty, sieci i linie kolejowe nowej generacji, ale także o to, czyje dane, standardy i systemy sztucznej inteligencji będą kierować tymi inwestycjami. Kolejny lider infrastruktury skoncentruje się na trzech bezpośrednich priorytetach. Po pierwsze, należy maksymalnie wykorzystać dostępne dane. Wiedza na temat infrastruktury jest zwykle ukryta w plikach PDF, umowach i plikach zezwoleń. Rządy, banki i firmy muszą odkryć tę ukrytą historię, aby pomóc wszystkim zainteresowanym stronom uniknąć błędów z przeszłości i odnaleźć się w nowych ustaleniach politycznych, gdy rządy nagle zmienią zasady (tak jak zrobiły to Stany Zjednoczone). Drugim priorytetem jest zbudowanie narzędzi AI do tego konkretnego celu. Nie potrzebujemy ogólnego chatbota, ale modeli przeszkolonych w zakresie materiałoznawstwa, logistyki i lokalnych przepisów. Sztuczna inteligencja, która rozumie, dlaczego projekty kończą się niepowodzeniem, może zwiększyć prawdopodobieństwo sukcesu. Wreszcie musimy lepiej dzielić się wiedzą ponad granicami. Zamiast zmuszać każdą instytucję do wymyślania koła na nowo, potrzebujemy wspólnej bazy wiedzy, aby wnioski wyciągnięte z tamy w Indiach lub metra w Paryżu mogły ulepszyć projekty na całym świecie. W ciągu następnej dekady infrastruktura będzie określać nie tylko adaptację do zmiany klimatu, ale także globalną konkurencyjność. To mięsień realnej gospodarki. Kraje, które dostosują swoje zobowiązania klimatyczne, politykę przemysłową i rurociągi infrastrukturalne do wiarygodnej inteligencji opartej na danych, ustalą zasady gry dla wszystkich. Ci, którzy sieją niepewność jako broń lub traktują zrównoważoną infrastrukturę po namyśle, odczują osłabienie swojego wpływu. Sztucznej inteligencji nie należy postrzegać jako scentralizowanej wyroczni ani abstrakcyjnego umysłu w chmurze. Jego prawdziwe zastosowania leżą w ukierunkowanych aplikacjach do łączenia rzeczywistych projektów, instytucjonalnych przepływów pracy i sieci ludzkich. Jest to rodzaj inteligencji, która zbuduje nie tylko lepsze drogi i odporne sieci, ale także skuteczniejsze i wydajniejsze systemy i organizacje. W świecie, w którym możliwości technologiczne są obfite, ale wola polityczna jest nierównomiernie rozłożona, prawdziwym sprawdzianem przywództwa jest realizacja projektów. Każdy, kto potrafi przekształcić infrastrukturę ze źródła ryzyka klimatycznego we wspólną, inteligentną platformę na rzecz zrównoważonego dobrobytu, będzie mógł każdego czegoś nauczyć.


已Opublikowany: 2026-01-13 15:28:00

źródło: www.project-syndicate.org