Demokraci w Izbie Reprezentantów kwestionują nowe rozporządzenie Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego ograniczające wizyty prawodawców w ośrodkach imigracyjnych
WASZYNGTON – Dwunastu Demokratów z Izby Reprezentantów, którzy w zeszłym roku pozwali administrację Trumpa w związku z polityką ograniczającą nadzór Kongresu nad ośrodkami detencyjnymi dla imigrantów, wróciło w poniedziałek do sądu federalnego, aby zakwestionować drugą, nową politykę nakładającą dalsze ograniczenia na takie niezapowiedziane wizyty. W grudniu ci członkowie Kongresu wygrali pozew, kwestionując politykę Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego z czerwca, która wymagała tygodniowego powiadomienia od prawodawców przed wizytą nadzorczą. Teraz oskarżają Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego o „potajemne ponowne nałożenie” tego wymogu w zeszłym tygodniu. W memorandum z 8 stycznia Sekretarz Bezpieczeństwa Wewnętrznego Kristi Noem napisała, że „Wnioski o wizytę w obiekcie należy składać z co najmniej siedmiodniowym (7) wyprzedzeniem. Wszelkie wnioski o skrócenie tego czasu muszą zostać przeze mnie zatwierdzone”. Na czele prawodawców, którzy kwestionują tę politykę, stoi republikanin Joe Neguse (D-Colo.), a w ich skład wchodzi pięciu członków z Kalifornii: Robert Garcia (D-Long Beach), Lou Correa (D-Santa Ana), Jimmy Gomez (D-Los Angeles), Raul Ruiz (D-Indio) i Norma Torres (D-Pomona). Zeszłego lata, gdy naloty imigracyjne rozprzestrzeniły się na Los Angeles i inne części południowej Kalifornii, wielu Demokratom, w tym wymienionym w pozwie, odmówiono wstępu do lokalnych ośrodków detencyjnych. Wcześniej niezapowiedziane inspekcje były powszechną, długotrwałą praktyką w ramach uprawnień nadzorczych Kongresu. „Zasady dotyczące duplikatów powiadomień to jawna próba ze strony DHS ponownego obalenia woli Kongresu… i zawieszenia przez Trybunał zasad DHS dotyczących wizyt nadzorczych” – napisali powodowie we wniosku do sądu federalnego w poniedziałek, prosząc o przesłuchanie w trybie pilnym. W sobotę, trzy dni po postrzeleniu i zabiciu Renee Nicole Good przez agenta Urzędu Imigracyjnego i Celnego, trzech członków Kongresu z Minnesoty podjęło próbę przeprowadzenia wizyty kontrolnej w placówce ICE w pobliżu Minneapolis. Odmówiono im dostępu. Jak wynika z akt sprawy, prawnicy Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego powiadomili ustawodawców i sąd o nowej polityce. We wspólnym oświadczeniu powodowie napisali, że „zamiast przestrzegać prawa, Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego próbuje obejść ten nakaz, ponownie narzucając tę samą niezgodną z prawem politykę”. „To jest niedopuszczalne” – stwierdzili. „Nadzór jest głównym obowiązkiem członków Kongresu i obowiązkiem konstytucyjnym, którego nie lekceważymy. Nie jest to coś, co władza wykonawcza może dowolnie włączać lub wyłączać. ” Kongres zastrzegł w corocznych pakietach środków od 2020 r., że fundusze nie mogą być wykorzystywane do uniemożliwiania członkowi Kongresu „wchodzenia, w celu sprawowania nadzoru, do jakiegokolwiek obiektu prowadzonego przez Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego lub na jego rzecz, służącego do przetrzymywania lub przyjmowania w inny sposób cudzoziemców”. Sformułowanie to stanowiło podstawę decyzji podjętej w zeszłym miesiącu przez sędziego Sądu Okręgowego Stanów Zjednoczonych Jia Cobba w Waszyngtonie, który stwierdził, że ustawodawcom nie można odmówić wjazdu w celu wizyt, „chyba że i dopóki” rząd nie będzie w stanie wykazać, że żadne środki nie zostały wykazane był wykorzystywany do obsługi ośrodków penitencjarnych. W swoim memorandum dotyczącym polityki Noem napisała, że fundusze z ustawy One Big Beautiful Bill Act, która zapewniła około 170 miliardów dolarów na cele imigracyjne i egzekwowanie przepisów granicznych, nie podlegają ograniczeniom wynikającym z ustawy o rocznych przydziałach środków. „ICE musi zapewnić wdrożenie i egzekwowanie tej polityki wyłącznie za pieniądze przydzielone przez OBBBA” – powiedział Noem. Noem powiedział, że nowa polityka jest uzasadniona, ponieważ niezapowiedziane wizyty odciągają funkcjonariuszy ICE od ich normalnych obowiązków. „Co więcej, istnieje rosnąca tendencja do zastępowania legalnych działań nadzorczych cyrkowymi akrobacjami reklamowymi, co tworzy chaotyczne środowisko pełne wzmożonych emocji” – napisała. W pozwie do sądu prawodawcy argumentowali, że nowa polityka narusza prawo. „Praktycznie niemożliwe jest, aby rozwój, ogłoszenie, komunikacja i wdrożenie tej polityki zostały i zostaną zrealizowane – zgodnie z wymaganiami – bez wykorzystania ani jednego dolara z corocznie przeznaczanych funduszy” – napisali.
已Opublikowany: 2026-01-12 23:14:00
źródło: www.latimes.com








